Witajcie,
podczas ostatniego kursu Ld nie wytrwałem do końca ( nie z mojej winy ). Od września chciałbym rozpocząć starania od nowa. Nie wiem tylko z czym zacząć: czy z kursem od Slavi z działu Archiwum, czy może z ebookiem od Noniego? co będzie lepsze? Jeszcze parę innych pytań kłębiących mi się w głowie z pewnością będę sukcesywnie dopisywać, ale to potem.
Z góry dzięki za wszelkie rady. Pozdro!
Twoja decyzja, który kurs wybierzesz. Każąc nam napisać w odpowiedzi który, każesz wybrać pomiędzy Sławkiem a Nonim - co jest niekomfortowym położeniem dla nas
Żadnym niekomfortowym - nie oceniamy w końcu ICH, a ICH DZIEŁA.
Slavia pisze językiem typowo naukowym, widzi różnicę między LD i OOBE, naucza jak typowy oneironauta. Podaje różne techniki itd.
Sensei Noni do swoich kursów miesza rozwój duchowy, pojęcie świadomości, aniołów i inne paranormalne zjawiska. Uczy LD podobnie jak OOBE.
Jeśli interesuje cię późniejsza nauka OOBE - bierz Noniego, jeśli skupiasz się tylko na LD - mogę ci polecić Slavię, bo kursu Noniego nie widziałem / czytałem.
Dziękuję Wam za odpowiedzi. Chodziło mi dokładnie o coś takiego, co napisał Pental. Myślałem właśnie głównie nad kursem Slavi, a Twoja opinia jeszcze bardziej umocniła mnie w tej decyzji. Ale to oczywiście nie wszystkie pytania, jakie chciałbym zadać w tym wątku, będę je sukcesywnie dodawać, w miarę pojawienia się odpowiedzi na poprzednie - tak jak teraz.
Kolejne pytanie: wykonywanie RT w dużych ilościach, to 'motto' przewodnie obu kursów Slavi. Czy macie jakieś techniki by je tak często wykonywać - co 10 minut? Zastosuję znak na ręce, słynne 'Ś', oprócz tego wyznaczę sobie codziennie 3 cele na dany dzień: tj. następnym razem gdy zobaczę zwierzę, gdy zamknę drzwi, gdy będę biegł. I takie trzy czynniki w ciągu dnia dodatkowo, przy których robię TR. Ale czy to wystarczy? Jakie są wasze doświadczenia, rady, sugestie, jeżeli chodzi o RT?
Najlepiej do jakiejś myśli przyporządkować TR.
Skup się i przeszperaj swój umysł w poszukiwaniu natręctw i nawyków, jak skubanie się po uszach, kręcenie włosów, dłubanie w nosie, tiki jakieś, myślenie o seksie albo o jakiejś melodii itp itd, bo te rzeczy człowiek wykonuje w perfekcyjnych odstępach czasu.
Ja gdzieś słyszałem w internecie, że gdy jesteś przy komputerze można sobie nastawiać minutnik na te np. 10 minut. I tak myślę, że od września też zacznę ten kurs , bo jak trafiłem na te forum to on się już kończył.
Ale we śnie nic ci nie będzie dzwonić. TR musi sam stać się nawykiem, musisz mieć uczucie że czujesz się niewygodnie jak go nie możesz zrobić, albo jak mija 10 minut to że o czymś zapomniałeś
Przyporządkowanie do myśli bądź czynności to świetny pomysł. Znak "Ś", 3 dzienne cele, przy znaku sennym powinno się sprawdzić. Z pewnością o coś będę chciał się zapytać, ale to jutro. Dzięki za pomoc.
Najlepszym rozwiązaniem będzie przeczytanie jakiegoś porządnego e-booka o nauce świadomego śnienia. Mój kurs ma wpajać ludziom do głów by robili TRy i zapisywali sny. Bo jeśli chodzi o ćwiczenia to tylko to Ci wystarczy. Chcesz więcej zaawansowanej wiedzy -sięgaj po dzieła profesjonalistów.
(31-08-2011, 14:20 )Yanke$ napisał(a): Kolejne pytanie: wykonywanie RT w dużych ilościach, to 'motto' przewodnie obu kursów Slavi. Czy macie jakieś techniki by je tak często wykonywać - co 10 minut? Zastosuję znak na ręce, słynne 'Ś', oprócz tego wyznaczę sobie codziennie 3 cele na dany dzień: tj. następnym razem gdy zobaczę zwierzę, gdy zamknę drzwi, gdy będę biegł. I takie trzy czynniki w ciągu dnia dodatkowo, przy których robię TR. Ale czy to wystarczy? Jakie są wasze doświadczenia, rady, sugestie, jeżeli chodzi o RT?
Mi wystarczył sam znak "Ś" (najlepiej na zewnętrznej części dłoni, wtedy widzimy go praktycznie cały czas i nie sposób o TRze zapomnieć). No i robimy tak testy powiedzmy co 5 minut. Można częściej, ja tak robiłem, ale omal nie dostałem niedotlenienia mózgu (wstrzymuj oddech co chwilę i sam zobaczysz jakie efekty) No i wiadomo, test ma trwać co najmniej 5 sekund (no chyba, że właśnie jedziesz np. na rowerze i nie dasz rady tyle oddechu wstrzymać) i w ciągu tych 5 sekund 5 prób wdechu. I żebyś robił TRy naprawdę sumiennie, serio mega efekty po pewnym czasie. Jak Ci wejdzie już w krew robienie TRa co 5 minut to wystarczy że sen będzie tyle trwał i voilla.
Co do znaków sennych -Gdy ja zaczynałem, nie korzystałem z tego. Po prostu robiłem co 5 minut, bo to i tak często.