Ja mam właśnie problem. To jest drugi dzień z kolei w którym nie zapamiętałem żadnego snu. Coś robię źle. Albo muzyka nie ta albo za późno kładę się spać.
Nie możesz zbyt mocno wymuszać zapamiętywania snów. Wtedy uzyskasz dokładnie odwrotny efekt - tak jak teraz.
Sny są bardzo delikatne i jeśli użyjesz zbyt dużo "siły" (w przenośni), to tak naprawdę niczego nie zapamiętasz. Nic na siłę. Po prostu połóż się spać z miłym przekonaniem, że sny i tak zapamiętasz, że przyjdzie Ci to naturalnie i łatwo. Z czasem, wyrobisz sobie nawyk i nie będziesz już musiał nic zrobić - a sny będziesz pamiętał tak czy siak.
Czasem to wynika też może z emocji, jakie dzieją się w życiu, np. pod wpływem silnego stresu związanego choćby z maturą. Generalnie całe życie odbija sie na snach.
Gdy mi się zdarzy nie pamiętać snów to po przebudzeniu idę do łazienki i wpatruje się w swoje odbicie w lustrze. Po kilkunastu sekundach sen zaczyna mi się przypominać.
"They say we only use a fraction of our brain's true potential. Now, that's when we're awake. When we're asleep, our mind can do almost anything."