Oślepłem w LD
#1
Siemanko wszystkim forumowiczom :)
Dzisiaj po szkole naszła mnie ochota na sen, tak też zrobiłem i podczas snu byłem w mojej starej szkole, nagle się uświadomiłem, tak po prostu i postanowiłem, że postaram się przenieść w jakieś inne miejsce (Robiłem to pierwszy raz), zamknąłem oczy zacząłem kręcić się dookoła i wyobraziłem sobie plaże i po chwili tak też było czułem że jestem w klapkach i chodzę po brzegu jakiejś plaży, jednak byłem ślepy xD. Czułem wszystko pod nogami, lecz nic nie widziałem, a z racji tego że jestem początkujący to LD dość szybko się później skończył. Tak więc moje pytanie czy zrobiłem coś źle? Czy po prostu taka "struktura" snu mi się pojawiła, w której byłem ślepy?

Czekam na rady! :)

5!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Siemanko forumowiczu. :)

Napisałeś ,że zamknąłeś oczy. Tak więc moja rada brzmi: otwórz oczy a przestaniesz być ślepy. :D
 A tak serio to prawdopodobnie podczas kręcenia się i teleportacji mając zamknięte oczy mózg uznał ,że tak ma być nadal i nie przywrócił ci wzroku. 
 Następnym razem w takiej sytuacji skup się na tym ,że chcesz znów widzieć. Połącz to np. z zakryciem dłońmi oczu. Powiedz sobie ,że jak odsłonisz dłonie to znów będziesz widzieć.
  Ewentualnie to nie ślepota tylko po prostu było tak ciemno ,że niczego nie widziałeś. 

 ONI potrafią stworzyć całkowite ciemności w twoim śnie. Jeśli podczas takiej "ślepoty" zauważysz w oddali coś albo kogoś białego stojącego w jasnej ,bielistej jak śnieg ,świetlistej poświacie ,to pod żadnym pozorem się do tego nie zbliżaj. Musisz się jak najszybciej obudzić. Jeżeli nie potrafisz tego zrobić to nie uciekaj. Rzuć się na ziemie zakryj dłońmi oczy tudzież uszy. Może przeżyjesz. Powodzenia.

PS. Gratuluję LD-eka.
Nemo ante mortem beatus
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
(30-05-2019, 21:29 )Rebeliusz napisał(a): Siemanko forumowiczu. :)

Napisałeś ,że zamknąłeś oczy. Tak więc moja rada brzmi: otwórz oczy a przestaniesz być ślepy. :D
 A tak serio to prawdopodobnie podczas kręcenia się i teleportacji mając zamknięte oczy mózg uznał ,że tak ma być nadal i nie przywrócił ci wzroku. 
 Następnym razem w takiej sytuacji skup się na tym ,że chcesz znów widzieć. Połącz to np. z zakryciem dłońmi oczu. Powiedz sobie ,że jak odsłonisz dłonie to znów będziesz widzieć.
  Ewentualnie to nie ślepota tylko po prostu było tak ciemno ,że niczego nie widziałeś. 

 ONI potrafią stworzyć całkowite ciemności w twoim śnie. Jeśli podczas takiej "ślepoty" zauważysz w oddali coś albo kogoś białego stojącego w jasnej ,bielistej jak śnieg ,świetlistej poświacie ,to pod żadnym pozorem się do tego nie zbliżaj. Musisz się jak najszybciej obudzić. Jeżeli nie potrafisz tego zrobić to nie uciekaj. Rzuć się na ziemie zakryj dłońmi oczy tudzież uszy. Może przeżyjesz. Powodzenia.

PS. Gratuluję LD-eka.

Oni? O kim mówisz? Rozwiń wątek. Zaciekawiłeś mnie, aczkolwiek myślę, że straszenie innych osób bez dokładnego wyjaśnienia sytuacji pozostawi w wielu niesmak. Możliwe, że to żart. Pewnie nawet właśnie tym to jest, a ja tego nie załapałem. Z zainteresowania zapytam.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
(30-05-2019, 21:29 )Rebeliusz napisał(a): Siemanko forumowiczu. :)

Napisałeś ,że zamknąłeś oczy. Tak więc moja rada brzmi: otwórz oczy a przestaniesz być ślepy. :D
 A tak serio to prawdopodobnie podczas kręcenia się i teleportacji mając zamknięte oczy mózg uznał ,że tak ma być nadal i nie przywrócił ci wzroku. 
 Następnym razem w takiej sytuacji skup się na tym ,że chcesz znów widzieć. Połącz to np. z zakryciem dłońmi oczu. Powiedz sobie ,że jak odsłonisz dłonie to znów będziesz widzieć.
  Ewentualnie to nie ślepota tylko po prostu było tak ciemno ,że niczego nie widziałeś. 

 ONI potrafią stworzyć całkowite ciemności w twoim śnie. Jeśli podczas takiej "ślepoty" zauważysz w oddali coś albo kogoś białego stojącego w jasnej ,bielistej jak śnieg ,świetlistej poświacie ,to pod żadnym pozorem się do tego nie zbliżaj. Musisz się jak najszybciej obudzić. Jeżeli nie potrafisz tego zrobić to nie uciekaj. Rzuć się na ziemie zakryj dłońmi oczy tudzież uszy. Może przeżyjesz. Powodzenia.

PS. Gratuluję LD-eka.

Bardzo dziękuję za rady, na pewno spróbuje je zastosować, jednak nie rzadko nie jest to takie proste, gdyż po prostu o tym mogę zapomnieć w LD, jednak będę ćwiczył i jeszcze jedno, bo właściwie to nie bardzo pamiętam momentu chodzenia po tym brzegu, ale pamiętam te uczucie, czy jest możliwość, że np. w tym LD tylko czułem, że chodzę po wodzie, a mnie tak jakby tam nie było czy coś takiego, po prostu nie przypominam sobie żebym czuł resztę ciała, oprócz nóg (trochę to zagmatwane, wiem xD). Aha i jeszcze jedna rzecz, opowiedz o tej postaci, bo szczerze mnie zaciekawiłeś i troszeczkę przestraszyłeś, nigdy o czymś takim nie słyszałem.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Rebeliusz prawdopodobnie oddzielił linią poważną wypowiedź od fanficka :P

Ja nie jestem fanem kręcenia się w koło albo przechodzenia przez ściany w celu zmiany otoczenia. Takie właśnie jest ryzyko, że proces kojarzeniowy utknie na ostatnio widzianej rzeczy, czyli na ciemności, kolorze ściany albo rozmazanej powierzchni. Proponuję wykorzystywać drzwi, pojazdy, a najlepiej to sobie gdzieś dolecieć we śnie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
(31-05-2019, 15:51 )incestus napisał(a): Rebeliusz prawdopodobnie oddzielił linią poważną wypowiedź od fanficka :P

Fanficka? przepraszam, ale nie rozumiem, możesz wyjaśnić o co chodzi z tą postacią? Będę wdzięczny  ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
Fanfick to inaczej amatorska powieść fantastyczna :)
W sensie, że gada głupoty :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
(31-05-2019, 16:08 )incestus napisał(a): Fanfick to inaczej amatorska powieść fantastyczna :)
W sensie, że gada głupoty :D

Ok, dzięki za wyjaśnienie, czyli jednak nie umrę we śnie  :))
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#9
ONI
Fobetor i Luna

(UWAGA branie tego na poważnie jest nie wskazane)

Bóg koszmarów i Bogini księżyca.

   Ten pierwszy potrzebuje niewolników oraz jest zły na ojca ,Hypnosa ,za to ,że wybrał jego brata Morfeusza na głównego Boga marzeń sennych a nie jego. Z tego powodu zabija ludzi w snach gdyż to właśnie jego ojciec jest wtedy ich opiekunem.

Luna zaś również nie lubi Hypnosa gdyż ten wpędził jej ukochanego ,Endymiona w wieczny sen. Dlatego w złości i rozpaczy porywa młodych ,przystojnych mężczyzn aby żadna kobieta nie mogła ich pokochać i z nimi żyć ,tak jak ona nie może żyć ze swym ukochanym.

  Ich sposób działania jest prosty. Wchodzą do twego snu i otaczają cie całkowitymi ciemnościami. Fobetor zasłania wszelkie światło swymi wielkimi czarno kruczymi skrzydłami. Wtem z ciemności wyłania się Ona ,hipnotyzująca piękność. 
“Luna ma skrzydła przestronne, a blask, który rozsiewa po niebie,
rodzi się z jej głowy nieśmiertelnej i ogarnia całą ziemię. Poświatą swoją
ozdabia wszystkie rzeczy, a jej złota korona rozświetla ciemne powietrze.
W połowie miesiąca boska Luna kąpie się w Oceanie i, ubrana w szaty
świetliste, zaprzęga jasne rumaki do wozu, z którego lecą dalekie
promienie. Wtedy moc jej największa, a jej światło staje się wróżbą dla
ludzi". - Jan Parandowski "Mitologia"
 Opis szczęśliwca któremu udało się ujść cało ze spotkania z Luną.
 Wystarczy jedno spojrzenie na jej lico by człowiek lgną do niej niczym ćma do świtła. Choć trafniejszym określeniem byłoby jak leming do urwiska albowiem gdy już poddasz się jej urokowi to właściwie nie żyjesz. Gdy się do niej zbliżysz zaczyna cie gładzić po twarzy. Nagle wokół przestaje być ciemno ,lecz tego nie zauważasz. Widzisz jak przez mgłę swój dom. Lecz nie zwracasz na nic uwagi prócz białej ręki która prowadzi cie w stronę balkonu. Ona przenika przez drzwi ty zaś musisz je otworzyć. Podchodzicie razem do barierki. Już ma cie pocałować gdy nagle znika. 
  Po chwili dostrzegasz Ją stojącą kilkanaście pięter niżej. Stoi boso na trawie pośród porannej rosy. Woła cie byś do niej skoczył. Mówi ,że to tylko sen. Obiecuje ,że wszystko będzie dobrze. Wspinasz się na barierkę i robisz krok w przód. Zaczynasz spadać ,nagle zaczynasz mieć wątpliwości ,błędnik w uszach wariuje ,lecz jest już za późno. 
  Mnie uratował jedynie to ,iż Zeus w noc tą straszliwą ,zesłać na ludzi deszcz postaniwił. Gdy wszedłem na barierkę wiedziony porządaniem ,ześlizgnąłem się szczęśliwie ,upadłem do tyłu. 
  Jeśli zginiesz podczas lunatykowania to twa dusza należy do Luny. 

Lata które przeżyłeś bierze dla siebie natomiast swemu pomocnikowi Fobetorowi zostawia te które przeżyłbyś gdybyś teraz nie umarł.


Pierwsza część kary nie należy do ciężkich. Tyle lat ile zdążyłeś przeżyć jesteś sługą w jej boskim świetlistym pałacu. Przede wszystkim będziesz czyścił jej srebrny rydwan i zaprzężone w niego białe konie by te błyszczały świetlistym blaskiem gdy Luna jak co noc wyruszy w podróż po nieboskłonie. 

Niewola u Fobetora jest gorsza. Miej nadzieję ,że gdyby cie nie porwali to twe życie nie potrwałoby długo. Władca koszmarów sennych będzie wykorzystywał cie jako swoje rekwizyty do straszenia ludzi we snach. Jeśli kiedyś podczas snu zobaczysz strasznego wilkołaka rozszarpującego człowieka to wielce prawdopodobne ,że jest to Fobetor wraz z porwanym przez niego niewolnikiem. Niewolnika nie można wtedy zabić ,wszelkie rany zrastają się jak wątroba Prometeusza. Co nie oznacza ,że więzień-rekwizyt nie odczuwa w tym czasie cierpienia. 

Gdy straszliwe męki w końcu dobiegną końca ,czas twego życia które przeżyłbyś ze śmiertelnikami na ziemi dobiegł końca. Fobetor weźmie twe ciało w szpony ,wleci z tobą do Hadesu i wrzuci cie do jednej z pięciu płynących tam rzek. Która to będzie zależy od tego jak dobrze sprawowałeś się pod jego rzadami i czy byłeś mu wierny tudzież posłuszny. 
  Jeśli w istocie tak było ,to Fobetor okarze Ci łaskę i utopi cie w rzece Lete zwaną rzeką zapomnienia. Narodzisz się na nowo jako człowiek ,lecz nie będziesz pamiętał niczego ze swego poprzednjego życia.
  
Reszta możliwości to:

Styks zwany rzeką nienawiści. Rzeka siarki i kwasu. Będziecie tam cierpieć po wsze pchając łódkę Charona.

Kokytos zwana rzeką lamentu. Będziecie w niej błądzić i cierpieć dopóki Hades nie ulituje się nad wami i nie zabierze was na łąki asfodelowe.

Acheront ,rzeka smutku. Po wpadnięciu do niej stracicie rozum i tożsamość. Postradacie zmysły i będziecie błądzić po brzegu bez celu przez wieczność.

I w końcu najstraszniejsze co was może spotkać. Flegeton rzeka ognia. Tych co mają z nią kontakt raz pali ogniem piekielnym a raz mrozi zimnem straszliwym. Wypływa z samego Tartaru najgłębszego i najstraszniejszego miejsca podziemi. Będziesz się tam smarzyć wśród trujących oparów wydobywających się z czeluści. Pośród największych potworów którzy byli kiedyś bardzo ,bardzo złymi ludźmi. Każdy twój nerw będzie szaleć z bólu. Wieczna tortura. Wieczna udręka. Wieczne cierpienie.



.ądwarp tsej oktsyzsw ot mełamałk uktączop aN
Nemo ante mortem beatus
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#10
Właśnie zdałem sobie sprawę, że mitologia to prawidłowe obserwacje codzienności świadomie ubrane w metafory i fantastykę. 
Luna symbolizuje tu księżyc i cytat Panderewskiego nie mówi tu o niczym innym niż o planecie. Blask, widoczność, właściwości nawigacyjne, cykl nowiu i pełni.
Dalsza część dotyczy naturalnie tych lunatyków, którzy w czasie zaburzeń wypadali przez okna i balkony.
Podobnie wyglądał ten fragment o Morfeuszu z czatu. Nadwrażliwy na dźwięk, otula ciepłem, nic bezpośrednio nie mówi, przychodzi w ważnych sprawach. Czy cała mitologia to personifikacje obiektów, praw i zjawisk ? :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1