Byłem u lekarza, czekałem na wyniki i tak postanowiłem zrobić TR i mogę oddychać! . Nie dowierzałem, zrobiłem chyba jeszcze raz, krzyknąłem to jest k***a sen i straciłem świadomość .
Szedłem z kolegami do mojego domu. Zaczeliśmy gadac o LD. Nagle włączylo mi się inne myślenie. Pomyślałem: "a co jeśli to co teraz robię jest snem? Przydało by się sprawdzić. Zobaczę czy mogę latać". Skoczyłem i sie udało. Uczucie i radość nie do opoisania.
Hmm pierwsze LD pamiętam jak dziś. Siedzę na łóżku i i ni stąd ni zowąd zrobiłem TR-a. Mogę oddychać. Myślę sobie "Ok, tylko spokojnie. Przecież tyle o tym czytałem. Nie szalej bo cię wyrzuci ze snu" Siedzę w ciemnym pokoju i chcę, żeby zapaliło się światło. Światło zaczęło migać jak stroboskop w dyskotece. Potem mnie wywaliło i nic nie skorzystałem.<zły>
No ja na przykład ostatnio LD pierwsze od kiedy zacząłem trenować miałem przedwczoraj i trwało około 10s... zawsze mnie wywala prawie od razu.. ;/ zbiegłem do tunelu pod drogą i z tego że sufit nisko to wpadłem na plan, że pobiegnę po ścianie na sufit potem znów na ścianę i na ziemię. takie kółko. sie pobawiłem tak raz wskakiwałem na sufit raz na ziemię i w pewnym momencie pyk! oo to sen, dobra to co teraz? trza stąd wyjść. już podlazłem do wyjścia kiedy się od razu wszystko rozmyło i się obudziłem...
Swoje pierwsze LD miałam dawano temu. Nie znałam wtedy jeszcze pojęcia świadomego snu. Zjeżdżałam na nartach po jakimś stoku górskim. W pewnym momencie doszłam do wniosku, że ja przecież nie umiem jeździć na nartach, więc to musi być sen Zjechałam na sam dół i się obudziłam.
W wieku ok. 5 lat miałam swoje pierwsze świadome sny.
"W śnie, wiem, że śnię" - tak mówiłam zawsze koleżanką.
Oczywiście, nie wierzyły. Nie wiedzieć czemu, wtedy wydawało
mi się to zupełnie normalne, że podczas spania "mam władzę".
A teraz gdy osiągnę LD, to zaciesz przez cały dzień.
Nie pamiętam dokładnie, który LD był moim pierwszym,
aczkolwiek opiszę któryś z nich.
Poszłam na plac zabaw, który znajduje się na działkach.
Obok placu jest rów. Wskoczyłam do niego i utonęłam.
Przez chwilę widziałam tylko ciemną zieleń. Nagle pojawiłam
się obok rowu i wrzasnęłam: "Ja żyję, chociaż utonęłam!"
i tu chwila namysłu: "To jest sen!". Rzuciłam się jeszcze
parę razy do rowu (ale teraz już świadomie) i pobudka.
Pierwsze LD to ja nie wiem kiedy miałem, ale myślałem, że mówimy o LD wywołanym świadomie poprzez TR'y. A nie powiecie mi chyba, że w wieku 5 lat znaliście już takie pojęcia jak "Świadome sny"?