Nie dawno natknęłam się na film pt. "Naznaczony". Zaintrygował mnie, gdyż sama zaczęłam się interesować wychodzeniem z ciała etc. Chłopiec z ww. filmu podczas projekcji astralnej zapuścił się za daleko i nie mógł wrócić, wręcz "coś" chciało przejąć jego ciało. Był w czymś w rodzaju śpiączki. Najciekawsze jest to, że oglądałam ten film z mamą. Sama powiedziała mi, że w dzieciństwie mówiłam o "podróżach". Często podobno budziłam się w nocy zlana potem, ja z tego mało co pamiętam. Prawdę mówiąc zbagatelizowano te moje historyjki. Teraz po tym co usłyszałam i obejrzałam pytanie do Was: Czy po pierwsze mogło mi się coś stać w przeszłości, czy może teraz i czy ten cały film mógłby okazać się prawdziwy ? Szukałam już wiadomości na temat owego "Naznaczonego", ale cóż, nic nie znalazłam. Dlatego zwracam się z pytaniem do "wędrowców", co o tym sądzicie ?
Jo sie tam nawychodził i nic sie nie stało
Ludzie na całym świecie bawia sie w OOBE ale medycyna nie zna przypadku nagłej niewyjaśnionej śpiączki, o czym mitomani tacy jak Moore przekonują. Za to urojenia owładnięcia, halucynacje treściowo powiązane z poświadomymi lękami, poczucie obecności jest powszechne, aczkolwiek wiedza umożliwia przewalczenie tego.
hehe opiszę ci moje pierwsze doświadczenia. Wstałem w moim pokoju, wszystko zajmowało dokładnie takie miejsce jak pamiętałem, byłem przekonany, że podróżuję samą duszą. Za oknem również dech w piersiach zapierała szczegółowośc i drobiazgowość terenu, zapamiętywałem masy szczegółów, budziłem się, po czym sprawdzałem je na jawie - wszystko się zgadzało. Pewnej nocy jak już nauczyłem sie latać we śnie wyleciałem za miejsce, które pamiętałem - skręciłem w uliczke w lesie, w której nigdy w życiu nie byłem. Tam także rozciągały się pola, domostwa, ludzie, tory, drzewa. Na jednym słupie telefonicznym zauważyłem zakrwawioną szmatę. Obudziłem się i nazajutrz poszedłem to sprawdzić. Okazało się, że od momentu wejśia w tą uliczkę, wszystko było kłamstwem - w realu był tam las, i jak się dowiedziałem, nigdy nie było inaczej.
Wywnioskowałem przeto, że halucynacje senne odbijają pamięć tam gdzie mogą, a luki pamięciowe wypełnia obrazami na zasadzie sennej logiki. Nie ma więc czegos takiego jak niecielesna podróż po świecie fizycznym, jest tylko metaforyczna podróż z 1szej osoby po trójwymiarowej makiecie własnej pamięci.
Możliwe, możliwe. Dużo osób miało świadome sny podczas dzieciństwa, wogóle nie mając pojęcia, że takie stan umysłu istnieje naprawdę i da się go kontrolować.
Wszysto jest z tobą w porządku. Gdybyś posiedziała dłużej w temacie świadomego śnienia, sama zrozumiałabyś, że wychodzenie z ciała to zwykłe LD najczęściej wywołane techniką WILD