Wczoraj jako że karta pamięci z gatewayem poszła się pie.... na urlop

to kupiłem sobie krople walerianowe i witaminkę b6 (5.40 zł .... drogo xD)
Powiedziałem sobie dzisiaj będę miał ld
Wypiłem 2 lyżki stołowe waleriany 4 tabsy b6 i.... niemogłem zasnąć.
Ale się nie poddałem
W końcu zasnąłem.
Po 3~godzinach się obudziłem po pierwszym śnie.
Był to sen normalny - śniło mi się ze opiekunka internatu jest harpią i lata po korytarzu a ja nie mogę wyjść bo mnie zabije głosem ..... taki tam zwykły sen

Po obudzeniu zasnąłem ponownie i .... miałem ld ale niestety pamiętałem jedynie jego szczątki a teraz pamiętam tylko uświadomienie :/
W następnym śnie też miałem ld

tutaj pamiętam już nieco więcej:
Byłem na polanie i ni stąd ni zowąd myślę że to jest sen i zrobiłem TR.(w rl robiłem od 1.5 tygodnia jak mi się przypomniało, tak 4 fun)
Jak pięknie oddycha się zatkanym nosem we śnie .... poezja normalnie ........ naprawdę to uczucie mi się tak wryło w pamięć

.
Potem myślę - ok co to miałem zrobić ? Aha spotkać się z moją przyjaciółką (wiem, wiem) no to jazda ..... ale nic się nie działo :O ..... powiedziałem na glos we śnie "ostrość 100%" i obraz zaczął mi się zaczerniać (hę?).
Potem zacząłem myśleć o wszystkim i się obudziłem (albo przeszedłem do następnego snu) :/ Ten ld trwał minutę +- tylko
Następnego snu rano pamiętałem jedynie urywki - teraz nie pamiętam nic
Nieżle jak na pierwszą poważną próbę ld nie?
(hrabina się wkurzy

)