Apophis
#1
Witam. Zauważyłem, że wiele osób zakłada taki "notatnik", więc także postanowiłem to zrobić. Będę w nim zamieszczał wszystkie sny: świadome i nie ; ).

18.03.2012
1. Może to głupie: snu prawie wcale nie pamiętam, jednak wiem, że był to koszmar, jeden z najgorszych. Była w nim moja babcia (św. pamięci). Z głów ludzi wychodziły czerwone dusze, towarzyszył im straszliwy dźwięk. Pamiętam, że gdy się obudziłem, bałem się ponownie zasnąć.

19.03.2012
1. Tutaj sen był strasznie irytujący. Początek wyglądał tak, że ja, mój tata, jego najlepszy przyjaciel i kilka innych kolegów (ksywki: Dudek, Czaro, Kacper - w sumie nic takiego nie zrobili, jednak chcę wypisać wszystko) na boisku mieliśmy ogromną mapę, dzięki której mieliśmy coś znaleźć. Wydawało mi się, że ten sen mi się już kiedyś śnił, teraz jest "ciąg dalszy" (czy to możliwe ? xD) Nawet coś mi się wydaje: Na początku mapę (nie w tym śnie, tylko tym poprzednim co jeszcze nie wiem, czy istniał) odczytywaliśmy u Pestka na podwórku (najlepszego kolegi ojca). Jadziem: z odczytywania skojarzyłem tylko koniec: padło słowo podobne do: prostopadłe, równoleżne - coś w ten deseń. Nagle wszyscy spojrzeliśmy w jedno miejsce: (nie wiem co to było, nie umiem tego nawet opisać) w ziemię obok siebie stały wbite 3 rzeczy, podobne do... pazurów? (lwa, czy czegoś innego...) Wyciągnąłem jeden i scena się zmieniła. Szliśmy właśnie do programu Kuby Wojewódzkiego, z powodu odkrycia tego czegoś. Oprócz tych wszystkich ludzi była jeszcze Nikola, córka Pestka. Wchodząc po schodach postanowiliśmy spróbować świadomego snu (>.<). Tak więc, kiedy już wszyscy usadowiliśmy się na tej sofie położyłem się, próbując uzyskać świadomy sen...

2. Była luźna lekcja języka Angielskiego. Nie wiem o czym rozmawialiśmy, dużo osób coś jadło, więc ja też postanowiłem. Zabrałem się za orzeszki w puszce. Po chwili zjawili się obok mnie Janek i Wiktoria (przyjaciółka, podoba mi się - często jest w moich snach) i razem zaczęliśmy jeść. Po lekcji zostaliśmy wezwani do pani dyrektor (ja, Janek i Wiktoria). Zrobiła nam straszną awanturę, że jedliśmy na lekcji. Za karę mielismy pisać diagnozę ;o. Była strasznie łatwa, nie omieszkałem tego powiedzieć na głos. (Teraz ciągle dostajemy niezapowiedziane diagnozy, bo słabo poszedł nam próbny sprawdzian 6-klasisty).

20.03.2012
1. Najpierw wyjaśnienie:
Od poniedziałku nie chodzę do szkoły, gdyż jestem chory. No i we wtorek po południu nie spisałem wszystkich notatek i zadań, tylko te domowe. Obawiałem się jednak, co będzie na matmie, kiedy skapnie się, że mam tylko zad. dom. (pani od matmy jest taka okropna, że szok. uczyła jeszcze mojego ojca -.-). A więc sen:
Oczywiście matma :) Markowiczka (nauczycielka) stała już przy mnie i sprawdzała moje zadanie domowe. Miałem je źle zrobione, na co się mocno wkurzyła. Zaczęła mi coś pisać na czerwono po książce, po czym sprawdziła, czy wszystko nadrobiłem. Wkurzyła się jeszcze bardziej widząc, że nie. Jednak co najśmieszniejsze: wstawiła mi plusa : D. <Teraz kolejna część snu, nie wiem czy dać mu "2", czy pisać od następnej, gdyż wiąże się ze szkołą i z tym samym dniem - środą>. Dobra, piszę tu:
Wracam autobusem do domu. Zawsze w środy jeździ z nami opiekun, ale jest taki surowy i wgl, że masakra. We śnie robił jednak coś, co zawsze nam zabrania: rozmawiał przez telefon. Ja siedziałem z kolegą, Norbertem a on przede mną - sam. Bardzo głośno rozmawiał przez "komputer - jak on to nazywa ;x". Norbert zaczął walić w jego krzesło, a on powiedział coś takiego:
- Sorry, ale mój najlepszy kolega uderza mi w krzesło i nie mogę z tobą rozmawiać. Ale słuchaj, to mój najlepszy przyjaciel ........ (chodzi o to, że strasznie go wychwalał, a często usadzał go na końcu autobusu, żeby nie gadał z nikim i nie przeszkadzał.

Cóż... jak dzisiaj coś mi się przyśni, na pewno napiszę. Odpowiedźcie mi na pytanie, zawarte we śnie 19 Marca (punkt pierwszy) ; ) Z góry bardzo dziękuję. Pozdrawiam, Apophis.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
21.03.12
Śniło mi się, że tato kolegi jest z moją mamą i u nas mieszka. Okazało się, że jest nawet fajny. (A w rl. nie :D)

22.03.12
Siedziałem u rodziców w pokoju przed laptopem i pisałem na GG z raperem B.R.O. Żalił mi się, że nikt nie kupuje jego płyt, ani nikt ich nie ogląda na YT, ja starałem się przekonać go, że tak nie jest. Następnie włączyłem TV i zobaczyłem koncert B.R.O na żywo. Zastanawiałem się, czy na 100% piszę z tym raperem.

23.03.12
Byłem w sklepie. Szukałem wody do picia, gdyż mama kazała mi ją kupić. Okazało się, że wodę sprzedają w kanistrach po benzynie (ahaha). Wziąłem jeden taki karnister, w którym była resztka wody, był straaasznie brudny! Podszedłem do kolejki, jednak z lewej strony przyszedł właściciel tego sklepu i powiedział, że on w tej kolejce stał wcześniej i jego kolej. Ustępiłem mu. Także kupował wodę w kanistrze, jednak był czysty i miał więcej wody. Gdy kupił, ja postawiłem kanister, żeby go kupić, a Kamil wysunął rękę do sprzedającego i powiedział, żeby policzył jeszcze jego Coca-Colę. Powiedziałem, że nie, że chcę tylko wodę, jednak on wcale mnie nie słuchał. Kamil się śmiał. Gość powiedział, że mam zapłacić tyle i tyle... Wysypałem wszystkie pieniądze na tacę i zacząłem liczyć. Pieniądze były dziwne. Niektóre mniejsze od grosika, na których pisało: "10", a niektóre większe od 5zł, o znacznie mniejszej wartości... Na tym sen się urwał.

Cóż... tylko po jednym śnie.. Może mi się coś jeszcze przypomni ^^..
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Trochę tutaj nie pisałem, ale nie miałem zbytnio czasu...

12.06.12r.
Udało się! Świadomy sen i to bez żadnych sposobów...
Śni mi się, że siedzę przed komputerem, ale ciągle kontem oka spoglądam na telewizor. Tam jest mecz Polska vs Czechy. Przegrywamy jeden zero, ale gdy Czesi strzelili kolejną bramkę, nagle było 3:0... Zaraz zaraz! Przecież ten mecz ma się odbyć dopiero w sobotę! Spojrzałem na zegarek i tutaj trochę się zdziwiłem. Bo podobno nie ma być czasu, tylko jakieś znaki. Pamiętam, że końcówka była "27". W tym momencie odzyskałem świadomość. Siedząc dalej w fotelu, nie wiedziałem jak latać... Czy wstać i dopiero, czy od razu. Postanowiłem wstać i udało się! Przeleciałem nad biurkiem i w realu powinienem zbić szklankę kolanem, ale tak się nie stało. Od razu przypomniałem sobie, żeby za bardzo się nie cieszyć, bo mogę się obudzić. Szczerze powiedziawszy to nie miałem żadnych planów na ten sen, gdyż był on taki "niespodziewany". Postanowiłem, że pewna osoba zadzwoni do moich drzwi, jednak się obudziłem ; /
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Gratulacje ;)
Zapewne miales tej nocy w jakis sposob zaburzony sen, moze tak jak Ja budzily cie pijaczyska wrzeszczace "POOOOOOOOOLSKAAAA BIAAALOCZEERWOONII ".....

W kazdym razie z kazdym LD, obojetnie jakim sposobem, organizm sie do nich przyzwyczaja, to dobry start ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1