Nofap - czyli dlaczego pornografia szkodzi
#1
Mógłbym się rozpisać, ale najlepiej będzie jak obejrzycie poniższe video, ponieważ tam jest dobrze wytłumaczone. Nie zapomnijcie włączyć polskich napisów.





Jeśli zainteresowałem was tym tematem, to tu znajdziecie więcej wiedzy:
https://www.youtube.com/channel/UCaEqbNJ...ROqueUdNuA
https://www.yourbrainonporn.com/

Jeśli macie jakieś pytania to śmiało, odpowiem najlepiej jak umiem.
Ding, dong, ding, dong,
And everything did go wrong
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Jest w tym dużo sensu, ale oczywiste ewidentne życzeniowe nadinterpretacje i wygodne łączenie niezwiązanych ze sobą faktów rujnują szczerość przesłania.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Tutaj mieli offtopic:
http://wetdreamforum.com/viewtopic.php?f=2&t=6747

+ ciekawy artykuł :)
http://www.1vigor.com/article/ejaculation-frequency/
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
O ile filmik Youtube ma dużo racji w przypadku notorycznego oglądania pornografii, o tyle próby powstrzymywania jakiejkolwiek masturbacji na czas nieokreślony są już pozbawione merytorycznego kontekstu. To znaczy, że w przyszłości zamierzacie unikać seksu z partnerką z obawy o swoje receptory ? A może pójdziecie jeszcze dalej, unikając wszelkiej stymulacji dopaminergicznej, przyjemności jako takiej ?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Chodzi o to, że jeżeli masturbujesz się do porno i przestaniesz tylko oglądać porno, to efekty będą dużo mniejsze niż zaprzestanie obu czynności. Dzieje się tak ponieważ libido, które zachęca cię do masturbacji nie jest prawdziwe. Napędza się ono pornografią, wspomnieniami i oczekiwaniem. Dlatego wstrzymuje się masturbację, aby odblokować swoje "prawdziwe" libido. A to zależnie od człowieka może potrwać inną ilość czasu, więc to oznacza to powstrzymywanie się od masturbacji na czas nieokreślony.
Ding, dong, ding, dong,
And everything did go wrong
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
Jedyne prawdziwe libido to to, które zachęca Cię do przedłużenia gatunku, tak jak Pan Bóg przykazał.
Wiem, że do mnie mówisz, wiem i wszystko słyszę
Nie mogę odpowiedzieć, w pamięci deltę liczę
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
No to już totalna durnota. Radzę trzymać się z daleka od tego ruchu :)
To co się w nim promuje, to walka z libido jako takim...
Nie ma czegoś takiego jak prawdziwe i nieprawdziwe libido. Jest tylko prosty mechanizm uczenia się, Pawłowski behawioryzm. Jeżeli układ nagrody zostaje zaspokojony bez wysiłku przy pomocy pornografii, to organizm uczy się kontynuować tą czynność. Jeżeli czynność kontynuuje się z większą częstotliwością niż wynika to z zapotrzebowania sygnalizowanego przez organizm ( czyli fapanie z nudów, albo dla przyjemności, bez podniecenia ), to zapotrzebowanie na nagrodę rośnie ( wytwarza się uzależnienie od pornografii ). 

Odstawienie pornografii oczywiście spowoduje podniecenie z odbicia, analogicznie do odstawiania używki. Po pewnym czasie zapotrzebowanie organizmu wyrówna się. Co nie oznacza, że nie będziemy czuć podniecenia i nie mieli potrzeby się zaspokajać. To już nie jest uzależnienie, tylko ludzki popęd. Normalni ludzie poszukują w tej sytuacji partnerów a nie celibatu...
Jako psychiatra mogę powiedzieć jedną rzecz na pewno i przemyśl to - model wymuszonego powstrzymywania podniecenia przerywany momentami masturbacji, kiedy nie da się już wytrzymać - na pewno jest jeszcze gorszy dla zdrowia ( właśnie w związku z układem dopaminergicznym ) niż zbyt częsta masturbacja. Moja rada - poznaj dziewczynę, masturbuj się tylko w silnym podnieceniu, ale nie przesuwaj tego do oporu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
(16-10-2018, 14:32 )incestus napisał(a): poznaj dziewczynę

Z tym się prawie udało, ale coś poszło nie tak.
A co, jeśli dziewczyna będzie generować u kolegi jeszcze silniejsze napięcie seksualne, ale nie pomoże w jego rozładowaniu, bo ma jakieś blokady psychiczne czy coś, nie dojrzała do współżycia? Rozumiem, że wtedy też polecasz psychiatrę - dla dziewczyny albo terapię seksuologiczną dla par.
Wiem, że do mnie mówisz, wiem i wszystko słyszę
Nie mogę odpowiedzieć, w pamięci deltę liczę
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#9
Hmm czy to jakiś wątek miłosny na tym forum ? :P 
Do współżycia trzeba nie tylko dojrzeć indywidualnie, przede wszystkim dojrzeć musi sam związek ;)
Jeżeli problem faktycznie leży wewnątrz, to zdecydowanie polecam seksuologa, terapia zawsze w mniejszym lub większym stopniu dotyczy pary. Zanim jednak nastąpi w tym zakresie poprawa, to moje zalecenia do partnera się nie zmieniają - niech się masturbuje z umiarem. Oczywiście w fantazjach musi być obecna tylko jego dziewczyna :P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#10
Trzeba założyć temat w którym Inces daje darmowe porady psychiatryczne. Drugi dla nieszczęśliwych koniobijców i dziewczyn, które lubią się bawić słuchawką od prysznica :D 

Anyway, popieram twierdzenia Incestusa i nie rozumiem prób powstrzymywania się od jakichś czynności seksualnych, to jest chyba bardziej uchylenie od normy niż oddanie się masturbacji czy współżyciu. Uzależnienie od porno jest może i realnym zagrożeniem... dla nastolatków? bo raczej osoby dorosłe, prowadzące normalne zycie nie mają takich problemów. Każdy lubi obejrzeć sobie to i owo, czy faceci czy kobiety, ale żeby popadać w jakieś uzależnienia? Moim zdaniem to skrajności.
Co do "stymulacji dopaminergicznej" jak to nasz Pan psychiatra fachowo ujął, to wychodzi na to, że kokaina czy inne środki wywołujące wybuch dopaminy i endorfin w naszym mózgu, są tak samo groźne jak walenie konia?  :)) :)) :))
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1