Kim jestem?
#81
Nie masz wpływu, inaczej - wybór już się dokonał. Albo zwyciężyło twoje przyzwyczajenie do wiary w wolną wolę pielęgnowane przez całe życie, albo nowe zrozumienie tematu :) Nie można nazwać tego prymitywną grą impulsów, to potężny proces motywacyjny, z którego tylko wierzchołek to to coś, co wydaje się tym " własnym wpływem "

Przykład jokera się tu przyda : Jeżeli się nie zabijesz, to zwycięża instynkt samozachowawczy, najsilniejszy prymitywny impuls. Ale możesz się zabić tylko po to, żeby pokazać wszystkim, że masz wolną wolę, że jesteś ponadto. To wtedy po prostu oznacza, że zwyciężyły bardziej skomplikowane motywacje, jak duma i proces obronny osobowości ( który oczywiście broni sztucznego pojęcia wolnej woli, jako integralnej części ego )
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#82
Czemu "już się dokonał"? :) Czy to nie obliczenia w czasie rzeczywistym budują ten wybór?

Masz na myśli Jokera z Batmana? :P Nie pamiętam niestety :D

EDIT: Haha, teraz dopiero zauważyłem, że odnosiłeś się do postu jokershooter'a :D
Dreamweaver - break your chains and make your move
Or you might just see a dreamweaver's fall
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#83
Czyli ten post co teraz pisze nie jest moją wolną wolą tylko tak miało być? <con>
Zwykła świadomość jest jak sen, a prawdziwe życie rozpoczyna się, gdy mamy dość siły i odwagi, aby się przebudzić. Przebudzić we śnie?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#84
Obliczenia dokonują się a potem jest moment, w którym człowiekowi wydaje się, że podejmuje decyzję :)

Joker, post jest twoją wolą, ale nie wolną, bo był reakcją na mój post, na podstawie twojego zdziwienia i chęci dyskusji :) Mam na myśli, że każda akcja wynika z poprzednich, nie ma aparatu typu dusza, który by na bieżąco podejmował niezależne od ciała decyzje.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#85
Cytat:Obliczenia dokonują się a potem jest moment, w którym człowiekowi wydaje się, że podejmuje decyzję :)
No tak. Według badań tak jest. Ale to raczej dotyczy krótkiego okresu czasu do kilku sekund i jakichś prostych decyzji. Czy w przypadku obrania konkretnego światopoglądu to nie jest bardziej skomplikowany proces, gdzie mózg nie może obliczyć tego w jednej chwili? :)

Zastanawiam się jak ma się ta koncepcja do uważności. Jeśli dobrze rozumiem to nie zmienia to nic na polu wolnej woli i człowiek nie ma wpływu nawet na to kiedy będzie uważny (zakładając, że praktykuje uważność)? Jaki wpływ na wolę ma uważność?

Zastanawia mnie też czym jest silna wola. Wydaje się to być sytuacja gdy pomimo, czynników przeważających za konkretnym wyborem, osoba kosztem energii psychicznej, wybiera drugi. Tak jak np. silna wola palacza, który rzuca palenie.

Podrzucam świetny według mnie wykład na temat wolnej woli, autora książki "Free Will", z dozą dobrego humoru :) https://www.youtube.com/watch?v=C3V_fpEA5dk
Dreamweaver - break your chains and make your move
Or you might just see a dreamweaver's fall
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#86
Zarówno światopogląd, jak i osobowość to bardzo ogólny model reagowania na konkretne, powtarzające się sytuacje i dylematy, stworzony przez umysł sukcesywnie na podstawie pojedynczych doświadczeń, mający na celu zautomatyzowanie ( przyspieszenie ) decyzji. Za każdym razem, gdy potrzebny jest jakiś wybór, umysł korzysta z tego zbioru danych, ale to tylko jeden z wielu czynników wpływających na decyzję, każda podjęta w ten sposób decyzja zwrotnie kształtuje światopogląd z osobowością. Dostęp do tej bazy świadomie jest ograniczony, ta baza zmienia się też z każdą chwilą, więc nie można jej też utożsamiać z czymś niezmiennym, duszą. To tak samo wynik doświadczeń z doświadczeń z doświadczeń :)

Uważność, tak samo jak ukierunkowana wola do np rzucenia palenia jest wynikiem pewnej motywacji. Motywacja do pozostawania świadomym pozwala świadomości na ćwiczenie trwałości, tak samo jak chęć bycia koksem spowoduje, że człowiek ćwiczy i będzie umięśniony. Nie jesteśmy świadomością, za to świadomość odpowiada za przypisywanie wydarzeniom dziejącym się w czasie jej działania etykiety " własnych " lub " samodzielnie zaobserwowanych "
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#87
Wyżej napisaliście, że nasze wybory zależą od środowiska, w którym się wychowaliśmy i od świata zewnętrznego, który na nas wpływa. A co jeżeli ktoś został dobrze wychowany i ma normalną rodzinę, a jednak w szkole nie pokazuje tego dobrego zachowania, tylko chce upodobać się znajomym (albo na odwrót, ktoś źle zachowuje się w domu, a w szkole jest spokojny i dobry)? To czynnik zewnętrzny, lecz w pewnym sensie łamie ten pierwszy, przy czym istnieję jeszcze chęć bycia cool.

Czym jest nasza świadomość wewnątrz naszego "zaprogramowanego" świata? Ja nie widzę w tym żadnego sensu. Ale nie wińcie mnie, ja na to nie mam wpływu ;).
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#88
Niektórzy gardzą normalnością i normami społecznymi, ponieważ doznali w życiu sytuacji, które przedstawiły wyzej wymienione w negatywnym świetle. Oczywiście dzieci wychowane przez cukierkowych rodziców, które chronią wychowanków od wszelkiego zła najczęściej stają się buntowniczy i szukają własnej drogi w życiu :)

Świadomość, osobowość, światopogląd, krytycyzm, samopoznanie, wola itd itd to jedne z wielu funkcji mózgu i umysłu, one są, ale to nie MY :) Słowo " Ja " to tylko metaforyczny koncept, którym umysł określa wydarzenia związane z teraźniejszością, przypisuje fakty do czasu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#89
Jaki związek ma granica pomiędzy mną, a mną, jeżeli "Ja" jestem tylko papką w głowie?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#90
Zaraz tam papką :) JA to pojedyncze metaforyczne słowo, które służy umysłowi do kontynuacji orientacji czasoprzestrzennej, to JA nie ma żadnych cech ani umiejętności. Ludzie używają tego słowa na określenie wielu różnych rzeczy, albo swojego ciała, albo swojej osobowości, albo świadomości, ale wszystkie te rzeczy są zmienne i nie mamy nad nimi kontroli.
Jako dziecko z pewnością uznawałeś, że TY to twoje ciało, to co widzisz w lustrze. Kiedy zorientowałeś się, że nie potrafisz bić swoim sercem ani sterować perystaltyką uznałeś, że TY to świadomość, która ma jakiś wpływ na to ciało. Potem zauważyłeś, że nie ma świadomości kiedy śpisz lub jesteś nieprzytomny, więc TY musisz być jeszcze czymś mniejszym w mózgu. Kiedy się tak zagłębia dojdzie się w końcu, że nie ma w ogóle niczego takiego, co byłoby kapitanem okrętu zwanego człowiekiem, nic co można by nazwać SOBĄ. TY jesteś TU i TERAZ, nic więcej cię nie określa.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1