NeuroWonderland
O ten sen jest zdecydowanie w moim guście :P
motyw treningu czystości z motywami religijnymi okraszone psychodelicznymi wizualami :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Wychodziłem właśnie z kimś z ciemności wielopoziomowego podziemnego starożytnego grobowca. Pamiętam tylko, że działo się dużo ciekawych rzeczy. Znalazłem się na piaskach dzikiej słonecznej plaży. Niedaleko rosła dżungla. Poszedłem z tym kimś na początek drogi. Czekało tam wiele ludzi w takich malutkich samochodzikach jak w grze Toon Car. Ruszyliśmy. Ten znajomy był najszybszy i już straciłem go z widoku. Prawie go jednak dogoniłem, ale wjechałem na jakąś spróchniałą drewnianą drogę zawieszoną wysoko. Rozleciała się i spadłem na plażę. Jechałem po piasku. Nagle przypłynęła fala i zawiał silny wiatr. Wzniosło mnie i wjechałem po klifie na most, tym razem betonowy. Pozostali już tam byli. Jechali jakoś powoli, albo i stali w miejscu. Musiałem ich nadgonić. W samochodzikach siedziały jakby znane mi osoby, jednak nie potrafiłem skojarzyć ich z nikim mi znanym. Jechałem szybko po moście.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1