Pamiętanie snów
#1
Po dzisiejszej nocy zapamiętałem 4 lub 2 sny. Nie jestem do końca pewien. Ale od początku:
Obudziłem się i na chwilę sny mi uciekły z głowy, przyłożyłem głowę do poduszki i przypomniałem sobie wszystko. Jestem pewien co do "oddzielności" 2 snów. Natomiast te 2 sny składają się tak jakby z 2 różnych wątków (1 po drugim). Nie równolegle, nie przeplatają siete wątki tylko najpierw jeden potem drugi wątek. Niby w tym samym śnie i są nawet przejścia między tymi wątkami. Tych przejść nie do końca pamiętam, ale wiem że sen nie był w danym miejscu ucięty. Jednak Można by z tego zrobić 4 sny, a nie 2.
Nie wiem teraz jak to zapisać w dzienniku snów. Nie wiem czy zapamiętałem 2 sny czy 4. Co mam zrobić żeby już taki problem się nie powtórzył i żebym lepiej umiał rozpoznać koniec snu i początek następnego?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Nie ma rady, to już sam musisz sobie ustalić co było snem kolejnym a co po prostu inną sceną z tego samego snu. Albo dobrze zapamiętasz sny by to ustalić, albo gorzej. Musisz porównać sytuacje i jakoś to sobie poukładać,a nie pasujące elementy kwalifikuj jako oddzielny sen. Pomylisz się? Tragedii nie będzie, bo jakie znaczenie mają te liczby w zeszycie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Czasami też jak zapisuję sen do czy na gorąco na brudno czy później do zeszytu pewnych zdań opisowych nie jestem pewien. Waham się, i wydaje mi się jak bym pewne rzeczy sobie dopowiadał.
Nigdy nie pamiętałem ze śnienia tak dużo jak dzisiaj (to już trzecie zapiski), a z każdą nocą zapamiętuje coraz więcej i może przez to jestem trochę zagubiony. Nigdy wcześniej też nie starałem sie tak dokładnie przypominać snu tylko wystarczało mi tyle ile zapamiętałem wyraźnie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Sen powinno się liczyć jako jeden po każdym przebudzeniu, niezależnie czy zmieniła się jego tematyka. I tak ilość jest nie tyle ważna co raczej szczegółowość - to jest prędzej wykładnikiem pamięci snów, której szukamy.
Im dłużej możesz opowiadać o snach z nocy tym lepszą masz pamięć snów :) Ale niekoniecznie próbuj to robić w notatniku :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Najdłuższy opis snu zajął mi w zeszycie A5 niecałe 3 strony. A te 2/4 sny zajmą mi jakieś 4-5 stron.
Incestus, sugerujesz żebym opowiadał sny w ciągu dnia komuś, czy sobie w myślach (lub przed lustrem <lol2> )?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
hehe nie no zapisuj w zeszycie wlasnie i licz strony, to dobre.
Miałem na mysli zebys tez je opisywal na forum, w skrocie :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
A ktoś tak robi na forum? Jak mi sie coś fajnego przyśni to może i opiszę. :P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
hahaha no oczywiście że robią.
W kursie regularnie trzeba było pisać wszystkie sny a po nim sugerowany jest dział "pozostałe - notatnik " gdzie albo opisuje się ciekawsze sny, albo same LD , albo jak ktoś chce to kontynuuje tam kurs. Każdy ma swój notatnik.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#9
ja wlasciwie zawsze zapamietuje sny w ten sposob, ze chwilke po obuszeniu wlasciwie nie pamietam nic, jednak przytule sie do poduchy i wszystko wraca do glowy :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#10
Najlepiej w ogóle się nie ruszać i nie otwierać oczu. I na spokojnie z przypominaniem sobie szczegółów. Zachowanie pierwotnej pozycji fakt, ułatwia przypomnienie sobie snu :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1