Jak wyzbyc sie LD lub jak je kontrolowac?
#1
Czesc, chcialbym w koncu móc spać i budzić się normalnie, najlepiej w ogóle nie mieć snów. Miewałem często świadome sny bez próbowania, po prostu przychodziło mi to samo. Było to spoko, bo najczęściej robiłem w nich co chciałem i miałem nad nimi kontrolę, czasem mniejszą czasem większą, zdarzały się też niemiłe epizody. Ostatnio najczęściej mam złe sny i dłużą się one, mam wrażenie jakby były nienaturalnie długą katorgą mimo że budzę się po kilku godzinach. Jest tak, że wiem że to sen, ale jak próbuje robić coś po swojemu to nic to nie daje. Wczoraj śniło mi się że po prostu coś mnie przyciąga, lece w nieznane i wiem że to sen, więc próbuje być zrelaksowany aczkolwiek i tak coś mi sprawia mega niepokój. Z tego co pamiętam raz miałem piękny sen też z takim lataniem, ale wtedy wszystko zdawało się być kolorowe a odczucia miałem "boskie" w znaczeniu spokoju umysłu i takiej jakby miłości związanej z życiem. Tak to miewam tylko mroczne sny, a przynajmniej one mi zapadają w pamięć i zdają się być strasznie długie. Zdrowo się odżywiam, ćwiczę, mam bardzo dobre ciśnienie na codzień (mierze rano i wieczorem), robię progress w sporcie itd. Pisze to, bo wiem że zła dieta i ogólnie zaniedbywanie siebie też mogłoby mieć wpływ na złe sny. Co do stresu i tak dalej to pewnie tak jak każdy jakieś tam codzienne zwykłe głupoty, ale wiadomo nie jestem jakimś weteranem wojennym żeby przeżywać i mieć prawdziwe powody do stresu, wiec też powiedziałbym że nie mam podwyższonego stresu. 

Jakieś porady? Jak zamienić mroczny sen w kontrole go czy coś? Miewałem też paraliże senne, ale wiem że to coś innego niż świadomy sen wiec to już pomine.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Ciężko powiedzieć. Czy te nieprzyjemne sny wszystkie są w części świadome i tak monotonne treściowo ? Czy jak zostajesz za dnia sam i nie masz żadnego zajęcia, to nie odczuwasz podobnego napięcia i niepokoju ?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Nie odczuwam za bardzo napięcia czy niepokoju, jak zostaje sam ze sobą to zazwyczaj oglądam jakiś przyjemny film czy coś na youtube. Horrory omijam szerokim łukiem od wielu lat, bo też jak jeszcze oglądałem to miałem bardzo realistyczne i niepokojące sny. Moim zdaniem nadużywałem świadomego snu (o ile takie coś w ogóle jest możliwe) nie znam się na tym, więc tylko pisze swoje pomysły. Często podczas snów eksperymentowałem począwszy od morderstw gołymi rękoma a skonczywszy na supermocach (strzelanie piorunami i inne głupotki, często mi się udawało), teraz już tego nie robię. Potrafiłem budzić się na zawołanie jak już coś się działo nie po mojej myśli, a ostatnio (mimo że nie chce mieć świadomego snu) to i tak go mam i właśnie nawet obudzić się nie moge bo coś mnie trzyma.

Co do monotonności to tak, najczęściej gdy już wiem że to sen i chce robić coś po swojemu to właśnie coś mnie przeciąga i kieruje żebym latał tam gdzie mnie to po prostu pociągnie. Raz pamiętam zacząłem się w tym śnie śmiać i pokazywać środkowy palec przed siebie jakbym gardził tym czymś i tak po prostu mną rzucało i sobie czekałem spokojnie aż się sen skonczy, ale scenerią wtedy był mój pokój więc może dlatego. Jak już mnie coś wciąga w kosmos lub pod ziemie to nie jest mi do śmiechu choć postaram się z tym walczyć.

Nie wiem też jak wykorzystać świadomy sen skoro nie chce mordować a co do tej drugiej rzeczy o której nie wypada mówić to już nie jestem nastolatkiem i nie muszę za tym ganiać we śnie. Jakby mi ktoś dał jakiś pomysł czego bym się chciał dowiedzieć w tym śnie, kogo zawołać i tak dalej to bym spróbował i napisał tu jak wyszło. Co do dojrzałości emocjonalnej to z pewnością mam ją większą niż kiedyś, a kiedyś nie miałem takich problemów, a już na pewno nie tak często.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
No ja też lata nadużywałem świadomego snu i potem jeszcze długo nie mogłem przestać śnić świadomie, co zaburzało ostatecznie rytm dobowy i utrudniało funkcjonowanie. Nigdy jednak nie wiązało się to z dodatkową przykrą emocją ani trudnościami w obudzeniu się. Motyw forsowanego ruchu w LD jest mi znany, sen ukrywał ją za treścią silnego wiatru, pociągu itp. Podobnie nigdy nie było to notoryczne ani nieprzyjemne, wręcz podobały mi się takie LD.

Mam więc trochę inne podejrzenie. Czy trenowałeś w ogóle świadomy sen, czy wszystkie twoje LD były samoistne ? Jeżeli to drugie, to kiedy się rozpoczęły i czy kiedykolwiek miałeś okres bez nich ?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Mógłbym powiedzieć, że zarówno były samoistne jak i w póżniejszym czasie do tego jeszcze "trenowałem", choć trudno to nazwać trenowaniem bo jedynie stosowałem się do jednej z porad a mianowicie myślałem o tym że chce mieć świadomy sen zanim kładłem się spać i już podczas leżenia w łóżku.

Nie wiem kiedy zaczęły mi się świadome sny, ale na pewno jak byłem nastolatkiem lub nawet wcześniej, wtedy nawet nie wiedziałem że to coś poza normą. Zacząłem o tym czytać dopiero po latach od posiadania ich naturalnie i byłem zaskoczony że to nie jest tak że każdy to ma. Pytałem też czasem znajomych to większość mówiła że nie miała nigdy takich rzeczy. Zdarzyła się też osoba która je miała, ale mówiła że musiała to ćwiczyć i dużo o tym czytała. 

Co do tego czy miałem okres bez nich to wydaje mi się, że niezbyt. Ewentualnie nie miewałem ich codziennie ale tak przynajmniej raz w tygodniu to na pewno. Jak zaczęły mi się paraliże senne to przestałem starać się wywoływać świadome sny a i tak je miałem. Co do rytmu dobowego to trafione w punkt, m.in też dlatego jak sen nie jest aż taki zły to nawet nie próbuje się obudzić tylko dostosowuje się do sytuacji w tym śnie żeby spać jak najdłużej.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
Ja też miałem spontaniczne świadome sny, bez treningu, choć związane z alkoholem. Z mojego doświadczenia wynika, że mniej więcej rok trwa zanim nawyk uświadomienia zaniknie, licząc od zakończenia zainteresowania tematem ( zarówno pozytywnego jak i negatywnego ). Powinieneś się więc zastanowić, czy coś nie spłyca ci snu od wieku nastoletniego do teraz, a sny świadome są tylko tego objawem. Może to być nadciśnienie, zaburzenia osi hormonalnych, cukrzyca, ale też błahe rzeczy, jak nadmiar światła w pokoju, zła higiena snu ( w tym wysiłek fizyczny przed samym snem ), niewygodne łóżko. Nic nie szkodzi zrobić sobie panelu badań w POZ.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
Wow jak to przeczytałem to aż ciężko w to uwierzyć. 
Jak czegoś jest niedosyt to fajnie się to praktykuje, ale co za dużo to nie zdrowo. Ciężki temat, chciałbym powiedzieć coś mądrego i pomóc... Wielu ludzi mogą zazdrościć przeżyć z LD. Próbowałeś gubić jakoś świadomość? Ewentualnie w przeciwieństwie afirmować się że nie chcesz już się uświadamiać/pamiętać snów?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
Musisz poszukać przyczyny niepokoju w realnym świecie lub w LD rozwiązać problem. Może to trochę potrwać :). Nic odkrywczego nie napisałem ale to tak po prostu działa :P. Ja lubię LD samoistne a następnie je poprawiam, uzupełniam. Jak przesadzam z modyfikacjami, wybudzam się. Tło samoistnego LD zależy od tego co się dzieje w realu. Od paru lat mam mocne przekonanie, że moje LD dotyczy światów równoległych. Różne rzeczy się działy :D. Na pozbycie się LD nie masz szans, chyba, że będziesz brał mocną chemię do snu ale wtedy nie wypoczniesz. Nie masz wyjścia, musisz się ułożyć z swoim LD :).
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#9
Jak się dłużej zastanowie to może problem jest w tym, że za bardzo się zainteresowałem DMT, nie próbowałem nigdy tego "narkotyku" choć pewnie kiedyś spróbuje. To dosyć ciekawy temat, bo oglądałem wywiady z inteligentnymi osobami które miiały do czynienia z paleniem DMT czy piciem ayahuasci. Dmt wydziela się też podczas snu, bo jak wiadomo jest to w ludzkim organiźmie. Odpuściłem sobie ostatnio ten temat i nic mną nie miata podczas snu a te świadome się trafiają ale są takie normalniejsze już.

Jeszcze zainteresowanie tym:
11 Dimensions


Last year, neuroscientists used a classic branch of maths in a totally new way to peer into the structure of our brains. What they discovered is that the brain is full of multi-dimensional geometrical structures operating in as many as 11 dimensions.21 kwi 2018


Zainteresowanie kontaktem z innymi wymiarami podczas snów i tak dalej i tak dalej, chyba coś mi zabrania doznać tej wiedzy mimo otwartości umysłu, za jakiś czas spróbuje znowu, od dziś znów o tym czytam i oglądam wywiady, zobaczymy czy wróci to coś co mną targa. Zawsze się szuka aspektów psychologicznych i podświadomych podczas snu, a co właśnie z tym że świat nie konczy się na 3 wymiarach i te DMT może być jako portal do innego wymiaru? Tak wiem, brzmie jak idiota, ale osoby mające stycznośc z ayahuascą czy dmt bardzo ciekawie o tym opowiadają. Skoro to forum o świadomych snach to właściwie DMT powinno też być brane pod uwage.

Oczywiście biore pod uwage, że za bardzo się w to wkręciłem i nie ma niczego co mi "zabrania" doświadczyć tej wiedzy tylko po prostu tak wyszło.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#10
Znam też tą substancję, czytałem książkę o naukowym eksperymencie z wywołaniem OOBE za pomocą DMT.
Myślę, że trochę mieszają ci się różne znaczenia słowa "wymiar". Ten tekst o mózgu używa tego słowa w charakterze osi figur przestrzennych, chodzi o poziom skomplikowania strukturalnego. Natomiast " wymiar " rzeczywistości oznacza cechy fizyczne świata percepowane przez człowieka - osie x,y,z trójwymiarowego ukłądu kartezjańskiego plus oś czasu, opisujące zmianę. W żadnym znaczeniu nauka nie używa słowa " wymiar " na określenie innych światów niedostępnych poznaniu, za to jest to popularne w literaturze fikcji.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1