16-11-2022, 22:28
Jakie wnioski powinienem wyciągnąć z faktu że WILD nie wyszedł mi ani razu przez 2miesiące praktyki, jednak zdarzyły się 2świadome sny kompletnie przypadkiem jednak z podobnym ciągiem przyczynowo-skutkowym, za każdym z tych podejść miałem przerywany sen kilka razy, pierwszym razem miałem płytki sen i budziłem się kilka razy w nocy i w którymś momencie znalazłem się w śnie i uświadamiałem się bez robienia TR, po prostu z automatu wiedziałem że to sen i mogłem wszystko kontrolować, za drugim razem próbując WILDA zapadłem nieświadomie w głęboki sen i po jakimś czasie wybudził mnie hałas, potem zasnąłem ponownie i po dłuższym czasie kolejny raz zostałem wybudzony tym razem przez kogoś z domu, po kolejnym zaśnięciu bez żadnej koncentracji i afirmacji, rozbudzania, po prostu poszedłem spać i miałem LD. Czy powinienem zrezygnować z dzikiego na rzecz takiego sposobu i czy takie kilkakrotne przebudzanie się w nocy nie zaburzy procesów regeneracyjnych organizmu, WBTB z jednym przebudzeniem po kilku godzinach snu na mnie nie działa, za każdym razem jak miałem świadomy sen przebudzałem się kilka razy, Wygląda to na wskazówkę żeby zmienić podejście i trochę mnie deprymuje że ćwiczę technikę i nie przynosi ona efektów a LD pojawiają się tylko przypadkiem, jeden udany WILD zmieniłby kompletnie moje nastawienie ale on się nie pojawia, może ta technika nigdy na mnie nie zadziałać?





