Hej!
#1
Witajcie. Już kiedyś interesowałam się tym tematem, ale trochę mi się ilość LD nasiliła. Więc postanowiłam trochę zgłębić z Wami temat.

Z wiedzy, którą dotychczas posiadam. Jak odróżnić LD od rzeczywistości? Bo u mnie z tym cienko. Nie czytałam jeszcze Waszych wątków, ale na początek opiszę co ja przeżywam. I czego próbowałam.

Wszystko! Czuję wszystkimi zmysłami. Wiatr we włosach, deszcz, piasek przesypujący się między palcami. Czuję dosłownie wszystko i próbowałam wielokrotnie testować czy dany sen to sen. 

Jakie metody dotąd znam. Nie można spojrzeć na zegarek. Pierwszy raz nawet się udało. Gdy próbowałam coś odpychało moją rękę, widziałam jakąś tęcze. Do czasu... Teraz w moich snach czas... upływa. Patrzę na zegarek i godzina się zmienia.

Nie można czytać. Też działało do czasu. Literki się zmieniały. Teraz mogę i to bez najmniejszego problemu. Mogę normalnie przeglądać strony internetowe tak jakbym siedziała przed kompem. Jest gorzej. Mogę pisać. To niesamowite co czasami może stworzyć moja podświadomość.

Nie można używać komórki, otóż nie tym razem. Mało tego mogę sobie robić zdjęcia. Mogę dzwonić i odbierać telefony.

Nie można się przejrzeć w lustrze, baaaa z łatwością. A nawet przed tym lustrem bawić się w morphowanie np w postacie Marvela. 

A to jeszcze nie koniec. Mogę sobie we śnie oglądać filmy, grać w gry. To co najbardziej mnie przeraża to ilość detali i szczegółów. Gdy mijam ludzi np idąc ulicą mogę się przyjrzeć każdemu Tak jak każdemu detalowi z otoczenia, a moja podświadomość potrafi piękną okolicę tworzyć. 

Tak więc jak dotykam zimnej ściany to czuję to. Ale nie tylko to. Od jakiegoś czasu, co najbardziej mnie przeraża to, że odczuwam realny ból. Zdarzyło mi się to tylko kilka razy, ale był taki motyw, że chciałam pogłaskać małego kotka, a on wpił się w moją dłoń wszystkimi pazurami - i to naprawdę bolało! 

A teraz dwa detale, które mnie zszokowały. To, że niemal zawsze moje sny mają jakąś fabułę, która się trzyma nawet po przebudzeniu. Drugi to dziwne uczucie jakiejś aury danego miejsca. Albo dwóch miejsc, które się jakoś ze sobą łączą, nawet nie wiem jako to nazwać.

A i zapomniałam, we śnie często słyszę muzykę, taką znaną i taką nie znaną. 

Jedyny dotąd sprawdzony przeze mnie sposób, to we śnie nie trzeba oddychać.

To tyle na początek. Miło was poznać ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1