12-08-2011, 11:20
[center]~12 sierpnia 2011~
01:00-11:00[/center]
Obudzilam sie po 9, bo okropnie chcialo mi sie do lazienki, wiec wstalam i wrocilam pozniej do lozka. Mialam pozniej trzy sny. Poszlam spac troche zrezygnowana i z niezbyt przyjemnym humorem, nie afirmowalam sie, tylko wlaczylam nagranie i zamknelam oczy myslac o roznych sprawach. Budzilam sie rano pare razy, po 5, po 6, po 7. Jak sie polozylam znow po 9, to juz nie spalam glebokim snem, bo ciagle slyszalam te glupie kury co sie tak dra ostatnio :roll:
Sen nr 1
Grywam w NosTale, takie fajne mmorpg :mrgreen: jest teraz event, na ktorym robi sie rajd i bossem jest taki duzy pingwin :mrgreen: snilo mi sie, ze bylam na tym rajdzie w... pokoju
wszyscy byli poubierani w specjalne karty i wszystko wygladalo tak bajkowo, jak w grze. Jako ze dlugo nie gralam, to nie znalam zasad i co chwile padalam. Jak cos chcialam powiedziec, to nad moja glowa pokazywal sie dymek, a pod postaciami byly napisane ich nicki. Pojawil sie GM (Game Master) i kazal czekac na jego kolege, ktory zaraz przyjdzie. Szef rajdu wlaczyl pauze, gdzie normalnie nie ma takiej funkcji w grze i wszyscy staneli w rzadku jak na wfie sie staje i czekali na tego kolege :mrgreen: chwile pozniej okazalo sie, ze pauza nie dziala i wywala wszystkich z tego calego rajdu. Sen mi sie urywa.
Refleksje?
Nie gralam od czasu jak pojechalam do Niemiec, wczoraj weszlam na jakis czas zobaczyc co sie dzieje i bylam na tym rajdzie wlasnie niedawno. Ale zeby rajd odbywal sie w pokoju?
Sen nr 2
Bylam w drogerii w swoim miescie, chcialam sobie kupis tusz do rzes, bo niedlugo jade na studia (jakby w Krakowie nie bylo drogerii
).. Co lepsze, tusz sobie juz kupilam i chcialam drugi, w razie jakby tamten mi sie skonczyl :roll: Pamietam, ze kupilam tez jakis zel to twarzy z garniera i w prezencie dostalam blyszczyk do ust o smaku jablkowym tez z tej firmy ^^ zaplacilam jakos kolo 50zl i okropnie mi bylo zal, ze wydalam tyle kasy.
Poszlam do drugiej drogerii, gdzie umylam sobie wlosy, po chwili byly juz suche i bardzo puszyste, fajnie ulozone. Chciclam sie jeszcze pomalowac testerem (uzyc pudru) :mrgreen: ale nie bylo takiego numerka, jaki zawsze uzywam, wiec poszlam pod testery cieni do powiek, rowniez nie bylo, to uzylam czarny i sobie tym ubrudzilam nos na dodatek :roll: pamietam jeszcze droge powrotna do babci i jak rozpakowywalam blyszczyk, nie szlam do swojego do domu tylko do domu babci, stamtad tez przyszlam do tych drogerii.
Refleksje?
Nie mam pojecia
Sen nr 3
Bylam u babci na podworku i meczylam mame, ze chce juz isc do domu, bo burza idzie i co ja tu bede tyle robic. Zaczelysmy sie sprzeczac, 'a rob sobie co chcesz' :mrgreen: wiec poszlam na gore po torebke i zobaczylam ze swiatlo sie swieci w malym pomieszczeniu, gdzie nigdy nikt tam nie chodzi (taka mala komorka pod schodami, prawie jak w Harrym Potterze :twisted: ). Zagladnelam tam i siedziala tam moja babcia, ktora robila porzadki. Na oknie (nie ma tam okna w realu) siedzial moj kotek i zaczal sie do mnie lasic, byl nieco chudszy niz jest normalnie
pojawily sie tam nawet schody na dol, gdzie normalnie schody sa, ale zawalone jakimis torbami (po odpowiednim remoncie tym wejsciem mozna by bylo sie dostac do piwnicy).
Refleksje?
Zawalilam sprawe, widzialam babcie we snie i nie zrobilam TR
nawet chwile z nia rozmawialam i nie przyszlo mi do glowy, ze to moze byc sen.
edit:
Sen nr 4
Przypomnialo mi sie, ze bylam z kolega gdzies i palilam owocowe papierosy jakies, prawie nie byla wyczuwalna tam nikotyna. Byly baaardzo fajne :mrgreen: pozniej gdzies poszlismy i nie moglam sie doczekac jak bede juz w domu i sobie zapale, bo zostawilam w szafce z ubraniami paczke tych papierosow. Jakies pomaranczowe opakowanie bylo.
Refleksje?
Znow papierosy, a ja przeciez nie pale... Chyba wpisze to do swoich znakow sennych :roll:
Zapamiętanych snów: 4
Przespanych godzin: 10
LD: 0
01:00-11:00[/center]
Obudzilam sie po 9, bo okropnie chcialo mi sie do lazienki, wiec wstalam i wrocilam pozniej do lozka. Mialam pozniej trzy sny. Poszlam spac troche zrezygnowana i z niezbyt przyjemnym humorem, nie afirmowalam sie, tylko wlaczylam nagranie i zamknelam oczy myslac o roznych sprawach. Budzilam sie rano pare razy, po 5, po 6, po 7. Jak sie polozylam znow po 9, to juz nie spalam glebokim snem, bo ciagle slyszalam te glupie kury co sie tak dra ostatnio :roll:
Sen nr 1
Grywam w NosTale, takie fajne mmorpg :mrgreen: jest teraz event, na ktorym robi sie rajd i bossem jest taki duzy pingwin :mrgreen: snilo mi sie, ze bylam na tym rajdzie w... pokoju
wszyscy byli poubierani w specjalne karty i wszystko wygladalo tak bajkowo, jak w grze. Jako ze dlugo nie gralam, to nie znalam zasad i co chwile padalam. Jak cos chcialam powiedziec, to nad moja glowa pokazywal sie dymek, a pod postaciami byly napisane ich nicki. Pojawil sie GM (Game Master) i kazal czekac na jego kolege, ktory zaraz przyjdzie. Szef rajdu wlaczyl pauze, gdzie normalnie nie ma takiej funkcji w grze i wszyscy staneli w rzadku jak na wfie sie staje i czekali na tego kolege :mrgreen: chwile pozniej okazalo sie, ze pauza nie dziala i wywala wszystkich z tego calego rajdu. Sen mi sie urywa.Refleksje?
Nie gralam od czasu jak pojechalam do Niemiec, wczoraj weszlam na jakis czas zobaczyc co sie dzieje i bylam na tym rajdzie wlasnie niedawno. Ale zeby rajd odbywal sie w pokoju?

Sen nr 2
Bylam w drogerii w swoim miescie, chcialam sobie kupis tusz do rzes, bo niedlugo jade na studia (jakby w Krakowie nie bylo drogerii
).. Co lepsze, tusz sobie juz kupilam i chcialam drugi, w razie jakby tamten mi sie skonczyl :roll: Pamietam, ze kupilam tez jakis zel to twarzy z garniera i w prezencie dostalam blyszczyk do ust o smaku jablkowym tez z tej firmy ^^ zaplacilam jakos kolo 50zl i okropnie mi bylo zal, ze wydalam tyle kasy.Poszlam do drugiej drogerii, gdzie umylam sobie wlosy, po chwili byly juz suche i bardzo puszyste, fajnie ulozone. Chciclam sie jeszcze pomalowac testerem (uzyc pudru) :mrgreen: ale nie bylo takiego numerka, jaki zawsze uzywam, wiec poszlam pod testery cieni do powiek, rowniez nie bylo, to uzylam czarny i sobie tym ubrudzilam nos na dodatek :roll: pamietam jeszcze droge powrotna do babci i jak rozpakowywalam blyszczyk, nie szlam do swojego do domu tylko do domu babci, stamtad tez przyszlam do tych drogerii.
Refleksje?
Nie mam pojecia

Sen nr 3
Bylam u babci na podworku i meczylam mame, ze chce juz isc do domu, bo burza idzie i co ja tu bede tyle robic. Zaczelysmy sie sprzeczac, 'a rob sobie co chcesz' :mrgreen: wiec poszlam na gore po torebke i zobaczylam ze swiatlo sie swieci w malym pomieszczeniu, gdzie nigdy nikt tam nie chodzi (taka mala komorka pod schodami, prawie jak w Harrym Potterze :twisted: ). Zagladnelam tam i siedziala tam moja babcia, ktora robila porzadki. Na oknie (nie ma tam okna w realu) siedzial moj kotek i zaczal sie do mnie lasic, byl nieco chudszy niz jest normalnie
pojawily sie tam nawet schody na dol, gdzie normalnie schody sa, ale zawalone jakimis torbami (po odpowiednim remoncie tym wejsciem mozna by bylo sie dostac do piwnicy).Refleksje?
Zawalilam sprawe, widzialam babcie we snie i nie zrobilam TR
nawet chwile z nia rozmawialam i nie przyszlo mi do glowy, ze to moze byc sen.edit:
Sen nr 4
Przypomnialo mi sie, ze bylam z kolega gdzies i palilam owocowe papierosy jakies, prawie nie byla wyczuwalna tam nikotyna. Byly baaardzo fajne :mrgreen: pozniej gdzies poszlismy i nie moglam sie doczekac jak bede juz w domu i sobie zapale, bo zostawilam w szafce z ubraniami paczke tych papierosow. Jakies pomaranczowe opakowanie bylo.
Refleksje?
Znow papierosy, a ja przeciez nie pale... Chyba wpisze to do swoich znakow sennych :roll:
Zapamiętanych snów: 4
Przespanych godzin: 10
LD: 0
Kod:
OGÓŁEM
[color=#80BF00]Ilość zapamiętanych snów:[/color] 21
[color=#80BF00]Ilość snów świadomych:[/color] 1
[color=#80BF00]Liczba przespanych godzin:[/color] 105





), to widzialam, ze jest bardzo duze i pozarastane przy brzegach, drzewa rosly na takich jakby wysokich wyspach i dalej znow bylo widac wode. Podobny motyw do snu z zeszlej nocy - zaciagnieto mnie gleboko pod wode, zebym przestala sie bac i znow wstrzymywalam oddech, zeby nie napic sie wody. Jak juz nie moglam wytrzymac, to nosem wciagalam POWIETRZE pod woda. Wtedy przestalam go prosic, zeby mnie puscil i cieszylam sie jak to fajnie moc pod woda normalnie oddychac. Gdzies nastepnego dnia poszlam gdzies sie przejsc, sciezka w las, tam staly nasze rowery i kubki z woda i z mlekiem, ktore zaczelam rozlewac