Od wstępu zacznę, że miałem kilka udanych LD, lecz od około roku gdy uda mi się już zorientować, że śnie nagle mam przed oczami ciemność. Cały czas wiem, że jestem w śnie próbuje sobie wmówić, że znajduje się w jakiejś lokacji wyobrażam to sobie ale to na nic. Po pewnym czasie daje sobie spokój i kontynuuje się już sen, którego nie kontroluje i nie jestem świadomy tego, że jest to sen.
Myślę, że mógłbyś poćwiczyć wizualizacje. Kiedy masz czas w ciągu dnia wystarczy, że usiądziesz i zamkniesz oczy. I z tej ciemności która się pojawia zacznij wizualizować sobie sen, jaki tylko chcesz, ważne aby zachowywać jak najwięcej szczegółów i było to jak najbardziej zbliżone rzeczywistości.
Kombinuj. Proponuję wyobrazić sobię np. włącznik światła i próbować go włączyć, akomodować ciemność lub wyobraź sobię, że wychodzisz z ciemnego pomieszczenia. Nie wierzę, że nie możesz się wtedy poruszać lub nie czujesz sennego ciała. Musi coś dookoła ciebie być.
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.
Ciemność to bardzo typowe zejście WILDa i technikami powyżej jakoś sobie trzeba radzić. Może jednak być tak, że odzyskujesz świadomość w bardzo płytkiej fazie, która nie podlega żadnej kontroli. W takim przypadku pilnuj świadomości i czekaj, sen się pogłębi, kończyny wyrosną, świat się przejaśni