Witam Was serdecznie drodzy nadludzie. Chciałbym prosić was o pomoc. Opiszę swój problem, gdy przykładowo kładę się spać o 00;00 i afirmuje że chcę obudzić się o 05;00 to wtedy nie mogę zasnąć do 05:00. Gdy nastawiam budzik na 5:00 i nie afirmuje się ani nic to wtedy nie wstaje rano. Zna ktoś rozwiązanie tego mojego paradoksu? (staram się kłaść codziennie o tej samej godzinie)
Ja mam podobnie, jednak troche inaczej. Jak ustawie budzik na WBTB za 5,6 godzin to nie mogę zasnąć, dopóki czas nie zejdzie do -3 godzin. Jest to głupie. Teraz obudził mnie alfa budzik, ustawilem sobie budzik w telefonie na 6:10, nie mogłem długo zasnąć, wyłączyłem go i zasnąłem bardzo szybko. Pozostał alfa budzik, który mnie obudził o 6:09 i nie wiem ile spałem xD.
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.
To by tak działało, gdybyś afirmował się, że bezwględnie musisz być obudzony o 5.00. Nawet wtedy 5 godzin bezsenności jest nieprawdopodobne. Jesteś przekonany, że nie sypiasz?
No wlasnie kilka razy mialem tak ze nie moglem zasnac mimo ze probowalem nawet felkowej dip relaksacji. Chociaz moze byc tak ze zasypialem okolo 3 i wstawalem o 4-5 myslac ze w tych godzinach nie spalem, ale i tak ciezko mi zasnac.
Bardzo typowe w przewlekłej bezsenności są sny o bezsenności, ja dopiero po latach odkryłem, że mi się zdarzają podczas gdy tak naprawdę śpię. Niemniej są one tak męczące jak nie spanie