~2 sierpnia 2011~
00:10 - 9:40
Dzis udalo mi sie zapamietac 3 sny, w tym tylko jeden w calosci, pozostale dwa byly urywkami. Nie zapisalam ich w dzienniku, tylko kluczowe slowa w telefonie, ale rano pamietalam wszystko
Sen nr 1
W Niemczech sa takie automaty z papierosami, ktore mozna obslugiwac samemu. Niedaleko miejsca, w ktorym teraz mieszkam znajduje sie jeden, z ktorego zdarza sie korzystac mojemu ojcu. Zeby dostac fajki, trzeba najpierw wsunac dokument potwierdzajacy pelnoletnosc (karta do bankomatu, dowod osobisty). We snie podeszlam do automatu, wsunelam prawo jazdy raz, wyplulo, pozniej drugi raz, tez wyskoczyl jakis blad. Niby nic dziwnego, sen chwile pozniej sie skonczyl lub nie pamietam dalszej jego czesci.
Refleksje?
Hmm przemyslen konkretnych brak. Nie wiem tylko, po co bylyby mi papierosy, skoro nie pale i uciekam od nich jak tylko moge.
Sen nr 2
Bylam z tata na spacerze, spotkalam na nim swoja chrzestna - tata siostre, ktora mieszka pietro nad nami. Wygladala na bardziej puszysta niz jest, chyba biegala dla kondycji. Tylko urywek tego snu pamietam.
Refleksje?
Brak.
Sen nr 3
Snilo mi sie, ze po jakiejs dluzszej przerwie wrocilam do szkoly. Wygladalo to na poczatek roku szkolnego. Znalazlam sie w sali, do ktorej chodzilam w klasach 1-3. Bylo w klasie ok. 20 osob, z czego poznalam tylko dwie, reszty nie znalam, badz nie zwrocilam na nich uwagi. Obok mnie siedzial moj przyjaciel, z ktorym z fascynacja ogladalismy jakas duuuza miske na lawce

dziwna rzecza bylo to, ze nie bylismy mlodsi i mniejsi niz teraz, a siedzielismy w tych malych laweczkach i na tych malych krzeslach, na ktorych przewaznie siedza przedszkolaki. Lawki byly ustawione po kilka, a ludzie siedzieli naokolo nich (tak, jak bylo u mnie w przedszkolu). Pod koniec 3 klasy LO pozyczylam od kolezanki dlugopis i chyba go nie oddalam, a we snie ona podeszla do mnie i sama z siebie dala mi ten sam i tak samo wygladajacy dlugopis i poszla na swoje miejsce. Nawet ilossc tuszu byla taka sama jak wtedy, kiedy mi go pozyczala
Wygladalo mi to na poczatku na kolejny sen, jednak w ciagu dnia przypomnialo mi sie, ze jest to kontynuacja snu nr 3. Zle sie w 'szkole' poczulam i znalazlam sie w piwnicy u mojego przyjaciela, byla tam tez moja babcia, ktora nie miala udzialu we snie i kolegi mama. Piwnica wygladala, jakby byla po wiekszym remoncie, na podlogach lezala szaro-bezowa wykladzina w czarne kropeczki, jak ziarna zwiru. Bylo duuuuzo polek, na ktorych lezalo bardzo duzo chleba domowej roboty (moj wujek taki chleb piecze i jest on przeze mnie uwielbiany, dawno go jadlam, dlatego mogl sie we snie pojawic ten motyw

). Rozmawialismy chwile o malo istotnych sprawach i gdy mialam juz wychodzic, widzialam jak kolegi mama zawiazuje ogromna reklamowke z tym chlebem dla mnie. Chciano mi dac jeszcze Coca-Cole do torebki. Dziwne bylo to, ze nalano jej do takiej duzej, szerokiej szklanki, ktora miala 1 litr conajmniej

jak probowano ja nalac, to 3/4 sie spienilo i sie wylalo. Przy drugiej probie wylalo sie jeszcze wiecej i ktos podal haslo 'no to dna jak sie tak wylewa', wiec probowalam wypic, ale tak zaczelam sie smiac, ze wypluwalam ta cole i az plakalam ze smiechu

poryty ten sen, przy tej koncowce z Cola sie juz obudzilam.
Refleksje?
Hmmm, we snie pojawila sie osoba, z ktora sie posprzeczalam ostatnio i dziwnie sie z tym czuje. Nie wiem co mogla znaczyc jego obecnosc w moim snie... Poza jego obecnoscia, nic nie wydaje mi sie podejrzanego, choc moglo przykuc moja uwage to, ze szklanke bez zadnej zakretki ani w ogole niczym nie zakryta, probowano mi wsadzic do torebki ^^
Zapamiętanych snów: 3
Przespanych godzin: 9,5
LD: 0
Kod:
OGÓŁEM
[color=#80BF00]Ilość zapamiętanych snów:[/color] 4
[color=#80BF00]Ilość snów świadomych:[/color] 0
[color=#80BF00]Liczba przespanych godzin:[/color] 16,5