<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia - Kompendium wiedzy]]></title>
		<link>https://i-sen.pl/</link>
		<description><![CDATA[i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia - https://i-sen.pl]]></description>
		<pubDate>Sun, 25 Oct 2026 22:48:41 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Uważność w oneironautyce]]></title>
			<link>https://i-sen.pl/Temat-Uwaznosc-w-oneironautyce--3254</link>
			<pubDate>Tue, 01 Mar 2016 18:46:03 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://i-sen.pl/Temat-Uwaznosc-w-oneironautyce--3254</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Ech, stronę Ruchu Oneironautycznego spotkał podobny los co Sennych Podróży, ale na szczęście zrobiłem kopię tekstu, który niegdyś tam umieściłem. Kontynuując zatem zabawę w odkopywanie moich starych dzieł, podrzucam kolejne znalezisko.<br />
<br />
Raz jeszcze - komentarze mile widziane.<br />
<br />
<hr />
<br />
<span style="font-size: x-large;"><span style="font-weight: bold;">Uważność w oneironautyce</span></span><br />
<br />
Oneironautyka jest sztuką świadomego snu. Techniki stosowane przez jej praktykantów są z reguły ściśle sprecyzowane. Ich cel jest jasny – osiągnięcie stanu świadomego snu. Najczęściej odwołujemy się do technik, które bezpośrednio wpływają na nasz sen, modyfikują go, aby ułatwić we śnie uzyskanie pełnej świadomości. W tym przypadku LD jest w centrum naszej uwagi.<br />
<br />
Również powód naszej praktyki jest jasny: wykorzystanie pełnego potencjału drzemiącego w snach. Chodzi tutaj przede wszystkim o dobrą zabawę i odpoczynek po męczącym dniu. Nie zapominajmy jednak, że świadomy sen jest również narzędziem do samorozwoju, lepszego poznania siebie. Podczas LD możemy pokusić się o próbę zwalczenia własnych słabości oraz lęków.<br />
<br />
Chcę zwrócić uwagę na pewien aspekt naszej praktyki – uważność. To stan, którego doznajemy za każdym razem, kiedy orientujemy się, że śnimy. To ten moment, kiedy wyrywamy się z łańcucha myśli – powstaje iskierka w umyśle, która zapala światło uważności – i powracamy do teraźniejszości. Nie istnieje nic poza chwilą obecną. Pozostajemy bacznymi obserwatorami rzeczywistości wokół nas.<br />
<br />
Uważność opisuje się również jako patrzenie na rzeczy takimi, jakimi są naprawdę. Nie chodzi tu bynajmniej o posiadanie dobrego wzroku, a spoglądanie z mądrością. Kiedy obserwujemy jakieś uczucie, zazwyczaj robimy to przez pryzmat różnych uprzedzeń. Uważność jest apteczką pierwszej pomocy, do której możemy odwołać się w każdej sytuacji. To nasze lekarstwo na niepokój, znużenie, zirytowanie, chciwość – całą gamę negatywnych odczuć. Dzięki uważności możemy przyjrzeć się każdemu z nich i zbadać je. Daje nam ona wgląd w prawdę, pozwala uświadomić sobie wiele faktów o nas samych. To absolutna szczerość wobec siebie.<br />
<br />
Piszę o tym, ponieważ uważność zahacza o naszą oneironautyczną praktykę. Jak już wspomniałem, jest ona związana z momentem uświadomienia. Jej pielęgnowanie podczas snu stanowi klucz do dłuższego utrzymywania się w LD. Dzięki niej jesteśmy w stanie ograniczyć zbędne myślenie, np. dotyczące klarowności snu lub czasu jego trwania. W ten sposób możemy ukierunkować się na spokojne wykonanie planu, co wpływie pozytywnie na przebieg naszego świadomego snu.<br />
<br />
Ponadto, uważność pozwala więcej wynieść z samego marzenia sennego – zarówno świadomego, jak i zwykłego. Po obudzeniu utkwi nam w głowie znacznie więcej szczegółów. Muszę tutaj zaznaczyć, że wpływ uważności widać szczególnie w snach zwykłych. Oprócz poprawy pamięci sprawia, że fabuła jest spójniejsza i następuje mniej przeskoków akcji. Postacie nie zmieniają się co chwilę.<br />
<br />
Niektóre techniki świadomego snu wykorzystują ten stan. Dla przykładu, należą do nich ADA, świadomość świadka lub joga śnienia. Ich praktyka ma na celu osiągnięcie uważności oraz przeniesienie jej do snu zgodnie z zasadą „stan umysłu na jawie = stan umysłu we śnie”. Zważmy na to, że techniki z tej grupy są zazwyczaj czasochłonne. Wymagają wkładu pracy oraz cierpliwości i determinacji. Efekty pojawiają się stopniowo, jednak jak możemy się przekonać, są one warte włożonej pracy, a na dodatek nie zanikają szybko, gdy z jakiegoś powodu przestaniemy praktykować.<br />
<br />
Oczywiście, sama uważność nie jest jedynie obiektem zainteresowań oneironautyki. Jej pielęgnowanie wywodzi się z buddyzmu. Stosowane praktyki (medytacje, jogi, modlitwy) w gruncie rzeczy prowadzą do tego samego stanu: uważności. Główny cel jest wzniosły – osiągnięcie oświecenia oraz pełnej kontroli nad ciałem i umysłem. Powinniśmy tutaj zwrócić uwagę na fakt, że jednym z efektów takich praktyk są świadome sny, a przecież nie mają one najwyższej wagi – stanowią dodatkową korzyść. Mogliśmy się o tym przekonać podczas spotkania członków Ruchu Oneironautycznego z Adamem Bytofem. Jak się okazuje, jego pierwsze kontakty ze snami świadomymi odbyły się podczas praktyki medytacji Soham.<br />
<br />
Jeśli przyłożymy większą wagę do aspektu uważności naszej praktyki, świadome śnienie może mieć większy wpływ na nasze życie, wykraczający poza senny świat. Wzbogacenie treningu o pielęgnowanie uważności nie tylko wyniesie nasze senne doznania na nowy poziom, ale także poprawi komfort naszego życia. Nasze sny bazują wszak na wszystkim, czym jesteśmy my sami.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Ech, stronę Ruchu Oneironautycznego spotkał podobny los co Sennych Podróży, ale na szczęście zrobiłem kopię tekstu, który niegdyś tam umieściłem. Kontynuując zatem zabawę w odkopywanie moich starych dzieł, podrzucam kolejne znalezisko.<br />
<br />
Raz jeszcze - komentarze mile widziane.<br />
<br />
<hr />
<br />
<span style="font-size: x-large;"><span style="font-weight: bold;">Uważność w oneironautyce</span></span><br />
<br />
Oneironautyka jest sztuką świadomego snu. Techniki stosowane przez jej praktykantów są z reguły ściśle sprecyzowane. Ich cel jest jasny – osiągnięcie stanu świadomego snu. Najczęściej odwołujemy się do technik, które bezpośrednio wpływają na nasz sen, modyfikują go, aby ułatwić we śnie uzyskanie pełnej świadomości. W tym przypadku LD jest w centrum naszej uwagi.<br />
<br />
Również powód naszej praktyki jest jasny: wykorzystanie pełnego potencjału drzemiącego w snach. Chodzi tutaj przede wszystkim o dobrą zabawę i odpoczynek po męczącym dniu. Nie zapominajmy jednak, że świadomy sen jest również narzędziem do samorozwoju, lepszego poznania siebie. Podczas LD możemy pokusić się o próbę zwalczenia własnych słabości oraz lęków.<br />
<br />
Chcę zwrócić uwagę na pewien aspekt naszej praktyki – uważność. To stan, którego doznajemy za każdym razem, kiedy orientujemy się, że śnimy. To ten moment, kiedy wyrywamy się z łańcucha myśli – powstaje iskierka w umyśle, która zapala światło uważności – i powracamy do teraźniejszości. Nie istnieje nic poza chwilą obecną. Pozostajemy bacznymi obserwatorami rzeczywistości wokół nas.<br />
<br />
Uważność opisuje się również jako patrzenie na rzeczy takimi, jakimi są naprawdę. Nie chodzi tu bynajmniej o posiadanie dobrego wzroku, a spoglądanie z mądrością. Kiedy obserwujemy jakieś uczucie, zazwyczaj robimy to przez pryzmat różnych uprzedzeń. Uważność jest apteczką pierwszej pomocy, do której możemy odwołać się w każdej sytuacji. To nasze lekarstwo na niepokój, znużenie, zirytowanie, chciwość – całą gamę negatywnych odczuć. Dzięki uważności możemy przyjrzeć się każdemu z nich i zbadać je. Daje nam ona wgląd w prawdę, pozwala uświadomić sobie wiele faktów o nas samych. To absolutna szczerość wobec siebie.<br />
<br />
Piszę o tym, ponieważ uważność zahacza o naszą oneironautyczną praktykę. Jak już wspomniałem, jest ona związana z momentem uświadomienia. Jej pielęgnowanie podczas snu stanowi klucz do dłuższego utrzymywania się w LD. Dzięki niej jesteśmy w stanie ograniczyć zbędne myślenie, np. dotyczące klarowności snu lub czasu jego trwania. W ten sposób możemy ukierunkować się na spokojne wykonanie planu, co wpływie pozytywnie na przebieg naszego świadomego snu.<br />
<br />
Ponadto, uważność pozwala więcej wynieść z samego marzenia sennego – zarówno świadomego, jak i zwykłego. Po obudzeniu utkwi nam w głowie znacznie więcej szczegółów. Muszę tutaj zaznaczyć, że wpływ uważności widać szczególnie w snach zwykłych. Oprócz poprawy pamięci sprawia, że fabuła jest spójniejsza i następuje mniej przeskoków akcji. Postacie nie zmieniają się co chwilę.<br />
<br />
Niektóre techniki świadomego snu wykorzystują ten stan. Dla przykładu, należą do nich ADA, świadomość świadka lub joga śnienia. Ich praktyka ma na celu osiągnięcie uważności oraz przeniesienie jej do snu zgodnie z zasadą „stan umysłu na jawie = stan umysłu we śnie”. Zważmy na to, że techniki z tej grupy są zazwyczaj czasochłonne. Wymagają wkładu pracy oraz cierpliwości i determinacji. Efekty pojawiają się stopniowo, jednak jak możemy się przekonać, są one warte włożonej pracy, a na dodatek nie zanikają szybko, gdy z jakiegoś powodu przestaniemy praktykować.<br />
<br />
Oczywiście, sama uważność nie jest jedynie obiektem zainteresowań oneironautyki. Jej pielęgnowanie wywodzi się z buddyzmu. Stosowane praktyki (medytacje, jogi, modlitwy) w gruncie rzeczy prowadzą do tego samego stanu: uważności. Główny cel jest wzniosły – osiągnięcie oświecenia oraz pełnej kontroli nad ciałem i umysłem. Powinniśmy tutaj zwrócić uwagę na fakt, że jednym z efektów takich praktyk są świadome sny, a przecież nie mają one najwyższej wagi – stanowią dodatkową korzyść. Mogliśmy się o tym przekonać podczas spotkania członków Ruchu Oneironautycznego z Adamem Bytofem. Jak się okazuje, jego pierwsze kontakty ze snami świadomymi odbyły się podczas praktyki medytacji Soham.<br />
<br />
Jeśli przyłożymy większą wagę do aspektu uważności naszej praktyki, świadome śnienie może mieć większy wpływ na nasze życie, wykraczający poza senny świat. Wzbogacenie treningu o pielęgnowanie uważności nie tylko wyniesie nasze senne doznania na nowy poziom, ale także poprawi komfort naszego życia. Nasze sny bazują wszak na wszystkim, czym jesteśmy my sami.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pierwsze kroki we śnie]]></title>
			<link>https://i-sen.pl/Temat-Pierwsze-kroki-we-snie--3251</link>
			<pubDate>Mon, 29 Feb 2016 19:01:37 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://i-sen.pl/Temat-Pierwsze-kroki-we-snie--3251</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Ponieważ poprzedni <a href="http://i-sen.pl/Temat-Nastawienie--3248" target="_blank">wątek</a> o nastawieniu został ciepło przyjęty przez incesa, podrzucę jeszcze jeden tekst mojego autorstwa, tym razem z innej beczki - o kontroli snu. Oczywiście, wyrazy uznania należą się samemu incesowi, autorowi postów, bez których nie powstałyby te artykuły.<br />
<br />
Tak jak poprzednio, zachęcam do ewentualnej dyskusji.<br />
<br />
<hr />
<br />
<span style="font-size: x-large;"><span style="font-weight: bold;">Pierwsze kroki we śnie</span></span><br />
<br />
Kiedy zorientujemy się, że śnimy, i opanujemy emocje, świat snów stoi przed nami otworem. Przypominamy sobie listę zadań, którą ustaliliśmy przed zaśnięciem, i zabieramy się do jej realizacji. Latanie, zamiana w fantastyczne zwierzę lub rozmowa z kimś znanym. Wszystko to znajduje się w zasięgu naszej ręki. Wystarczy wykonać krok naprzód… jednak coś jest nie tak. Próba za próbą nic Ci nie wychodzi. Nie możesz się wznieść, nadal jesteś sobą, a osoba, o której myślisz, nie pojawia się. Przecież to nie tak miało być.<br />
<br />
Muszę zaznaczyć na samym początku, że świadomość NIE jest równa kontroli. Istotnie, są to dwie różne rzeczy. Dla przykładu, możemy zauważyć, że w snach kontroli nie jesteśmy świadomi, że śnimy, a mimo to posiadamy swego rodzaju władzę nad snem. Natomiast w samym LD kontrola nie jest zagwarantowana. To umiejętność nabywana wraz z doświadczeniem, na które składają się nie tylko sny świadome, ale również i sny zwykłe.<br />
<br />
Kontrola jest uwarunkowana przez kilka czynników. Oto jak wygląda ta relacja:<br />
<br />
• <span style="font-weight: bold;">Wiara</span> – powinniśmy przede wszystkim zwrócić uwagę na ten punkt. Wiara we własne możliwości jest kluczowa w kontroli nad snem. Musimy być w pełni przekonani, że posiadamy władzę nad otaczającą nas rzeczywistością. Warto poświęcić chwilę na nabranie pewności siebie. Na początku swojego LD zbierz w sobie moc, poczuj energię przepływającą przez Twoje senne ciało.<br />
• <span style="font-weight: bold;">Doświadczenie</span> – tak jak wspominałem, kontroli uczymy się stopniowo, wraz z czasem spędzonym we śnie. Doświadczenie możemy zdobywać zarówno w snach świadomych jak i zwykłych. Musimy po prostu przyzwyczaić nasz umysł do wyobrażenia nowych czynności. Obierzmy za przykład latanie. Na co dzień nie odbijamy się od ziemi i nie przemieszczamy się pomiędzy chmurami, stąd wynika ta trudność. Na początku możesz napotkać różne problemy – nie będziesz mógł się wznieść lub przelecieć większej odległości. Nauczysz się tego stopniowo, z czasem będziesz przebywał coraz dłuższe dystanse, latał z większą prędkością oraz coraz wyżej. Być może wyśnisz sen zwykły o tematyce swobodnego lotu. To nieocenione doświadczenie w naszej praktyce kontroli nad snem.<br />
• <span style="font-weight: bold;">Jakość snu</span> – idealnie klarowny sen jest trudniejszy w kontroli niż ten o nieco gorszej jakości. Prosty, animowany świat podda nam się łatwiej niż skomplikowane, realnie odwzorowane otoczenie. Oczywiście, intensywniejsze doznania wyniesiemy z tego drugiego snu. Niemniej, odpowiednio wyćwiczona kontrola pozwoli nam sprawnie manipulować oba rodzajami.<br />
• <span style="font-weight: bold;">Świadomość</span> – pomyślicie, że zaprzeczam samemu sobie. Pragnę jedynie zwrócić uwagę na fakt, że lekko obniżona świadomość ułatwia kontrolę. Działa to na tej zasadzie, iż przy nieco przyćmionej jasności myślenia posiadamy większą pewność siebie – nie zastanawiamy się nad poziomem naszej kontroli, nie tworzymy zbędnych wątpliwości. Z tego powodu łatwiej manipulujemy snem.<br />
• <span style="font-weight: bold;">Końcówka fazy REM</span> – pierwsze uświadomienia najczęściej występują pod koniec snu. Wówczas sen jest płytki i niestabilny, co w jakimś stopniu utrudnia naszą kontrolę. Spontaniczne motywy przeplatające się przez marzenie senne mogą skutecznie uniemożliwić nam precyzyjne wykonanie czynności.<br />
<br />
Kontrola snu to nie tylko doświadczenie, ale również sprytne wykorzystywanie otaczającej nas rzeczywistości. Ponownie, weźmy pod lupę latanie. Zazwyczaj próbujemy po prostu podskoczyć lub siłą woli oderwać się od ziemi, a następnie kontrolować nasze ciało samymi myślami. Dla naszego umysłu nie jest to logiczna sytuacja. Aby sprawnie manipulować snem powinniśmy zważyć na ten aspekt – logikę, posługiwanie się skojarzeniami. Warto na początku wspomóc się czymś, co przyzwyczai Cię do przebywania w powietrzu. Dla przykładu, możesz skakać przy zmniejszonej grawitacji, z czasem coraz wyżej oraz dalej. Spróbuj także machać rękami jak ptak, skorzystaj z magicznego dywanu lub plecaka odrzutowego.<br />
<br />
Innym przykładem może być tworzenie przedmiotów. Materializacja ich na dłoni, bezpośrednio przed naszymi oczami nie zapewni nam oczekiwanego rezultatu. W przypadku małych przedmiotów stosuję własny, prosty przepis – wsadź rękę do kieszeni spodni i spróbuj wyczuć pod palcami to, czego szukasz. Złap następnie ten przedmiot i wyciągnij go.<br />
<br />
Teleportacja również nie zadziała, jeśli będziemy chcieli momentalnie zmienić całe otoczenie. Potrzebujemy czegoś, co będzie w sobie zawierało motyw zmiany lokacji, odświeżenia pola widzenia. Są nimi między innymi drzwi. Znajdź je w swoim otoczeniu i użyj jako wrót do innego świata.<br />
<br />
I w końcu – przywoływanie postaci. Jak już wspominałem, tworzenie przed oczami w praktyce nie zdaje egzaminu. Musimy stworzyć logiczną dla nas sytuację. Incestus proponuje następujące rozwiązanie: pomyśl o danej osobie, wyobraź sobie, że z jakiegoś powodu znajduje się w pobliżu. Określ go. Następnie zawołaj ją, najlepiej po imieniu i nazwisku. Przyznam, że właśnie dzięki tej metodzie udało mi się przełamać trudności związane z przywoływaniem postaci.<br />
<br />
Poza kontrolą snu, istotną kwestią jest również tzw. „uczucie wywalania”. Jest to zjawisko bardzo powszechne wśród oneironautów. Niestety, dosyć często źle interpretowane. Pokrótce postaram się wyjaśnić, na czym ono polega.<br />
<br />
Domniemane uczucie wywalania to różne objawy związane ze zbliżającym się końcem snu. Często jest to znaczny spadek klarowności obrazu, brak czucia ciała, trudności w poruszaniu się, swego rodzaju dystans do fabuły snu. Większość występuje w końcówce fazy REM, szczególnie przed przebudzeniem.<br />
<br />
Kwestia błędnej interpretacji tego zjawiska polega na tym, że zbyt wcześnie oceniamy, iż sen zbliża się ku końcowi. Dzieje się tak, ponieważ większość pierwszych snów świadomych uzyskujemy w końcówce fazy REM. Można rzec, że przyzwyczajamy się do uczucia wywalania następującego zaraz po odzyskaniu jasnej świadomości. Kolejne LD, mimo że pojawiające się już w głębszych snach niż pozostałe, nadal mogą przejawiać tą cechę. Nakręcamy obawę przed rychłym końcem naszego świadomego snu. Zaczynamy czuć nasze prawdziwe ciało, obraz znika, boimy się pobudki. A niepotrzebnie. Powinniśmy pamiętać, że w takich przypadkach uczucie wywalania jest najczęściej fałszywe. Uspokój myśli, po prostu odwróć uwagę od czasu trwania snu. Nie daj się wpędzić w wir tych zjawisk. Dysocjacja – czucie swojego prawdziwego ciała leżącego na łóżku, przebijające się bodźce z jawy – wszystko jest spowodowane Twoją obawą przed przedwczesnym obudzeniem się.<br />
<br />
Na koniec wspomnę o jeszcze jednej rzeczy, lecz nie mniej ważnej – pielęgnowaniu świadomości.<br />
<br />
Musimy pamiętać, że po odzyskaniu wiedzy, iż śnimy, nasza jasna świadomość nie jest niezachwiana. Wręcz przeciwnie – może łatwo ulecieć i obniżyć się do poziomu snu o LD, jeśli nie będziemy uważni. Zatem oprócz praktyki kontroli we śnie, kolejną ważną umiejętnością jest coraz dłuższe utrzymywanie jasnej świadomości.<br />
<br />
Na początku pozwól sobie na oswojenie się z senną rzeczywistością. Postaraj się nie wdawać w dłuższe kontakty z postaciami we śnie – dosyć często mają one tendencję do wysysania świadomości. Poza tym, nie myśl o tym, co będziesz robić za chwilę, co jeszcze możesz wykonać. Ogranicz uwagę do tego, co dzieje się w chwili obecnej. Incestus proponuje następujące rozwiązanie: zamiast skupiać się na całym planie, podziel go na krótkie odcinki czasu i podążaj za nimi, jeden za drugim. Dla przykładu, lecąc przez miasto, wyznacz sobie punkt, do którego chcesz dotrzeć. Gdy się w nim znajdziesz, ustal następny punkt i kontynuuj schemat. W ten sposób łatwiej będzie Ci utrzymać uwagę na teraźniejszości.<br />
<br />
Mając wiedzę na temat tych trzech aspektów – kontroli snu, uczuciu wywalania oraz pielęgnowaniu świadomości – śmiało możemy kroczyć po świecie snu i realizować nasze postanowienia. Od tej pory Ty będziesz władać swoimi snami, a nie na odwrót.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Ponieważ poprzedni <a href="http://i-sen.pl/Temat-Nastawienie--3248" target="_blank">wątek</a> o nastawieniu został ciepło przyjęty przez incesa, podrzucę jeszcze jeden tekst mojego autorstwa, tym razem z innej beczki - o kontroli snu. Oczywiście, wyrazy uznania należą się samemu incesowi, autorowi postów, bez których nie powstałyby te artykuły.<br />
<br />
Tak jak poprzednio, zachęcam do ewentualnej dyskusji.<br />
<br />
<hr />
<br />
<span style="font-size: x-large;"><span style="font-weight: bold;">Pierwsze kroki we śnie</span></span><br />
<br />
Kiedy zorientujemy się, że śnimy, i opanujemy emocje, świat snów stoi przed nami otworem. Przypominamy sobie listę zadań, którą ustaliliśmy przed zaśnięciem, i zabieramy się do jej realizacji. Latanie, zamiana w fantastyczne zwierzę lub rozmowa z kimś znanym. Wszystko to znajduje się w zasięgu naszej ręki. Wystarczy wykonać krok naprzód… jednak coś jest nie tak. Próba za próbą nic Ci nie wychodzi. Nie możesz się wznieść, nadal jesteś sobą, a osoba, o której myślisz, nie pojawia się. Przecież to nie tak miało być.<br />
<br />
Muszę zaznaczyć na samym początku, że świadomość NIE jest równa kontroli. Istotnie, są to dwie różne rzeczy. Dla przykładu, możemy zauważyć, że w snach kontroli nie jesteśmy świadomi, że śnimy, a mimo to posiadamy swego rodzaju władzę nad snem. Natomiast w samym LD kontrola nie jest zagwarantowana. To umiejętność nabywana wraz z doświadczeniem, na które składają się nie tylko sny świadome, ale również i sny zwykłe.<br />
<br />
Kontrola jest uwarunkowana przez kilka czynników. Oto jak wygląda ta relacja:<br />
<br />
• <span style="font-weight: bold;">Wiara</span> – powinniśmy przede wszystkim zwrócić uwagę na ten punkt. Wiara we własne możliwości jest kluczowa w kontroli nad snem. Musimy być w pełni przekonani, że posiadamy władzę nad otaczającą nas rzeczywistością. Warto poświęcić chwilę na nabranie pewności siebie. Na początku swojego LD zbierz w sobie moc, poczuj energię przepływającą przez Twoje senne ciało.<br />
• <span style="font-weight: bold;">Doświadczenie</span> – tak jak wspominałem, kontroli uczymy się stopniowo, wraz z czasem spędzonym we śnie. Doświadczenie możemy zdobywać zarówno w snach świadomych jak i zwykłych. Musimy po prostu przyzwyczaić nasz umysł do wyobrażenia nowych czynności. Obierzmy za przykład latanie. Na co dzień nie odbijamy się od ziemi i nie przemieszczamy się pomiędzy chmurami, stąd wynika ta trudność. Na początku możesz napotkać różne problemy – nie będziesz mógł się wznieść lub przelecieć większej odległości. Nauczysz się tego stopniowo, z czasem będziesz przebywał coraz dłuższe dystanse, latał z większą prędkością oraz coraz wyżej. Być może wyśnisz sen zwykły o tematyce swobodnego lotu. To nieocenione doświadczenie w naszej praktyce kontroli nad snem.<br />
• <span style="font-weight: bold;">Jakość snu</span> – idealnie klarowny sen jest trudniejszy w kontroli niż ten o nieco gorszej jakości. Prosty, animowany świat podda nam się łatwiej niż skomplikowane, realnie odwzorowane otoczenie. Oczywiście, intensywniejsze doznania wyniesiemy z tego drugiego snu. Niemniej, odpowiednio wyćwiczona kontrola pozwoli nam sprawnie manipulować oba rodzajami.<br />
• <span style="font-weight: bold;">Świadomość</span> – pomyślicie, że zaprzeczam samemu sobie. Pragnę jedynie zwrócić uwagę na fakt, że lekko obniżona świadomość ułatwia kontrolę. Działa to na tej zasadzie, iż przy nieco przyćmionej jasności myślenia posiadamy większą pewność siebie – nie zastanawiamy się nad poziomem naszej kontroli, nie tworzymy zbędnych wątpliwości. Z tego powodu łatwiej manipulujemy snem.<br />
• <span style="font-weight: bold;">Końcówka fazy REM</span> – pierwsze uświadomienia najczęściej występują pod koniec snu. Wówczas sen jest płytki i niestabilny, co w jakimś stopniu utrudnia naszą kontrolę. Spontaniczne motywy przeplatające się przez marzenie senne mogą skutecznie uniemożliwić nam precyzyjne wykonanie czynności.<br />
<br />
Kontrola snu to nie tylko doświadczenie, ale również sprytne wykorzystywanie otaczającej nas rzeczywistości. Ponownie, weźmy pod lupę latanie. Zazwyczaj próbujemy po prostu podskoczyć lub siłą woli oderwać się od ziemi, a następnie kontrolować nasze ciało samymi myślami. Dla naszego umysłu nie jest to logiczna sytuacja. Aby sprawnie manipulować snem powinniśmy zważyć na ten aspekt – logikę, posługiwanie się skojarzeniami. Warto na początku wspomóc się czymś, co przyzwyczai Cię do przebywania w powietrzu. Dla przykładu, możesz skakać przy zmniejszonej grawitacji, z czasem coraz wyżej oraz dalej. Spróbuj także machać rękami jak ptak, skorzystaj z magicznego dywanu lub plecaka odrzutowego.<br />
<br />
Innym przykładem może być tworzenie przedmiotów. Materializacja ich na dłoni, bezpośrednio przed naszymi oczami nie zapewni nam oczekiwanego rezultatu. W przypadku małych przedmiotów stosuję własny, prosty przepis – wsadź rękę do kieszeni spodni i spróbuj wyczuć pod palcami to, czego szukasz. Złap następnie ten przedmiot i wyciągnij go.<br />
<br />
Teleportacja również nie zadziała, jeśli będziemy chcieli momentalnie zmienić całe otoczenie. Potrzebujemy czegoś, co będzie w sobie zawierało motyw zmiany lokacji, odświeżenia pola widzenia. Są nimi między innymi drzwi. Znajdź je w swoim otoczeniu i użyj jako wrót do innego świata.<br />
<br />
I w końcu – przywoływanie postaci. Jak już wspominałem, tworzenie przed oczami w praktyce nie zdaje egzaminu. Musimy stworzyć logiczną dla nas sytuację. Incestus proponuje następujące rozwiązanie: pomyśl o danej osobie, wyobraź sobie, że z jakiegoś powodu znajduje się w pobliżu. Określ go. Następnie zawołaj ją, najlepiej po imieniu i nazwisku. Przyznam, że właśnie dzięki tej metodzie udało mi się przełamać trudności związane z przywoływaniem postaci.<br />
<br />
Poza kontrolą snu, istotną kwestią jest również tzw. „uczucie wywalania”. Jest to zjawisko bardzo powszechne wśród oneironautów. Niestety, dosyć często źle interpretowane. Pokrótce postaram się wyjaśnić, na czym ono polega.<br />
<br />
Domniemane uczucie wywalania to różne objawy związane ze zbliżającym się końcem snu. Często jest to znaczny spadek klarowności obrazu, brak czucia ciała, trudności w poruszaniu się, swego rodzaju dystans do fabuły snu. Większość występuje w końcówce fazy REM, szczególnie przed przebudzeniem.<br />
<br />
Kwestia błędnej interpretacji tego zjawiska polega na tym, że zbyt wcześnie oceniamy, iż sen zbliża się ku końcowi. Dzieje się tak, ponieważ większość pierwszych snów świadomych uzyskujemy w końcówce fazy REM. Można rzec, że przyzwyczajamy się do uczucia wywalania następującego zaraz po odzyskaniu jasnej świadomości. Kolejne LD, mimo że pojawiające się już w głębszych snach niż pozostałe, nadal mogą przejawiać tą cechę. Nakręcamy obawę przed rychłym końcem naszego świadomego snu. Zaczynamy czuć nasze prawdziwe ciało, obraz znika, boimy się pobudki. A niepotrzebnie. Powinniśmy pamiętać, że w takich przypadkach uczucie wywalania jest najczęściej fałszywe. Uspokój myśli, po prostu odwróć uwagę od czasu trwania snu. Nie daj się wpędzić w wir tych zjawisk. Dysocjacja – czucie swojego prawdziwego ciała leżącego na łóżku, przebijające się bodźce z jawy – wszystko jest spowodowane Twoją obawą przed przedwczesnym obudzeniem się.<br />
<br />
Na koniec wspomnę o jeszcze jednej rzeczy, lecz nie mniej ważnej – pielęgnowaniu świadomości.<br />
<br />
Musimy pamiętać, że po odzyskaniu wiedzy, iż śnimy, nasza jasna świadomość nie jest niezachwiana. Wręcz przeciwnie – może łatwo ulecieć i obniżyć się do poziomu snu o LD, jeśli nie będziemy uważni. Zatem oprócz praktyki kontroli we śnie, kolejną ważną umiejętnością jest coraz dłuższe utrzymywanie jasnej świadomości.<br />
<br />
Na początku pozwól sobie na oswojenie się z senną rzeczywistością. Postaraj się nie wdawać w dłuższe kontakty z postaciami we śnie – dosyć często mają one tendencję do wysysania świadomości. Poza tym, nie myśl o tym, co będziesz robić za chwilę, co jeszcze możesz wykonać. Ogranicz uwagę do tego, co dzieje się w chwili obecnej. Incestus proponuje następujące rozwiązanie: zamiast skupiać się na całym planie, podziel go na krótkie odcinki czasu i podążaj za nimi, jeden za drugim. Dla przykładu, lecąc przez miasto, wyznacz sobie punkt, do którego chcesz dotrzeć. Gdy się w nim znajdziesz, ustal następny punkt i kontynuuj schemat. W ten sposób łatwiej będzie Ci utrzymać uwagę na teraźniejszości.<br />
<br />
Mając wiedzę na temat tych trzech aspektów – kontroli snu, uczuciu wywalania oraz pielęgnowaniu świadomości – śmiało możemy kroczyć po świecie snu i realizować nasze postanowienia. Od tej pory Ty będziesz władać swoimi snami, a nie na odwrót.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Nastawienie]]></title>
			<link>https://i-sen.pl/Temat-Nastawienie--3248</link>
			<pubDate>Mon, 29 Feb 2016 14:17:52 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://i-sen.pl/Temat-Nastawienie--3248</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Pisałem kiedyś różne teksty i tekściki na Sennych Podróżach. lecz, niestety, strona wyleciała w powietrze. Z tego powodu pozwolę sobie tu przytoczyć artykuł, który wydaje mi się jednym z lepszych. Jeśli ktoś ma jakieś zastrzeżenia do podanych poniżej informacji, to zapraszam do otwartej dyskusji. Napisałem to jakoś rok temu (2015), od tego czasu mogłem zmienić zdanie.<br />
<br />
<hr />
<br />
<span style="font-size: x-large;"><span style="font-weight: bold;">Nastawienie</span></span><br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Napięcie</span><br />
<br />
Nierzadko oneironauci są bardzo zdesperowani, aby osiągnąć swój wymarzony, świadomy sen. Sięgają po masę różnych, coraz to wymyślniejszych technik mających na celu zapewnić LD od zaraz. Praktykują częściej oraz intensywniej. Przypisują swojemu treningowi niesamowicie istotną rolę, poświęcając mu niekiedy całą uwagę.<br />
<br />
Efekty są różne, niemniej, często dochodzi do rozczarowań. Pomimo ogromnego wysiłku, jaki włożyliśmy, nie otrzymujemy nic w zamian. Wówczas zaczynamy myśleć, że świadomy sen jest dla nas nieosiągalny. Stopniowo narastają wątpliwości, które ostatecznie burzą nasz ogromny zapał oraz pragnienie.<br />
<br />
Takie podejście jest najczęściej źródłem napięcia oraz frustracji. Po pewnym czasie niechętnie podchodzimy do wykonywania technik, bagatelizując ich założenia. Trening wydaje się być jedynie zawadą – musimy przez niego przejść. W ten sposób gubimy sens naszej praktyki, zniechęcamy się i porzucamy ją, tracimy zainteresowanie snami.<br />
<br />
Praktyka świadomego śnienia powinna przebiegać w sposób delikatny i systematyczny. Zważmy na to, że sny są bardzo subtelną materią, na którą wpływ mają wszystkie nasze działania. Gdy za bardzo się starasz, wcale nie jesteś bliżej celu, jeśli nie pamiętasz o odpowiedniej postawie. Możesz stosować dziesiątki sposobów, ale żaden nie przyniesie efektów, gdy wykorzystasz je w niewłaściwy sposób.<br />
<br />
Nie próbuj robić czegoś na siłę. Nie traktuj technik jako sztywnych zbiorów określonych ćwiczeń. Podejdź do tego na luzie. Pozwól sobie na więcej swobody. Spójrz na swoją praktykę jak eksperyment, zainteresuj się nią aktywnie. Unikaj popadnięcia w rutynę, postaraj się urozmaicić swój trening.<br />
<br />
Tak naprawdę powinieneś zapomnieć o jakimkolwiek wysiłku. Oczywiście, będziesz musiał poświęcić trochę czasu i uwagi, ale jeśli zrobisz to poprawnie, nie będzie to dla Ciebie męczące. Odpuść sobie wszelkie starania. Ogranicz się do czystego zainteresowania światem wewnętrznym. Niech sny staną się dla Ciebie inspiracją, zarówno do praktyki, jak i do innych aspektów Twojego życia. Nie zamykaj się jedynie na możliwość doświadczania LD, otwórz się na każde Twoje senne doświadczenie. Potraktuj je jako okazję do nauczenia się czegoś nowego.<br />
<br />
Daj sobie również czas na odpoczynek. Jeśli z jakiegoś powodu nie możesz praktykować lub Twoja motywacja upada, zrób sobie przerwę. Wykorzystaj ten czas, aby przemyśleć swoją postawę, wyciągnąć wnioski z dotychczasowych prób. Następnie wciel je w swoją praktykę, abyś mógł powrócić z przytupem.<br />
<br />
Dzięki takiej postawie zaoszczędzisz sobie rozczarowań. Kiedy zaczniesz myśleć o swojej praktyce w ten sposób, naturalnie będziesz dążył do stanu świadomego snu.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Warunki praktyki<br />
</span><br />
Kolejną istotną kwestią są warunki naszej praktyki. Dotychczas omówiłem to, co dotyczy naszego wnętrza. Teraz zajmiemy się również zewnętrznymi czynnikami warunkującymi skuteczność naszych działań.<br />
<br />
Skupmy się przede wszystkim na tym, jak śpimy. Zacznijmy od tego, że naszej praktyce nie sprzyja z pewnością brak snu (deprywacja). Można z łatwością stwierdzić, że skoro śpimy mniej i lekceważymy nasz sen, to szansa na nasze uświadomienie staje się znacznie mniejsza. Dzieje się tak z kilku powodów. Po pierwsze, śpiąc mniej, również śnimy rzadziej. Napotykamy mniej okazji do odzyskania świadomości we śnie. Po drugie, niedobór snu pogłębia nasz sen. Dzieje się tak, ponieważ organizm musi się w jakiś sposób zregenerować, szczególnie w sytuacji, gdy nie mamy możliwości odespania straconych godzin. Iim głębszy nasz sen, tym mniejsza świadomość, stąd trudniej o uświadomienie. Po trzecie, fakt, że śpimy mniej niż tego wymaga nasz organizm, może świadczyć o tym, iż w pewien sposób zaniedbujemy, lekceważymy nasz sen, a zarazem sny. Zmniejsza to naszą uwagę w snach, pamiętamy ich znacznie mniej.<br />
<br />
Jak wynika z powyższego akapitu, jako oneironauci powinniśmy zadbać o nasz sen. W miarę możliwości ustal stałe godziny, w których kładziesz się spać i wstajesz. Staraj się również zapewnić sobie odpowiednio długi odpoczynek. Jeśli nie jesteś w stanie tego zrobić podczas dni roboczych, wspomóż się drzemkami lub, w ostateczności, odsypiaj w dni wolne. Dzięki zapewnieniu pewnej regularności w naszym nocnym odpoczynku, znacząco poprawisz swoją pamięć snów, a także zwiększysz szansę na uświadomienie.<br />
<br />
Następnym czynnikiem, równie istotnym, jest przebieg naszego dnia. Musimy pamiętać, że wszystko, co wydarzy się na jawie, ma także wpływ na nasze marzenia senne. Tyczy się to przede wszystkim emocji, które odgrywają szczególną rolę we śnie. Często mamy możliwość zaobserwowania tego powiązania. Dla przykładu, różne przykre wydarzenia mogą odbić się echem w naszym sennym świecie. Następstwem śmierci bliskiej nam osoby są nierzadko sny, w której widzimy i rozmawiamy z nią. Z reguły są one bardzo emocjonalne i mają na nas olbrzymi wpływ.<br />
<br />
Zwróć na to uwagę. Zaobserwuj emocje, które wyodrębniają się spod sennych obrazów, dźwięków, odczuć. Wszystko to powiązane jest z realnymi sytuacjami z Twojego życia. Zauważ, jak odbiją się one we śnie. Strach, lęk powodują koszmary senne, stres, napięcie wywołują sny frustracyjne, itd.<br />
<br />
Z tego względu warto zadbać także o komfort naszego życia na jawie. Przede wszystkim zapewnij sobie chwilę relaksu przed samym zaśnięciem. Znajdź czas pomiędzy Twoimi codziennymi obowiązkami, a chwilą kiedy odlatujesz w świat snów. Poświęć go na odprężenie, odcięcie się od minionego dnia. Pomyśl również o snach, o swoim planie na najbliższe LD. Stwórz swój własny, oryginalny, cowieczorny rytuał wejścia w sen.<br />
<br />
Ponadto, staraj się zmienić również przebieg Twojego dnia. Stwórz komfortowe warunki dla swojej praktyki. Przyjrzyj się uważnie Twojemu życiu na jawie oraz praktyce i wyciągnij odpowiednie wnioski. Czy chętnie praktykujesz? Czy przykładasz uwagę do treningu? Być może problemy dnia codziennego skutecznie odsuwają Cię od sumiennej praktyki. Zmniejsz stres oraz napięcie w miarę możliwości.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Motywacja</span><br />
<br />
Na koniec ważny, trzeci element naszej praktyki – motywacja.<br />
<br />
O temat ten zahaczyłem, pisząc o napięciu. Możemy zauważyć, że przy niewłaściwej postawie jedyne źródło naszej motywacji stanowią rezultaty. Kiedy nie dostajemy tego, czego oczekiwaliśmy, nasze dążenie do celu milknie, płomień ciekawości wygasa. A zazwyczaj tak się właśnie dzieje, gdyż z niewłaściwą postawą powiązana jest również niewłaściwa praktyka. Problem ten został już przeze mnie częściowo omówiony – skupmy się teraz na naszej motywacji.<br />
<br />
Zacznijmy od zmiany naszego źródła, z której czerpiemy inspirację do działania. Nie ograniczajmy naszej uwagi tylko i wyłącznie do samego uświadomienia we śnie, ponieważ nie jest to jedyny i najważniejszy element. Następnie ustal konkretny plan na swoje najbliższe LD. Niech nie będzie to zadanie, które jako pierwsze przyjdzie Ci na myśl. Znajdź coś bardziej wyszukanego, co zapewni niesamowite wrażenia i będziesz miło wspominać, a zarazem coś, co będzie w zasięgu Twoich umiejętności, z czym poradzisz sobie na obecnym poziomie. Zważ na emocje, które towarzyszą Ci podczas myślenia nad TYM konkretnym planem.<br />
<br />
Świadomość, do czego dążymy, co jest naszym celem, zapewnia stałe źródło motywacji. Przed każdym zaśnięciem przypomnij sobie swój plan, wyobraź sobie, jak wykonujesz go we śnie. Następnie zdaj sobie sprawę z faktu, że właśnie za chwilę będziesz miał możliwość jego realizacji. Ekscytacja, która się wówczas pojawi, to doskonała motywacja, siła napędowa naszej praktyki.<br />
<br />
Musimy jednak zwrócić uwagę na to, że nawet ten rodzaj motywacji nie jest wieczny. Jeśli go niewłaściwie spożytkujesz, rozczarujesz się. Problemem jest wypalanie się opisane na początku artykułu. Aby temu zaradzić musisz rozsądnie korzystać ze swojej motywacji. Nie rzucaj się na głęboką wodę, nie stosuj wszystkich technik naraz, nie praktykuj ponad swoje siły. Działaj powoli, ale systematycznie. Skoncentruj się na tym, aby Twoja praktyka przebiegała w jak najbardziej prawidłowy sposób. Postaw na jakość, nie ilość.<br />
<br />
Jak wiemy z doświadczenia, mimo naszych wszelkich starań, aby osiągnąć świadomy sen, będziemy również odnosić porażki. Możemy popełnić błąd podczas snu i zakończyć nasze LD lub najzwyczajniej nie uświadomić się we śnie. Niekiedy powody takiego rezultatu są nam niejasne. Jesteśmy w zupełności przekonani, że praktykowaliśmy w prawidłowy sposób. Jest to moment, w którym wątpliwości mają szansę przedrzeć się do naszej świadomości i zburzyć motywację.<br />
<br />
Pamiętajmy o słowach incestusa – każde niepowiedzenie wynika jedynie z przyczyn chwilowych, jeśli nie przestaniemy myśleć o porażkach, nakręcimy sobie łańcuch blokad. Innymi słowy, pogódź z porażkami. Bądź dla siebie łagodny. Potraktuj je jako okazję do nauki, wyciągnij odpowiednie wnioski, aby wzbogacić swoją praktykę o nowe przemyślenia.<br />
<br />
Podsumowując, każdy może nauczyć się śnić świadomie. Wystarczy odrobina chęci oraz samodyscypliny. Wszystko, co w życiu cenne, wymaga cierpliwości, a świadome sny są jak najbardziej warte swojej ceny.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Pisałem kiedyś różne teksty i tekściki na Sennych Podróżach. lecz, niestety, strona wyleciała w powietrze. Z tego powodu pozwolę sobie tu przytoczyć artykuł, który wydaje mi się jednym z lepszych. Jeśli ktoś ma jakieś zastrzeżenia do podanych poniżej informacji, to zapraszam do otwartej dyskusji. Napisałem to jakoś rok temu (2015), od tego czasu mogłem zmienić zdanie.<br />
<br />
<hr />
<br />
<span style="font-size: x-large;"><span style="font-weight: bold;">Nastawienie</span></span><br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Napięcie</span><br />
<br />
Nierzadko oneironauci są bardzo zdesperowani, aby osiągnąć swój wymarzony, świadomy sen. Sięgają po masę różnych, coraz to wymyślniejszych technik mających na celu zapewnić LD od zaraz. Praktykują częściej oraz intensywniej. Przypisują swojemu treningowi niesamowicie istotną rolę, poświęcając mu niekiedy całą uwagę.<br />
<br />
Efekty są różne, niemniej, często dochodzi do rozczarowań. Pomimo ogromnego wysiłku, jaki włożyliśmy, nie otrzymujemy nic w zamian. Wówczas zaczynamy myśleć, że świadomy sen jest dla nas nieosiągalny. Stopniowo narastają wątpliwości, które ostatecznie burzą nasz ogromny zapał oraz pragnienie.<br />
<br />
Takie podejście jest najczęściej źródłem napięcia oraz frustracji. Po pewnym czasie niechętnie podchodzimy do wykonywania technik, bagatelizując ich założenia. Trening wydaje się być jedynie zawadą – musimy przez niego przejść. W ten sposób gubimy sens naszej praktyki, zniechęcamy się i porzucamy ją, tracimy zainteresowanie snami.<br />
<br />
Praktyka świadomego śnienia powinna przebiegać w sposób delikatny i systematyczny. Zważmy na to, że sny są bardzo subtelną materią, na którą wpływ mają wszystkie nasze działania. Gdy za bardzo się starasz, wcale nie jesteś bliżej celu, jeśli nie pamiętasz o odpowiedniej postawie. Możesz stosować dziesiątki sposobów, ale żaden nie przyniesie efektów, gdy wykorzystasz je w niewłaściwy sposób.<br />
<br />
Nie próbuj robić czegoś na siłę. Nie traktuj technik jako sztywnych zbiorów określonych ćwiczeń. Podejdź do tego na luzie. Pozwól sobie na więcej swobody. Spójrz na swoją praktykę jak eksperyment, zainteresuj się nią aktywnie. Unikaj popadnięcia w rutynę, postaraj się urozmaicić swój trening.<br />
<br />
Tak naprawdę powinieneś zapomnieć o jakimkolwiek wysiłku. Oczywiście, będziesz musiał poświęcić trochę czasu i uwagi, ale jeśli zrobisz to poprawnie, nie będzie to dla Ciebie męczące. Odpuść sobie wszelkie starania. Ogranicz się do czystego zainteresowania światem wewnętrznym. Niech sny staną się dla Ciebie inspiracją, zarówno do praktyki, jak i do innych aspektów Twojego życia. Nie zamykaj się jedynie na możliwość doświadczania LD, otwórz się na każde Twoje senne doświadczenie. Potraktuj je jako okazję do nauczenia się czegoś nowego.<br />
<br />
Daj sobie również czas na odpoczynek. Jeśli z jakiegoś powodu nie możesz praktykować lub Twoja motywacja upada, zrób sobie przerwę. Wykorzystaj ten czas, aby przemyśleć swoją postawę, wyciągnąć wnioski z dotychczasowych prób. Następnie wciel je w swoją praktykę, abyś mógł powrócić z przytupem.<br />
<br />
Dzięki takiej postawie zaoszczędzisz sobie rozczarowań. Kiedy zaczniesz myśleć o swojej praktyce w ten sposób, naturalnie będziesz dążył do stanu świadomego snu.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Warunki praktyki<br />
</span><br />
Kolejną istotną kwestią są warunki naszej praktyki. Dotychczas omówiłem to, co dotyczy naszego wnętrza. Teraz zajmiemy się również zewnętrznymi czynnikami warunkującymi skuteczność naszych działań.<br />
<br />
Skupmy się przede wszystkim na tym, jak śpimy. Zacznijmy od tego, że naszej praktyce nie sprzyja z pewnością brak snu (deprywacja). Można z łatwością stwierdzić, że skoro śpimy mniej i lekceważymy nasz sen, to szansa na nasze uświadomienie staje się znacznie mniejsza. Dzieje się tak z kilku powodów. Po pierwsze, śpiąc mniej, również śnimy rzadziej. Napotykamy mniej okazji do odzyskania świadomości we śnie. Po drugie, niedobór snu pogłębia nasz sen. Dzieje się tak, ponieważ organizm musi się w jakiś sposób zregenerować, szczególnie w sytuacji, gdy nie mamy możliwości odespania straconych godzin. Iim głębszy nasz sen, tym mniejsza świadomość, stąd trudniej o uświadomienie. Po trzecie, fakt, że śpimy mniej niż tego wymaga nasz organizm, może świadczyć o tym, iż w pewien sposób zaniedbujemy, lekceważymy nasz sen, a zarazem sny. Zmniejsza to naszą uwagę w snach, pamiętamy ich znacznie mniej.<br />
<br />
Jak wynika z powyższego akapitu, jako oneironauci powinniśmy zadbać o nasz sen. W miarę możliwości ustal stałe godziny, w których kładziesz się spać i wstajesz. Staraj się również zapewnić sobie odpowiednio długi odpoczynek. Jeśli nie jesteś w stanie tego zrobić podczas dni roboczych, wspomóż się drzemkami lub, w ostateczności, odsypiaj w dni wolne. Dzięki zapewnieniu pewnej regularności w naszym nocnym odpoczynku, znacząco poprawisz swoją pamięć snów, a także zwiększysz szansę na uświadomienie.<br />
<br />
Następnym czynnikiem, równie istotnym, jest przebieg naszego dnia. Musimy pamiętać, że wszystko, co wydarzy się na jawie, ma także wpływ na nasze marzenia senne. Tyczy się to przede wszystkim emocji, które odgrywają szczególną rolę we śnie. Często mamy możliwość zaobserwowania tego powiązania. Dla przykładu, różne przykre wydarzenia mogą odbić się echem w naszym sennym świecie. Następstwem śmierci bliskiej nam osoby są nierzadko sny, w której widzimy i rozmawiamy z nią. Z reguły są one bardzo emocjonalne i mają na nas olbrzymi wpływ.<br />
<br />
Zwróć na to uwagę. Zaobserwuj emocje, które wyodrębniają się spod sennych obrazów, dźwięków, odczuć. Wszystko to powiązane jest z realnymi sytuacjami z Twojego życia. Zauważ, jak odbiją się one we śnie. Strach, lęk powodują koszmary senne, stres, napięcie wywołują sny frustracyjne, itd.<br />
<br />
Z tego względu warto zadbać także o komfort naszego życia na jawie. Przede wszystkim zapewnij sobie chwilę relaksu przed samym zaśnięciem. Znajdź czas pomiędzy Twoimi codziennymi obowiązkami, a chwilą kiedy odlatujesz w świat snów. Poświęć go na odprężenie, odcięcie się od minionego dnia. Pomyśl również o snach, o swoim planie na najbliższe LD. Stwórz swój własny, oryginalny, cowieczorny rytuał wejścia w sen.<br />
<br />
Ponadto, staraj się zmienić również przebieg Twojego dnia. Stwórz komfortowe warunki dla swojej praktyki. Przyjrzyj się uważnie Twojemu życiu na jawie oraz praktyce i wyciągnij odpowiednie wnioski. Czy chętnie praktykujesz? Czy przykładasz uwagę do treningu? Być może problemy dnia codziennego skutecznie odsuwają Cię od sumiennej praktyki. Zmniejsz stres oraz napięcie w miarę możliwości.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Motywacja</span><br />
<br />
Na koniec ważny, trzeci element naszej praktyki – motywacja.<br />
<br />
O temat ten zahaczyłem, pisząc o napięciu. Możemy zauważyć, że przy niewłaściwej postawie jedyne źródło naszej motywacji stanowią rezultaty. Kiedy nie dostajemy tego, czego oczekiwaliśmy, nasze dążenie do celu milknie, płomień ciekawości wygasa. A zazwyczaj tak się właśnie dzieje, gdyż z niewłaściwą postawą powiązana jest również niewłaściwa praktyka. Problem ten został już przeze mnie częściowo omówiony – skupmy się teraz na naszej motywacji.<br />
<br />
Zacznijmy od zmiany naszego źródła, z której czerpiemy inspirację do działania. Nie ograniczajmy naszej uwagi tylko i wyłącznie do samego uświadomienia we śnie, ponieważ nie jest to jedyny i najważniejszy element. Następnie ustal konkretny plan na swoje najbliższe LD. Niech nie będzie to zadanie, które jako pierwsze przyjdzie Ci na myśl. Znajdź coś bardziej wyszukanego, co zapewni niesamowite wrażenia i będziesz miło wspominać, a zarazem coś, co będzie w zasięgu Twoich umiejętności, z czym poradzisz sobie na obecnym poziomie. Zważ na emocje, które towarzyszą Ci podczas myślenia nad TYM konkretnym planem.<br />
<br />
Świadomość, do czego dążymy, co jest naszym celem, zapewnia stałe źródło motywacji. Przed każdym zaśnięciem przypomnij sobie swój plan, wyobraź sobie, jak wykonujesz go we śnie. Następnie zdaj sobie sprawę z faktu, że właśnie za chwilę będziesz miał możliwość jego realizacji. Ekscytacja, która się wówczas pojawi, to doskonała motywacja, siła napędowa naszej praktyki.<br />
<br />
Musimy jednak zwrócić uwagę na to, że nawet ten rodzaj motywacji nie jest wieczny. Jeśli go niewłaściwie spożytkujesz, rozczarujesz się. Problemem jest wypalanie się opisane na początku artykułu. Aby temu zaradzić musisz rozsądnie korzystać ze swojej motywacji. Nie rzucaj się na głęboką wodę, nie stosuj wszystkich technik naraz, nie praktykuj ponad swoje siły. Działaj powoli, ale systematycznie. Skoncentruj się na tym, aby Twoja praktyka przebiegała w jak najbardziej prawidłowy sposób. Postaw na jakość, nie ilość.<br />
<br />
Jak wiemy z doświadczenia, mimo naszych wszelkich starań, aby osiągnąć świadomy sen, będziemy również odnosić porażki. Możemy popełnić błąd podczas snu i zakończyć nasze LD lub najzwyczajniej nie uświadomić się we śnie. Niekiedy powody takiego rezultatu są nam niejasne. Jesteśmy w zupełności przekonani, że praktykowaliśmy w prawidłowy sposób. Jest to moment, w którym wątpliwości mają szansę przedrzeć się do naszej świadomości i zburzyć motywację.<br />
<br />
Pamiętajmy o słowach incestusa – każde niepowiedzenie wynika jedynie z przyczyn chwilowych, jeśli nie przestaniemy myśleć o porażkach, nakręcimy sobie łańcuch blokad. Innymi słowy, pogódź z porażkami. Bądź dla siebie łagodny. Potraktuj je jako okazję do nauki, wyciągnij odpowiednie wnioski, aby wzbogacić swoją praktykę o nowe przemyślenia.<br />
<br />
Podsumowując, każdy może nauczyć się śnić świadomie. Wystarczy odrobina chęci oraz samodyscypliny. Wszystko, co w życiu cenne, wymaga cierpliwości, a świadome sny są jak najbardziej warte swojej ceny.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Płytkość i głębokość snu]]></title>
			<link>https://i-sen.pl/Temat-Plytkosc-i-glebokosc-snu--2869</link>
			<pubDate>Thu, 19 Jun 2014 21:58:29 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://i-sen.pl/Temat-Plytkosc-i-glebokosc-snu--2869</guid>
			<description><![CDATA[Stopień głębokości snu z uproszczeniem można określić jako poziom deprywacji bodźców z jawy oraz poziom wyłączenia funkcji mózgu jako całości. Im płytszy sen, tym łatwiej odzyskać w nim świadomość, ponieważ funkcjonowanie umysłu zbliża się do tego z jawy. Dlatego też poziom głębokości/płytkości snu pośrednio koreluje z świadomością we śnie i pamięcią snów.<br />
<br />
We śnie głębokim jesteśmy zbliżeni do stanu nieprzytomności, bazowo zarówno podświadomość jak i większość warstw nieświadomości są odizolowane od informacji o prawdziwym położeniu organizmu, czyli od informacji, że śnimy. W snach głębokich więc podświadomość nie podpowie nam, że znajdujemy się we śnie. Cały umysł jest zdezorientowany i i rozproszony, pamięć staje się zbitkiem nieposzeregowanych informacji, traci swoją liniowość, wydarzenia nie są kojarzone według czasu w którym nastąpiły. Dlatego uświadomienie się w śnie głębokim związane jest z głęboką dezorientacją w czasie. Co więcej świeższe warstwy pamięci w ogóle nie uczestniczą w śnie głębokim, tej pamięci jest mniej proporcjonalnie do głębokości snu - zapamiętany sen głęboki poznamy właśnie po tym, że jego fabuła toczy się w przeszłości, nierzadko odległej do okresu dzieciństwa, w której nie pojawia się ani jeden motyw zapamiętany po tym okresie. Rozpamiętując najgłębsze sny możemy ponownie przekonać się jak to było czuć, myśleć i bać się jak dziecko, poznać perspektywę z której wtedy obserwowaliśmy świat. Próg natężenia bodźca, który musi zadziałać na śpiące ciało, żeby spłycić sen jest podczas snu głębokiego ogromna. Człowieka w trakcie snu głębokiego bardzo trudno obudzić, w tej części snu najpowszechniejsze jest chrapanie. W końcu - sen głęboki jest najtrudniejszym podkładem pod sen świadomy. LD przy pełnej głębokości jest najwyższą umiejętnością, ale charakteryzuje się najintensywniejszą percepcją i jakością odbioru, oraz stabilnością - senne otoczenie nie zmienia się, lokacje pozostają takie same nawet po powrocie do nich po kilku minutach.<br />
<br />
Sen płytki, jako przeciwieństwo głębokiego, to taki w którym próg bodźców z jawy potrzebnych do odczucia przez śniącego jest bardzo niski. Typowo w snach płytkich odbieramy jednocześnie senne otoczenie, oraz zmodyfikowane, częściowe lub oryginalne bodźce z rzeczywistości otaczającej prawdziwe ciało. Przede wszystkim dotyczy to bodźców położenia ciała i czucia podłoża. Ponieważ realne bodźce stają się coraz bardziej dostępne, fałszywe senne bodźce ulegają stępieniu - stąd wrażenie niskiej jakości lub " płaskości " snu, niekoniecznie świadomego. Analogicznie do snu głębokiego, w śnie płytkim funkcje umysłowe stają się bardziej zwarte, do fałszywej sennej orientacji dołączają się informacje z pamięci świeżej, zdarzenia szeregują się zgodnie z czasem - w treści snu pojawiają się ostatnie informacje, fabuła często toczy się wokół rzeczy, o których myśleliśmy bezpośrednio przed zaśnięciem. Między innymi dlatego w trakcie czuwania po WBTB wskazane są afirmacje i przygotowywanie się na LD. Bardzo często zdarza się, że pamięć fałśzywa jawnie koliduje z pamięcią realną, co naturalnie prowadzi do uświadomienia się ( " zaraz, dlaczego ja wypasam owce w średniowieczu, skoro wczoraj pracowałem w banku w Zgorzelcu? " ). Nieświadoma i podświadoma część jaźni w śnie płytkim może zdawać sobie sprawę ze stanu w którym się znajdujemy, dlatego w treści takiego snu często pojawiają się pojedyncze motywy związane ze snem lub zachowanie typowe dla śnienia świadomego, przy braku faktycznego rozeznania, że śnimy - tak najpewniej powstają sny o LD oraz sny kontroli. Sny płytkie są najłatwiejsze do zapamiętania i do osiągnięcia w nich snu świadomego, jednak takie LD charakteryzują się krótkim okresem trwania oraz nasilającymi się w czasie zaburzeniami jakości oraz kontroli snu. Im więcej bodźców z jawy, tym więcej dzieje się we śnie, realne informacje przechodzą do snu wyolbrzymione tworząc otoczenie niesprzyjające sterowaniu snem - najczęściej jest to rwący wiatr, lagi, pijaczy chód, zlewające się ciało, ogromna grawitacja, kilkanaście kończyn, mgła, ciemność, zasłona na oczach, tunelowe widzenie, usta pełne gumy do żucia, pikseloza lub kreskówkowe obszary, wszędobylne zadaszenie, zaciskające się ściany itp. Powszechne w snach płytkich jest też okresowe nagłe utracanie czucia ciała i w efekcie bezruch, trwający kilka sekund. Im płytszy sen, tym jest niestabilniejszy - z powodu natłoku bodźców otoczenie stale zmienia się, nierzadko na naszych oczach.Dlatego TRy z zegarem i tekstem działają tylko w snach płytszych. Groteskowym przykładem snu płytkiego jest półsen, w którym mamy pełne odczucie śpiącego ciała, a fabuła snu toczy się tylko na bazie myśli i wyobrażeń.<br />
<br />
Tak jak dało się zauważyć w tekście, rozróżnianie poziomu głębokości snu jest istotne ze względu na jakość LD. Żeby jak najlepiej odbierać radość ze snu świadomego, trzeba nauczyć się go uzyskiwać w jak najgłębszym śnie.<br />
Głębokość zależy:<br />
1 Przede wszystkim od czasu snu. Każda kolejna faza REM jest coraz płytsza.<br />
2.Od zewnętrznych bodźców. Każda informacja która działa na śpiące ciało i przenika próg deprywacji, spłyca sen. Na tej zasadzie opierają się wszelkie kotwice - można stosować niewygodne łóżko, blokadę kończyny, muzykę, szum, światło, zimną lub gorącą temperaturę i wiele innych.<br />
3.Od używek. Kawa i stymulanty spłycają sen, alkohol i leki nasenne pogłębiają go. Substancje nie działają jednak przez okres całego wypoczynku, więc ich ostateczny efekt jest trudny do przewidzenia i mało użyteczny. ( Poza alkoholem, któremu się przyjrzałem - patrz " technika farmakologiczna " )<br />
4. Od świadomych ruchów we śnie. Po uświadomieniu każda akcja wiąże się z wysłaniem impulsu ruchowego do mięśni, co nie przebija paraliżu, ale spłyca sen. Dlatego LD już od początku zmierza do pobudki, nie oznacza to jednak, że nie może trwać ponad godziny. Opisane mechanizmy da się zauważyć, kiedy budzimy się z LD lub snu o LD gorący i spoceni.<br />
5. Od innych, też istotnych rzeczy, m.in stanu zmęczenia, aktywności poprzedniego dnia i ilości bezsennych nocy.<br />
<br />
Kluczową techniką umożliwiającą osiąganie LD w coraz głębszych snach, a co za tym idzie - coraz dłuższych, jest ustabilizowanie pór pobudek. Zauważyłem, że długo ustalony alfa-budzik na jedną godzinę, po czasie modyfikuje całą fazę REM poprzedzającą obudzenie się. Na początku użytkowania alfa-budzika po prostu zrywamy się w środku snu kilka minut przed planową pobudką. W miarę gdy budzik " przyzwyczaja się ", zamiast budzić w punkcie, spłyca sen pewien okres przed godziną zero. W tym czasie możliwe jest uświadomienie, sen stopniowo się spłyca tracąc jakość dalej aż przejdzie łagodnie w pobudkę w punkcie na nią przeznaczonym. Da się osiągnąć taki stan alfa-budzika, w którym spłyca on sen ponad pół godziny przed obudzeniem, dzięki czemu LD pozostaje większość tego okresu w miarę stabilny i dobrej jakości. Nie jest to jednak technika ułatwiająca uzyskiwanie LD w naprawdę głębokich snach, takich jak sny pierwszej i drugiej fazy - do tych celów lepiej nadają się pracochłonne ADA i joga śnienia.<br />
<br />
Przyjmuje się, że najlepszym okresem, w którym należy starać się o uświadomienie, jest przedostatnia faza REM. Czasowo sen jest wtedy na tyle płytki, że świeża pamięć ułatwia uświadomienie, oraz na tyle głęboki, że bodźce z zewnątrz muszą się natrudzić, żeby zaburzyć jakość. W tej fazie REM jak najbardziej można spodziewać się snów o absolutnej przejrzystości wszystkich zmysłów, jednak ta jakość nie będzie trwała tak długo jak w śnie głębszym.<br />
<br />
Wydawało by się, że osiągnięcie stuprocentowej kontroli frekwencji LD i kontroli snu jest wszystkim, czego może nauczyć się adept, jednak jak widać, zawsze da się mierzyć w coś więcej. Szczerze zachęcam do prób uzyskiwania świadomości w coraz głębszych snach i przesuwania granic WBTB, spełnianie starego planu na LD w snach stabilnych, usłużnych, o nieskazitelnej jakości gwarantuje o wiele  większą satysfakcję i ponowne odkrycie majestatu zjawiska snu świadomego <img src="https://i-sen.pl/images/EMOTY/1.gif" alt=":)" title=":)" class="smilie smilie_136" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Stopień głębokości snu z uproszczeniem można określić jako poziom deprywacji bodźców z jawy oraz poziom wyłączenia funkcji mózgu jako całości. Im płytszy sen, tym łatwiej odzyskać w nim świadomość, ponieważ funkcjonowanie umysłu zbliża się do tego z jawy. Dlatego też poziom głębokości/płytkości snu pośrednio koreluje z świadomością we śnie i pamięcią snów.<br />
<br />
We śnie głębokim jesteśmy zbliżeni do stanu nieprzytomności, bazowo zarówno podświadomość jak i większość warstw nieświadomości są odizolowane od informacji o prawdziwym położeniu organizmu, czyli od informacji, że śnimy. W snach głębokich więc podświadomość nie podpowie nam, że znajdujemy się we śnie. Cały umysł jest zdezorientowany i i rozproszony, pamięć staje się zbitkiem nieposzeregowanych informacji, traci swoją liniowość, wydarzenia nie są kojarzone według czasu w którym nastąpiły. Dlatego uświadomienie się w śnie głębokim związane jest z głęboką dezorientacją w czasie. Co więcej świeższe warstwy pamięci w ogóle nie uczestniczą w śnie głębokim, tej pamięci jest mniej proporcjonalnie do głębokości snu - zapamiętany sen głęboki poznamy właśnie po tym, że jego fabuła toczy się w przeszłości, nierzadko odległej do okresu dzieciństwa, w której nie pojawia się ani jeden motyw zapamiętany po tym okresie. Rozpamiętując najgłębsze sny możemy ponownie przekonać się jak to było czuć, myśleć i bać się jak dziecko, poznać perspektywę z której wtedy obserwowaliśmy świat. Próg natężenia bodźca, który musi zadziałać na śpiące ciało, żeby spłycić sen jest podczas snu głębokiego ogromna. Człowieka w trakcie snu głębokiego bardzo trudno obudzić, w tej części snu najpowszechniejsze jest chrapanie. W końcu - sen głęboki jest najtrudniejszym podkładem pod sen świadomy. LD przy pełnej głębokości jest najwyższą umiejętnością, ale charakteryzuje się najintensywniejszą percepcją i jakością odbioru, oraz stabilnością - senne otoczenie nie zmienia się, lokacje pozostają takie same nawet po powrocie do nich po kilku minutach.<br />
<br />
Sen płytki, jako przeciwieństwo głębokiego, to taki w którym próg bodźców z jawy potrzebnych do odczucia przez śniącego jest bardzo niski. Typowo w snach płytkich odbieramy jednocześnie senne otoczenie, oraz zmodyfikowane, częściowe lub oryginalne bodźce z rzeczywistości otaczającej prawdziwe ciało. Przede wszystkim dotyczy to bodźców położenia ciała i czucia podłoża. Ponieważ realne bodźce stają się coraz bardziej dostępne, fałszywe senne bodźce ulegają stępieniu - stąd wrażenie niskiej jakości lub " płaskości " snu, niekoniecznie świadomego. Analogicznie do snu głębokiego, w śnie płytkim funkcje umysłowe stają się bardziej zwarte, do fałszywej sennej orientacji dołączają się informacje z pamięci świeżej, zdarzenia szeregują się zgodnie z czasem - w treści snu pojawiają się ostatnie informacje, fabuła często toczy się wokół rzeczy, o których myśleliśmy bezpośrednio przed zaśnięciem. Między innymi dlatego w trakcie czuwania po WBTB wskazane są afirmacje i przygotowywanie się na LD. Bardzo często zdarza się, że pamięć fałśzywa jawnie koliduje z pamięcią realną, co naturalnie prowadzi do uświadomienia się ( " zaraz, dlaczego ja wypasam owce w średniowieczu, skoro wczoraj pracowałem w banku w Zgorzelcu? " ). Nieświadoma i podświadoma część jaźni w śnie płytkim może zdawać sobie sprawę ze stanu w którym się znajdujemy, dlatego w treści takiego snu często pojawiają się pojedyncze motywy związane ze snem lub zachowanie typowe dla śnienia świadomego, przy braku faktycznego rozeznania, że śnimy - tak najpewniej powstają sny o LD oraz sny kontroli. Sny płytkie są najłatwiejsze do zapamiętania i do osiągnięcia w nich snu świadomego, jednak takie LD charakteryzują się krótkim okresem trwania oraz nasilającymi się w czasie zaburzeniami jakości oraz kontroli snu. Im więcej bodźców z jawy, tym więcej dzieje się we śnie, realne informacje przechodzą do snu wyolbrzymione tworząc otoczenie niesprzyjające sterowaniu snem - najczęściej jest to rwący wiatr, lagi, pijaczy chód, zlewające się ciało, ogromna grawitacja, kilkanaście kończyn, mgła, ciemność, zasłona na oczach, tunelowe widzenie, usta pełne gumy do żucia, pikseloza lub kreskówkowe obszary, wszędobylne zadaszenie, zaciskające się ściany itp. Powszechne w snach płytkich jest też okresowe nagłe utracanie czucia ciała i w efekcie bezruch, trwający kilka sekund. Im płytszy sen, tym jest niestabilniejszy - z powodu natłoku bodźców otoczenie stale zmienia się, nierzadko na naszych oczach.Dlatego TRy z zegarem i tekstem działają tylko w snach płytszych. Groteskowym przykładem snu płytkiego jest półsen, w którym mamy pełne odczucie śpiącego ciała, a fabuła snu toczy się tylko na bazie myśli i wyobrażeń.<br />
<br />
Tak jak dało się zauważyć w tekście, rozróżnianie poziomu głębokości snu jest istotne ze względu na jakość LD. Żeby jak najlepiej odbierać radość ze snu świadomego, trzeba nauczyć się go uzyskiwać w jak najgłębszym śnie.<br />
Głębokość zależy:<br />
1 Przede wszystkim od czasu snu. Każda kolejna faza REM jest coraz płytsza.<br />
2.Od zewnętrznych bodźców. Każda informacja która działa na śpiące ciało i przenika próg deprywacji, spłyca sen. Na tej zasadzie opierają się wszelkie kotwice - można stosować niewygodne łóżko, blokadę kończyny, muzykę, szum, światło, zimną lub gorącą temperaturę i wiele innych.<br />
3.Od używek. Kawa i stymulanty spłycają sen, alkohol i leki nasenne pogłębiają go. Substancje nie działają jednak przez okres całego wypoczynku, więc ich ostateczny efekt jest trudny do przewidzenia i mało użyteczny. ( Poza alkoholem, któremu się przyjrzałem - patrz " technika farmakologiczna " )<br />
4. Od świadomych ruchów we śnie. Po uświadomieniu każda akcja wiąże się z wysłaniem impulsu ruchowego do mięśni, co nie przebija paraliżu, ale spłyca sen. Dlatego LD już od początku zmierza do pobudki, nie oznacza to jednak, że nie może trwać ponad godziny. Opisane mechanizmy da się zauważyć, kiedy budzimy się z LD lub snu o LD gorący i spoceni.<br />
5. Od innych, też istotnych rzeczy, m.in stanu zmęczenia, aktywności poprzedniego dnia i ilości bezsennych nocy.<br />
<br />
Kluczową techniką umożliwiającą osiąganie LD w coraz głębszych snach, a co za tym idzie - coraz dłuższych, jest ustabilizowanie pór pobudek. Zauważyłem, że długo ustalony alfa-budzik na jedną godzinę, po czasie modyfikuje całą fazę REM poprzedzającą obudzenie się. Na początku użytkowania alfa-budzika po prostu zrywamy się w środku snu kilka minut przed planową pobudką. W miarę gdy budzik " przyzwyczaja się ", zamiast budzić w punkcie, spłyca sen pewien okres przed godziną zero. W tym czasie możliwe jest uświadomienie, sen stopniowo się spłyca tracąc jakość dalej aż przejdzie łagodnie w pobudkę w punkcie na nią przeznaczonym. Da się osiągnąć taki stan alfa-budzika, w którym spłyca on sen ponad pół godziny przed obudzeniem, dzięki czemu LD pozostaje większość tego okresu w miarę stabilny i dobrej jakości. Nie jest to jednak technika ułatwiająca uzyskiwanie LD w naprawdę głębokich snach, takich jak sny pierwszej i drugiej fazy - do tych celów lepiej nadają się pracochłonne ADA i joga śnienia.<br />
<br />
Przyjmuje się, że najlepszym okresem, w którym należy starać się o uświadomienie, jest przedostatnia faza REM. Czasowo sen jest wtedy na tyle płytki, że świeża pamięć ułatwia uświadomienie, oraz na tyle głęboki, że bodźce z zewnątrz muszą się natrudzić, żeby zaburzyć jakość. W tej fazie REM jak najbardziej można spodziewać się snów o absolutnej przejrzystości wszystkich zmysłów, jednak ta jakość nie będzie trwała tak długo jak w śnie głębszym.<br />
<br />
Wydawało by się, że osiągnięcie stuprocentowej kontroli frekwencji LD i kontroli snu jest wszystkim, czego może nauczyć się adept, jednak jak widać, zawsze da się mierzyć w coś więcej. Szczerze zachęcam do prób uzyskiwania świadomości w coraz głębszych snach i przesuwania granic WBTB, spełnianie starego planu na LD w snach stabilnych, usłużnych, o nieskazitelnej jakości gwarantuje o wiele  większą satysfakcję i ponowne odkrycie majestatu zjawiska snu świadomego <img src="https://i-sen.pl/images/EMOTY/1.gif" alt=":)" title=":)" class="smilie smilie_136" />]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Esencja technik]]></title>
			<link>https://i-sen.pl/Temat-Esencja-technik--946</link>
			<pubDate>Tue, 26 Feb 2013 18:10:02 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://i-sen.pl/Temat-Esencja-technik--946</guid>
			<description><![CDATA[Początkujących onejronautów zazwyczaj uderza i odpycha mnogość i skomplikowanie technik widniejących w internecie. Poświęcają kupę czasu żeby poszukiwać coraz to nowsze, niby skuteczniejsze, zapamiętują i uskuteczniają kolejne rytuały z nimi związane a nierzadko pomijają ich prawdziwy sens. Oto podane w punktach od najważniejszego do najmniej istotnego, witalne elementy wszelkich metod uzyskiwania świadomości we śnie:<br />
<br />
1. WBTB<br />
Ta technika odpowiada za 70 % sukcesu, można ją stosować łącznie z innymi technikami bez kolizji, a i osobno wciąż jest najskuteczniejsza.<br />
Zasada jest prosta - wstań w porze, o której jesteś jeszcze niedospany, ale większość nocy minęła. Statystycznie po pięciu godzinach. Staraj się nie wykorzystywać budzika, wyłap porę w której przebudzasz się sam. Następnie połóż się po takim czasie, żeby zdążyć otrzeźwieć, ale był w stanie jeszcze zasnąć. Statystycznie 30-45 minut. W tym czasie najlepszym pomysłem jest inkubacja sobie snu świadomego myśląc o nim, oczekiwanie go. Dobrze jest angażować umysł a nie ciało. Jeżeli po WBTB nie potrafisz zasnąć - to wstawaj do niego wcześniej, jeżeli zasypiasz za każdym razem snem głębokim - rozbudzaj się dłużej bądź intensywniej. Elastyczne dobieranie sobie indywidualnie czasów elementów tej techniki umożliwia zbudowanie perfekcyjne metody .<br />
<br />
2. SET &amp; SETTING<br />
Sen to bardzo subtelny element ludzkiej fizjologii, ekstremalnie podatny na placebo. Inaczej mówiąc - w tym obszarze wiara czyni cuda. Ale wiara to nie jest zwiewne przeczucie o istnieniu czegoś - to ma być niezatrważalna wiedza o tym. Większość technik lub ich części jest skomplikowana i zrytualizowana tylko po to, żeby stworzyć w nas przekonanie, że one działają. Należą tu wszystkie " kule energii " i afirmacje. Cokolwiek robisz, wiedz, że się uda. Kiedy się afirmujesz, niech słowa będą dla ciebie oczywistą prawdą, a najlepiej zamiast w ogóle czytać ten punkt, posłuchaj tego : DZIŚ BĘDZIESZ MIAŁ LD!<br />
Ale strzeż się jednej rzeczy - nawet pojedyncza wątpliwość w afirmacji może dać odwrotny jej efekt. Staraj się nie myśleć w stylu " mam nadzieję, że technika TYM RAZEM zadziała " " chciałbym W KOŃCU mieć LD " " Boże, żeby tylko znowu mi nic nie przeszkodziło ". Nie wolno zwracać uwagi na porażki, pamiętaj że każde niepowodzenie wynika z przyczyn chwilowych, jeżeli nie zapomnisz o porażkach to sam sobie nakręcisz łańcuch blokady LD.<br />
<br />
3. DEREALIZACJA<br />
Codzienne wykonywanie TRów to najczęstszy element, który wszyscy robią źle. Nikt nie rozumie, że głównym ich sensem jest wyrobienie w sobie nawyku niedowierzania rzeczywistości. Nigdy nie miej pewności, że to na co patrzysz nie jest snem. To, że kojarzysz sny jak przez mgłę, nie oznacza, że nie są one idealnym odbiciem rzeczywistości. Właśnie teraz możesz być we śnie : co z tego, że przypominasz sobie co robiłeś rano, co z tego, że wszystko jest w idealnej jakości? To wszystko złudne cechy jawy, tylko TR upewni cię, że nie śnisz, więc sprawdź. Nie rób go odruchowo i na odwal się bo z góry znasz wynik , rób go powoli i z uwagą, w końcu spodziewasz się, że prawdopodobnie śnisz!<br />
Nie musisz robić TRów co minutę, ważne jest, żebyś żył z nastawieniem, że rzeczywistość jest ulotna, rozpatrywał otoczenie jako nierealne, wymagające sprawdzenia TRem. Wiedz, że życie też jest snem,z którego nie możemy się wybudzić. Tylko TR z nosem!<br />
<br />
4.INTROWERSJA<br />
Derealizacja pomaga przenieść nawyk świadomości z jawy do snu, z kolei introwersja zwiększa ogólną świadomość snów. Zatrzymaj się na trochę w biegu przez życie i zainteresuj się swoim wnętrzem. Napotkasz tam źródła uczucia, myśli, elementy postrzegania oraz najbarwniejszy element psychiki : sny. Zamiast szukać spełnienia marzeń z jawy w świadomym śnie, zakochaj się w śnie jako takim - spróbuj dojść skąd się wziął, po co on w ludzkiej fizjologii, kto i co chce nam coś przez to powiedzieć? Kolekcjonuj sny jak dzieła sztuki, zapisuj je, rysuj jego elementy, czerp z niego inspiracje, próbuj rozszyfrować. Jak obudzisz się w nocy nie kładź się, zanim nie zapamiętasz skończonego snu - byłoby wielką stratą, gdybyś nie mógł go sobie rano przypomnieć. Powracaj do swoich snów także podczas dnia, uczestnicząc w życiu codziennym próbuj zgadywać co ci się przyśni bądź jeszcze mogło śnić. Im bardziej zagłębisz się w temat, tym jeszcze bogatsze i ciekawsze staną się sny, będziesz pamiętał z nich myśli i emocje, zaczniesz zauważać momenty,w których byłeś blisko uświadomienia. Krótko mówiąc - sny są ciekawe, więc zabierz się za nie, mniejsza z LD!<br />
<br />
5. WILD<br />
Dopiero na ostatnim miejscu plasuje się bezpośrednie wejście w sen. Technika tak subtelna, że sprawia ogromne trudności przekazanie komuś jej instrukcji. Większość onejronautów, którzy ją używają, odkryli ją sami, a nie z internetowych forów - bezpośrednie wejście w sen musi w końcu zdarzyć się spontanicznie po którymś z kolei WBTB. Wielu z was jest jednak uparta, żeby mimo wszystko zacząć naukę LD od właśnie tej techniki. Oto więc najważniejsze kroki:<br />
- Wild ma sens tylko i wyłącznie po połowie nocy! Nie osiągniesz LD stosując Wilda wieczorem. Jeżeli nie chcesz łączyć z całym WBTB, to przynajmniej spróbuj się z Wildem od razu po kilku godzinach snu. Ma to jednak odpowiednio mniejszą szansę skucesu.<br />
- Ułóż się w takiej pozycji, w jakiej nie będziesz odczuwał ucisku świadczącego o położeniu kończyn. Jak najmniej bodźców - wygodnie, sucho, bezpiecznie. Najlepiej na plecach.<br />
- Jeżeli nie zrobiłeś tego wcześniej, otrzeźw umysł : z otwartymi oczami prześledź po kolei wydarzenia minionego dnia, ustal plany do zrobienia na jawie, następnie wylicz co chcesz zrobić w LD.<br />
- Zamknij oczy i ogranicz całą uwagę do jednego bodźca. Najlepszym jest oddech. Najpierw zwróć uwagę, jak oddech dzieje się zupełnie sam, bez twojej pomocy - to nie ty oddychasz. Następnie skoncentruj się na JEDNYM aspekcie tego oddechu, np na ruchach klatki piersiowej. Od tej chwili ma nie być ciebie, ma być tylko monotonny ruch klatki w tą i z powrotem. Nie dopuszczaj żadnych myśli, zapomnij, że czekasz na LD - kiedy LD nadejdzie, samo ci o tym przypomni.<br />
- zamiast oddechu można wykorzystać kotwicę lub wyobrażenie schodzenia po schodach. Mniej efektywne. O tym poczytacie w innych artykułach.<br />
- nie ruszaj się, ale nie przejmuj się na początku przełykaniem śliny, to nie jest tak że to niweluje cały paraliż. Jak nauczysz się cierpliwie trzymać uwagę na oddechu, przestaniesz odczuwać taką potrzebę.<br />
- nadejście paraliżu przysennego niekoniecznie oznacza natychmiastowe pojawienie się we śnie, wręcz przeciwnie - Wild zazwyczaj kończy się całkowitą ciemnością w paraliżu. Znajdujemy się wtedy w sytuacji, w której nie mamy pewności, że to już sen, ale nie możemy tego również sprawdzić. Oto co należy zrobić : Kiedy wydaje ci się, że paraliż został zakończony ( straciłeś poczucie położenia ciała, wyraźne uczucie huśtania, nagłe zniknięcie hipnagogów, ucichnięcie pisku ), spróbuj bardzo delikatnie poruszyć ręką. Jeżeli ręka da się poruszyć, ale jest ciężka - to nie jesteś nawet w paraliżu. Jeżeli ręka napotyka opór jakby folii - jesteś w trakcie paraliżu. Jeżeli ręka da się poruszyć, nic nie waży i nie drży w powietrzu, wtedy unieś ją do nosa i zakończ TR : jesteś we śnie<br />
- Kiedy jesteś we śnie, monotonnie unieś senne ciało, jak byś wstawał z łóżka. Nie otwieraj oczu !! Zamiast tego akomoduj do ciemności, znajdź po omacku włącznik elektryczny, zdejmij ciemne okulary, bądź przywołaj światło jakimkolwiek sposobem. Od tej chwili świat należy do ciebie <img src="https://i-sen.pl/images/EMOTY/1.gif" alt=":)" title=":)" class="smilie smilie_136" /><br />
- Nawet nieudana próba Wilda znacząco zwiększa szansę na uzyskanie świadomości w trakcie następującego po niej snu!!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Początkujących onejronautów zazwyczaj uderza i odpycha mnogość i skomplikowanie technik widniejących w internecie. Poświęcają kupę czasu żeby poszukiwać coraz to nowsze, niby skuteczniejsze, zapamiętują i uskuteczniają kolejne rytuały z nimi związane a nierzadko pomijają ich prawdziwy sens. Oto podane w punktach od najważniejszego do najmniej istotnego, witalne elementy wszelkich metod uzyskiwania świadomości we śnie:<br />
<br />
1. WBTB<br />
Ta technika odpowiada za 70 % sukcesu, można ją stosować łącznie z innymi technikami bez kolizji, a i osobno wciąż jest najskuteczniejsza.<br />
Zasada jest prosta - wstań w porze, o której jesteś jeszcze niedospany, ale większość nocy minęła. Statystycznie po pięciu godzinach. Staraj się nie wykorzystywać budzika, wyłap porę w której przebudzasz się sam. Następnie połóż się po takim czasie, żeby zdążyć otrzeźwieć, ale był w stanie jeszcze zasnąć. Statystycznie 30-45 minut. W tym czasie najlepszym pomysłem jest inkubacja sobie snu świadomego myśląc o nim, oczekiwanie go. Dobrze jest angażować umysł a nie ciało. Jeżeli po WBTB nie potrafisz zasnąć - to wstawaj do niego wcześniej, jeżeli zasypiasz za każdym razem snem głębokim - rozbudzaj się dłużej bądź intensywniej. Elastyczne dobieranie sobie indywidualnie czasów elementów tej techniki umożliwia zbudowanie perfekcyjne metody .<br />
<br />
2. SET &amp; SETTING<br />
Sen to bardzo subtelny element ludzkiej fizjologii, ekstremalnie podatny na placebo. Inaczej mówiąc - w tym obszarze wiara czyni cuda. Ale wiara to nie jest zwiewne przeczucie o istnieniu czegoś - to ma być niezatrważalna wiedza o tym. Większość technik lub ich części jest skomplikowana i zrytualizowana tylko po to, żeby stworzyć w nas przekonanie, że one działają. Należą tu wszystkie " kule energii " i afirmacje. Cokolwiek robisz, wiedz, że się uda. Kiedy się afirmujesz, niech słowa będą dla ciebie oczywistą prawdą, a najlepiej zamiast w ogóle czytać ten punkt, posłuchaj tego : DZIŚ BĘDZIESZ MIAŁ LD!<br />
Ale strzeż się jednej rzeczy - nawet pojedyncza wątpliwość w afirmacji może dać odwrotny jej efekt. Staraj się nie myśleć w stylu " mam nadzieję, że technika TYM RAZEM zadziała " " chciałbym W KOŃCU mieć LD " " Boże, żeby tylko znowu mi nic nie przeszkodziło ". Nie wolno zwracać uwagi na porażki, pamiętaj że każde niepowodzenie wynika z przyczyn chwilowych, jeżeli nie zapomnisz o porażkach to sam sobie nakręcisz łańcuch blokady LD.<br />
<br />
3. DEREALIZACJA<br />
Codzienne wykonywanie TRów to najczęstszy element, który wszyscy robią źle. Nikt nie rozumie, że głównym ich sensem jest wyrobienie w sobie nawyku niedowierzania rzeczywistości. Nigdy nie miej pewności, że to na co patrzysz nie jest snem. To, że kojarzysz sny jak przez mgłę, nie oznacza, że nie są one idealnym odbiciem rzeczywistości. Właśnie teraz możesz być we śnie : co z tego, że przypominasz sobie co robiłeś rano, co z tego, że wszystko jest w idealnej jakości? To wszystko złudne cechy jawy, tylko TR upewni cię, że nie śnisz, więc sprawdź. Nie rób go odruchowo i na odwal się bo z góry znasz wynik , rób go powoli i z uwagą, w końcu spodziewasz się, że prawdopodobnie śnisz!<br />
Nie musisz robić TRów co minutę, ważne jest, żebyś żył z nastawieniem, że rzeczywistość jest ulotna, rozpatrywał otoczenie jako nierealne, wymagające sprawdzenia TRem. Wiedz, że życie też jest snem,z którego nie możemy się wybudzić. Tylko TR z nosem!<br />
<br />
4.INTROWERSJA<br />
Derealizacja pomaga przenieść nawyk świadomości z jawy do snu, z kolei introwersja zwiększa ogólną świadomość snów. Zatrzymaj się na trochę w biegu przez życie i zainteresuj się swoim wnętrzem. Napotkasz tam źródła uczucia, myśli, elementy postrzegania oraz najbarwniejszy element psychiki : sny. Zamiast szukać spełnienia marzeń z jawy w świadomym śnie, zakochaj się w śnie jako takim - spróbuj dojść skąd się wziął, po co on w ludzkiej fizjologii, kto i co chce nam coś przez to powiedzieć? Kolekcjonuj sny jak dzieła sztuki, zapisuj je, rysuj jego elementy, czerp z niego inspiracje, próbuj rozszyfrować. Jak obudzisz się w nocy nie kładź się, zanim nie zapamiętasz skończonego snu - byłoby wielką stratą, gdybyś nie mógł go sobie rano przypomnieć. Powracaj do swoich snów także podczas dnia, uczestnicząc w życiu codziennym próbuj zgadywać co ci się przyśni bądź jeszcze mogło śnić. Im bardziej zagłębisz się w temat, tym jeszcze bogatsze i ciekawsze staną się sny, będziesz pamiętał z nich myśli i emocje, zaczniesz zauważać momenty,w których byłeś blisko uświadomienia. Krótko mówiąc - sny są ciekawe, więc zabierz się za nie, mniejsza z LD!<br />
<br />
5. WILD<br />
Dopiero na ostatnim miejscu plasuje się bezpośrednie wejście w sen. Technika tak subtelna, że sprawia ogromne trudności przekazanie komuś jej instrukcji. Większość onejronautów, którzy ją używają, odkryli ją sami, a nie z internetowych forów - bezpośrednie wejście w sen musi w końcu zdarzyć się spontanicznie po którymś z kolei WBTB. Wielu z was jest jednak uparta, żeby mimo wszystko zacząć naukę LD od właśnie tej techniki. Oto więc najważniejsze kroki:<br />
- Wild ma sens tylko i wyłącznie po połowie nocy! Nie osiągniesz LD stosując Wilda wieczorem. Jeżeli nie chcesz łączyć z całym WBTB, to przynajmniej spróbuj się z Wildem od razu po kilku godzinach snu. Ma to jednak odpowiednio mniejszą szansę skucesu.<br />
- Ułóż się w takiej pozycji, w jakiej nie będziesz odczuwał ucisku świadczącego o położeniu kończyn. Jak najmniej bodźców - wygodnie, sucho, bezpiecznie. Najlepiej na plecach.<br />
- Jeżeli nie zrobiłeś tego wcześniej, otrzeźw umysł : z otwartymi oczami prześledź po kolei wydarzenia minionego dnia, ustal plany do zrobienia na jawie, następnie wylicz co chcesz zrobić w LD.<br />
- Zamknij oczy i ogranicz całą uwagę do jednego bodźca. Najlepszym jest oddech. Najpierw zwróć uwagę, jak oddech dzieje się zupełnie sam, bez twojej pomocy - to nie ty oddychasz. Następnie skoncentruj się na JEDNYM aspekcie tego oddechu, np na ruchach klatki piersiowej. Od tej chwili ma nie być ciebie, ma być tylko monotonny ruch klatki w tą i z powrotem. Nie dopuszczaj żadnych myśli, zapomnij, że czekasz na LD - kiedy LD nadejdzie, samo ci o tym przypomni.<br />
- zamiast oddechu można wykorzystać kotwicę lub wyobrażenie schodzenia po schodach. Mniej efektywne. O tym poczytacie w innych artykułach.<br />
- nie ruszaj się, ale nie przejmuj się na początku przełykaniem śliny, to nie jest tak że to niweluje cały paraliż. Jak nauczysz się cierpliwie trzymać uwagę na oddechu, przestaniesz odczuwać taką potrzebę.<br />
- nadejście paraliżu przysennego niekoniecznie oznacza natychmiastowe pojawienie się we śnie, wręcz przeciwnie - Wild zazwyczaj kończy się całkowitą ciemnością w paraliżu. Znajdujemy się wtedy w sytuacji, w której nie mamy pewności, że to już sen, ale nie możemy tego również sprawdzić. Oto co należy zrobić : Kiedy wydaje ci się, że paraliż został zakończony ( straciłeś poczucie położenia ciała, wyraźne uczucie huśtania, nagłe zniknięcie hipnagogów, ucichnięcie pisku ), spróbuj bardzo delikatnie poruszyć ręką. Jeżeli ręka da się poruszyć, ale jest ciężka - to nie jesteś nawet w paraliżu. Jeżeli ręka napotyka opór jakby folii - jesteś w trakcie paraliżu. Jeżeli ręka da się poruszyć, nic nie waży i nie drży w powietrzu, wtedy unieś ją do nosa i zakończ TR : jesteś we śnie<br />
- Kiedy jesteś we śnie, monotonnie unieś senne ciało, jak byś wstawał z łóżka. Nie otwieraj oczu !! Zamiast tego akomoduj do ciemności, znajdź po omacku włącznik elektryczny, zdejmij ciemne okulary, bądź przywołaj światło jakimkolwiek sposobem. Od tej chwili świat należy do ciebie <img src="https://i-sen.pl/images/EMOTY/1.gif" alt=":)" title=":)" class="smilie smilie_136" /><br />
- Nawet nieudana próba Wilda znacząco zwiększa szansę na uzyskanie świadomości w trakcie następującego po niej snu!!]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Regulamin działu]]></title>
			<link>https://i-sen.pl/Temat-Regulamin-dzialu--264</link>
			<pubDate>Sun, 27 Feb 2011 16:31:39 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://i-sen.pl/Temat-Regulamin-dzialu--264</guid>
			<description><![CDATA[<span style="color: #FF8000;"><span style="font-size: medium;"><span style="font-weight: bold;">1. Uprawnienia i zasady ogólne:</span></span><br />
<br />
</span><br />
<span style="color: #FF8000;">1a</span> - Artykuły może pisać każda osoba fizyczna (zwana dalej "użytkownikiem"), która dokonała wcześniej rejestracji na forum iSen.pl. <br />
<span style="color: #FF8000;">1b</span> - Pozostawia się piszącemu dowolność w zakresie formy, jednak uprasza o stosowanie wszystkich zasad ortograficznych i interpunkcyjnych obowiązujących w języku Polskim. Brak przestrzegania wszystkich lub jakichkolwiek z przyjętych w języku polskim zasad skutkować może odmową publikacji tekstu.<br />
<span style="color: #FF8000;">1c</span> - Wszystkie teksty winny być pisane przy zachowaniu należytego szacunku dla wyznawców innych poglądów (w tym wyznawców innych religii) i z najwyższą dozą tolerancji. Teksty propagujące nienawiść oraz teksty obrażające lub mogące urazić osoby o innych poglądach i wyznaniach nie będą publikowane. <br />
<span style="color: #FF8000;">1d</span> - Gotowy artykuł użytkownik winien przesłać poprzez <span style="font-weight: bold;">prywatną wiadomość</span> dowolnemu administratorowi lub moderatorowi celem jego sprawdzenia pod względem treści i poprawności językowej. Wybrana osoba z administracji forum ma 7 dni na publikacje artykułu (wraz z ewentualnymi poprawkami) lub odesłanie użytkownikowi tekstu wraz z wyraźnym zaznaczeniem powodów odmowy publikacji. Należy przy tym pamiętać, iż zadaniem osoby sprawdzającej tekst NIE JEST całkowite przekształcenie tekstu lub generalna poprawa stylistyki, ortografii i interpunkcji (patrz pkt 1b).<br />
<span style="color: #FF8000;">1e</span> - Zaakceptowane artykuły najpierw znajdą się w dziale "Artykuły", a jeśli praca spodoba się użytkownikom, może się ona znaleźć nawet na stronie głównej serwisu. Oczywiście dotyczy to tylko artykułów na temat snu/LD/OOBE.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-size: large;">2. Prawa</span><br />
</span><br />
<span style="color: #FF8000;">1a</span> - Teksty publikowane na forum objęte są całkowitym zakazem kopiowania i/lub modyfikowania oraz wykorzystywania do jakichkolwiek (w tym prywatnych) celów zgodnie z panującymi na terenie Rzeczpospolitej Polski prawami autorskimi i innymi prawami. Regulamin przewiduje możliwość kontaktu z autorem tekstu i następnie wraz z wyraźną, pisemną zgodą autora owego artykułu wykorzystanie tekstu przez osoby postronne. <br />
<span style="color: #FF8000;">2b</span> - Regulamin działu ?artykuły? nie zwalnia użytkowników piszących teksty od przestrzegania prawa i konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej. <br />
<span style="color: #FF8000;">2c </span>- Administracja forum oraz jego użytkownicy (nie dotyczy autora tekstu) nie ponoszą żadnej odpowiedzialności (także prawnej) za publikowane teksty. Artykuły są subiektywnymi i osobistymi poglądami i przemyśleniami autora, użytkownika forum iSen.pl.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="color: #FF8000;"><span style="font-size: medium;"><span style="font-weight: bold;">1. Uprawnienia i zasady ogólne:</span></span><br />
<br />
</span><br />
<span style="color: #FF8000;">1a</span> - Artykuły może pisać każda osoba fizyczna (zwana dalej "użytkownikiem"), która dokonała wcześniej rejestracji na forum iSen.pl. <br />
<span style="color: #FF8000;">1b</span> - Pozostawia się piszącemu dowolność w zakresie formy, jednak uprasza o stosowanie wszystkich zasad ortograficznych i interpunkcyjnych obowiązujących w języku Polskim. Brak przestrzegania wszystkich lub jakichkolwiek z przyjętych w języku polskim zasad skutkować może odmową publikacji tekstu.<br />
<span style="color: #FF8000;">1c</span> - Wszystkie teksty winny być pisane przy zachowaniu należytego szacunku dla wyznawców innych poglądów (w tym wyznawców innych religii) i z najwyższą dozą tolerancji. Teksty propagujące nienawiść oraz teksty obrażające lub mogące urazić osoby o innych poglądach i wyznaniach nie będą publikowane. <br />
<span style="color: #FF8000;">1d</span> - Gotowy artykuł użytkownik winien przesłać poprzez <span style="font-weight: bold;">prywatną wiadomość</span> dowolnemu administratorowi lub moderatorowi celem jego sprawdzenia pod względem treści i poprawności językowej. Wybrana osoba z administracji forum ma 7 dni na publikacje artykułu (wraz z ewentualnymi poprawkami) lub odesłanie użytkownikowi tekstu wraz z wyraźnym zaznaczeniem powodów odmowy publikacji. Należy przy tym pamiętać, iż zadaniem osoby sprawdzającej tekst NIE JEST całkowite przekształcenie tekstu lub generalna poprawa stylistyki, ortografii i interpunkcji (patrz pkt 1b).<br />
<span style="color: #FF8000;">1e</span> - Zaakceptowane artykuły najpierw znajdą się w dziale "Artykuły", a jeśli praca spodoba się użytkownikom, może się ona znaleźć nawet na stronie głównej serwisu. Oczywiście dotyczy to tylko artykułów na temat snu/LD/OOBE.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-size: large;">2. Prawa</span><br />
</span><br />
<span style="color: #FF8000;">1a</span> - Teksty publikowane na forum objęte są całkowitym zakazem kopiowania i/lub modyfikowania oraz wykorzystywania do jakichkolwiek (w tym prywatnych) celów zgodnie z panującymi na terenie Rzeczpospolitej Polski prawami autorskimi i innymi prawami. Regulamin przewiduje możliwość kontaktu z autorem tekstu i następnie wraz z wyraźną, pisemną zgodą autora owego artykułu wykorzystanie tekstu przez osoby postronne. <br />
<span style="color: #FF8000;">2b</span> - Regulamin działu ?artykuły? nie zwalnia użytkowników piszących teksty od przestrzegania prawa i konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej. <br />
<span style="color: #FF8000;">2c </span>- Administracja forum oraz jego użytkownicy (nie dotyczy autora tekstu) nie ponoszą żadnej odpowiedzialności (także prawnej) za publikowane teksty. Artykuły są subiektywnymi i osobistymi poglądami i przemyśleniami autora, użytkownika forum iSen.pl.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[PIGUŁKA    LD]]></title>
			<link>https://i-sen.pl/Temat-PIGULKA-LD--342</link>
			<pubDate>Fri, 03 Dec 2010 22:35:25 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://i-sen.pl/Temat-PIGULKA-LD--342</guid>
			<description><![CDATA[Czyli wszystko, co każdy szanujący się Oneironauta powinien wiedzieć. Często pojawiają się od różnych userów takie same pytania, więc tworzę tę oto "księgę LD" by zamiast pisać każdemu od początku to samo, będę po prostu podawał odpowiednie punkty  :mrgreen: <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">To dopiero namiastka tego, co powinien ten temat zawierać. Będę to na bieżąco aktualizował dodając kolejne punkty. </span><br />
<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">1.</span></span> Świadomy Sen (Lucid Dream - LD) jest zwykłym snem, różniącym się tylko tym, że PODCZAS tego snu jesteśmy świadomi faktu, iż śnimy. Praktykujących świadome śnienie nazywamy Oneironautami, a nauką LD -Oneironautyką.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">2.</span></span> Świadomość we śnie nie oznacza kontroli nad snem. Oznacza kontrolę siebie we śnie. Przekłada się to na to, że możesz panować nad swoimi myślami, które z kolei na bieżąco zaginają świat snu.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">3.</span></span> Są ludzie, którzy podczas LD od razu mają możliwość niemal pełnej kontroli nad snem. Są też tacy, którym przychodzi kontrola z trudem i muszą się jej uczyć, między innymi także zrozumieć znaczenie punktu 2.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">4.</span></span> Sen buduje podświadomość. Podświadomość tworzy go za pomącą swojej "bazy danych" która jest aktualizowana od początku naszego życia, sekunda w sekundę. Wszystkie bodźce zewnętrzne jak dźwięki, obrazy czy smaki i zapachy zapisuje w naszej głowie by później ich użyć do zbudowania snu niczym z klocków lego. Sen od strony treści tworzony jest podobnie. To o czym często myślimy, co nas trapi, co utkwiło nam w pamięci i inne (nie musimy być tego nawet świadomi -dlatego tak wielu doszukuje się w snach przekazów od podświadomości). Podświadomość zna nas lepiej niż my sami i nieraz zaskakuje swoimi możliwościami symulowania prawdziwego świata.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">5.</span></span> Wszystkie inne byty we śnie prócz nas są projekcjami podświadomości. Są jak skrypty, ale rozmawiając z nimi nawiązujemy bezpośredni kontakt z naszą podświadomością. Zdarzają się senne postacie zwalające swoimi cytatami z nóg, ale i takie, które zachowują się jak boty z CS'a.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">6.</span></span> Świadomość w LD dzielimy na 4 poziomy:<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">1 stopień:</span> przedświadomość<br />
Prześladuje cię przeczucie, że coś nie jest w porządku, ale nie możesz nic na to poradzić. Kiedy się budzisz, dostajesz oświecenia - "Oczywiście, że coś było nie tak! Przecież to mi się śniło! Jak mogłem nie zauważyć?"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Świadomość 2 stopnia:</span> niska świadomość<br />
Przez krótki okres jesteś świadomy tego, że śnisz, ale nie możesz utrzymać tej myśli. Chcesz świadomie działać na sen, ale szybko ten sen cię porywa i tracisz tę świadomość.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Świadomość 3 stopnia:</span> wysoka świadomość<br />
Wiesz, że śnisz i że wszystko co się dzieje to sen, a ty nie jesteś w żaden sposób zagrożony, a twoje ciało bezpieczne leży w łóżku. Wszystko jest jasne i czyste, kolory są intensywniejsze, zapachy są lepsze i wydaje ci się, że możesz patrzeć nieskończenie daleko. Wysoka świadomość może dać na prawdę ogromnego "kopa".<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Świadomość 4 stopnia:</span> absolutna (totalna) świadomość<br />
Od momentu, kiedy zasypiasz wiesz, że śnisz i wszystko jest pod Twoją kontrolą. Nie odzyskujesz świadomości w czasie snu, ale zapadasz w ten sen całkiem świadomie. Do wywołania tylko techniką WILD (i jej ewentualnymi modyfikacjami)<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">7.</span></span> Hipnagogi to halucynacje pojawiające się przy zasypianiu -tak się zaczyna pierwsze marzenie senne. Przeciętny człowiek ich nie zauważa, bo nie stara się utrzymać świadomości przy zasypianiu. Zjawisko to jest naturalne i występuje u nas każdej nocy.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;">Zjawisko fizjologiczne pojawiające się podczas zasypiania charakteryzujące się występowaniem wyrazistych wyobrażeń. Wyobrażenia te mogą być wzrokowe lub słuchowe; często dotyczą sytuacji z minionego dnia i mogą przejść w zwykłe marzenia senne. Mimo podobieństwa w nazwie z omamami, hipnagogia jest zjawiskiem całkowicie normalnym - nie będący stanem psychopatologicznym.</span><br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">8.</span></span> Sen dzielimy na pięć faz:<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">NREM 1</span> (Non Rapid Eye Moves, bez szybkich ruchów oczu) - W tę fazę wchodzimy podczas zasypiania. W czasie jej trwania doświadczamy hipnagogii. Trwa ona kilka minut.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">NREM 2</span> - Funkcje fizjologiczne zwalniają, tracimy kontakt z rzeczywistością, fale mózgowe ulegają wydłużeniu.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">NREM 3</span> - Pojawia się od 30 do 45 minut po zaśnięciu. Pojawiają się w niej fale typu delta. Trwa ona kilka minut, i umożliwia organizmowi przejście w fazę 4.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">NREM 4</span> - Czyli faza snu głębokiego (nazywana czasem snem delta) stanowi 10 ? 15% całego czasu snu. Wszystkie funkcje fizjologiczne są maksymalnie spowolnione, mózg produkuje najwolniejsze fale typu delta. Podczas tej fazy dochodzi do takich zjawisk, jak lunatykowanie czy moczenie nocne.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">REM</span> - Zanim nastąpi, organizm ponownie musi przejść przez fazy NREM 3 i NREM 2. W tej fazie niektóre obszary mózgu są tak aktywne jak za dnia, oczy wykonują szybkie ruchy (stąd nazwa tej fazy), a my śnimy. W tym czasie nasze ciało ulega naturalnemu paraliżowi (paraliż senny), abyśmy nie zrobili sobie krzywdy wykonując jakieś nagłe ruchy podczas snu. Po zakończeniu fazy REM może dojść do krótkiego przebudzenia, którego jednak zazwyczaj nie będziesz pamiętał po obudzeniu. Jeśli się nie obudzisz, to od razu wrócisz do fazy NREM 2.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">9.</span></span> Świadome Śnienie jest tak bezpieczne jak bezpieczne jest śnienie zwykłe. Praktykowanie LD nie jest zalecane jedynie dla osób z schizofrenią czy wadami serca.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">10.</span></span> Przy odpowiednim treningu można mieć nawet 200 świadomych snów w ciągu roku.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">11.</span></span> Paraliż senny (porażenie przysenne) to stan w który wchodzimy zawsze przy zasypianiu. Jest to pewnego rodzaju blokada na nasze fizyczne ciało, by nie zrobiło sobie krzywdy podczas marzenia sennego (ruchy we śnie przechodziłyby wtedy na ruchy naszego prawdziwego ciała). Jedynie gałki oczne nie posiadają takiej "blokady". <br />
<br />
Możliwe jest także uzyskanie paraliżu sennego podczas przejścia ze snu do czuwania. Objawia się to porażeniem mięśni (katapleksja) przy jednoczesnym zachowaniu pełnej świadomości. Jest to zjawisko zazwyczaj bardzo nieprzyjemne, żeby nie powiedzieć przerażające. Nie możemy nawet drgnąć, ogarnia nas całkowita niemoc, a na domiar złego może nas odwiedzić Zmora Nocna - Klasyczna halucynacja. Sparaliżowany czuje czyjąś obecność, widzi w swoim pokoju przerażającą sylwetkę, która z czasem zaczyna się zbliżać, a na koniec nawet dusić sparaliżowanego (mimo realistycznych doznań nic nie może nam się stać). Aby wyjść z tego stanu należy skupić się na jednej części ciała, np. palcu u ręki i starać się nim poruszyć z całych sił. "Odblokowanie" jednej części ciała powoduje całkowite zniesienie paraliżu. Oneironauci wykorzystują ten stan do ponownego, świadomego wejścia w sen -ponieważ jesteśmy już sparaliżowani, przychodzi nam to z dużą łatwością.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">12.</span></span> U większości oneironautów pierwsze LD kończy się chwilę po uzyskaniu świadomości. Nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ uświadomienie się (zwłaszcza pierwsze) to niezwykłe przeżycie, wzrasta w nas euforia i radość przez co szybko nas wyrzuca. Aby temu zapobiec, trzeba nauczyć panować się nad emocjami i myśleć trzeźwo.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">13.</span></span> To, co zrobimy w LD, musimy mieć wcześniej zaplanowane. Uświadomienie się we śnie jest jak szok termiczny -jesteśmy zdezorientowani a dostęp do wspomnień z jawy jest różny, co zależy od naszego opanowania w LD. Dlatego lepiej mieć wszystko dobrze zaplanowane i utwierdzone w głowie, bo zazwyczaj zaraz po uświadomieniu chcemy zrobić tysiąc rzeczy na raz, spieszymy się, boimy przebudzenia co kończy się zazwyczaj tym że nic nie zrobimy.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">14.</span></span> MLD (multiply lucid dream, świadomy sen współdzielony) jest to LD, tyle że prócz śniącego i jego projekcji zasiedlają go inni śniący. MLD nie zostało udowodnione naukowo, choć są ludzie, którzy twierdzą, że współdzielili ze sobą sny.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">15.</span></span> Teoretycznie we śnie nie można poczuć bólu (co najwyżej odrętwienie, uczucie "przepływu energii"). Są jednak ludzie, którzy twierdzą iż mogą poczuć ból, jednak jest to ból "na życzenie".<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">16.</span></span> Afirmacja (autosugestia) to metoda na "programowanie" podświadomości. Polega na wmawianiu sobie danych sugestii, które nasza podświadomość podłapuje i -o ile wszystko pójdzie dobrze -zrealizuje. Ważna jest przede wszystkim intencja. Jeśli czegoś naprawdę chcemy, dostaniemy to. Afirmację głównie wykorzystuje się do zapamiętywania snów. W tym przypadku podczas zasypiania powtarzać należy sugestię typu "gdy się obudzę, będę pamiętał wszystkie swoje sny".<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">17.</span></span> Do nauki świadomego śnienia wymagana jest odpowiednia pamięć zwykłych snów. Aby zwiększyć pamięć snów, należy założyć dziennik snów -może to być zeszyt, notatnik lub dokument w komputerze w którym zapisywać będziemy swoje sny. Najlepszą opcją jest zeszyt lub mały notatnik, gdzie możemy wziąć ze sobą wszędzie i mieć blisko łóżka (budząc się zwyczajnie nie będzie nam się chciało wstawać, dlatego ułatwiamy sobie wszystko najbardziej jak to tylko możliwe). W komplecie powinien występować oprócz dziennika długopis (przeznaczony tylko do zapisywania snów!) i mała podręczna latarka, w razie gdybyśmy się przebudzili w nocy. Pamiętaj, by zapisywać sny od razu po przebudzeniu, gdyż pamięć snu jest ulotna jak oddech. Wystarczy na chwilę pomyśleć o czymś innym, by sen całkiem nam wyleciał z głowy. Jeśli nie pamiętamy niczego lub tylko część snu, kładziemy się w takiej pozycji w jakiej się obudziliśmy, zamykamy oczy i spokojnie staramy się przypomnieć sobie sen. Często się zdarza, że po paru minutach takiego leżenia sen przypomina się po prostu sam.<br />
<br />
Techniką na zapamiętywanie snów jest afirmacja (punkt 16). Sugestie można dowolnie modyfikować, np. aby najlepiej pamiętać sny trzeba się przebudzić zaraz po ich zakończeniu i zapisywać je pojedynczo, dlatego sugestia "Obudzę się po każdym zakończonym śnie i będę pamiętał ten sen" jest jak najbardziej na miejscu.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">18.</span></span> TR (test rzeczywistości, RT -reality test) jest to oprócz dziennika snów całkowitą podstawa w oneironautyce. TRy pozwalają Ci sprawdzić na 100%, czy śnisz. Wykonanie testu rzeczywistości to początek świadomego snu -jest naszym unikalnym "uświadamiaczem". Przykładem testu rzeczywistości jest zatkanie palcami nosa i próba wciągnięcia powietrza w ten sposób. We śnie oddychamy niezależnie od tego czy mamy otwartą gębę / nos czy nie, czy znajdujemy się na powierzchni czy pod wodą. Dlatego jeśli uda nam się wciągnąć powietrze, będzie to jednoznacznie oznaczać, iż śnimy. TRy wykonywać musimy wykonywać ja jawie, by weszły nam w nawyk. Jeśli często coś robimy w realu, będziemy to robić także we śnie. Im częściej robimy TRy, tym szybciej będziemy mieli LD. Standardowo <br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">19.</span></span> Oneironauta powinien mieć regularny cykl snu i sypiać nie mniej niż 7h na dobę.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">20.</span></span> Korzystając z technik typu MILD, WILD itp. zawsze łącz je z techniką WBTB -skuteczność wzrasta nawet kilkunastokrotnie.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">21.</span></span> W oneironautyce ważna jest intencja. Im bardziej pragniesz LD, tym łatwiej i szybciej Ci przyjdzie. Efekt placebo ma w LD duże znaczenie.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">22.</span></span> Znaki snów, nazywane czasami symbolami snów, to drobne szczegóły, które pozwolą Ci odróżnić sen od rzeczywistości. Mogą to być często przewijające się motywy w twoich snach. Jeśli często śni Ci się jakiś przedmiot, osoba lub zdarzenie to dojrzenie czegoś takiego da ci znak, byś automatycznie zrobił test rzeczywistości (punkt 18). Znakiem snu może też być coś, co w realu nie mogło by mieć miejsca, np. atak latającego potwora spaghetti na twój dom.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">23.</span></span> Sny są tak niestabilne, że ich struktura zmienia się bez przerwy. Jeśli np. przeczytasz jakiś tekst we śnie, odwrócisz na chwilę wzrok i znów spojrzysz na ten sam tekst, z pewnością ulegnie on zmianie.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">24.</span></span> W oneironautyce ważna jest dyscyplina i sumienne wykonywanie TRów (punkt 18) oraz zapisywanie snów (punkt 17). Twoim największym wrogiem jest lenistwo. Jeśli będziesz wszystko robił dobrze i nie wątpił w siebie -uzyskasz LD, choćby miało mieć to miejsce kilka miesięcy od rozpoczęcia treningu, ale uzyskasz. Nie należy się poddawać. U jednych LD przychodzi już pierwszej nocy, innych po tygodniu, a jeszcze innych po miesiącu -ale każdy może je mieć.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">25.</span></span> Jeśli TRy często zawodzą podczas snu (działają, ale i tak się nie uświadamiasz) to znaczy, że na jawie robisz je zbyt "mechanicznie". Rób je dłużej i dokładniej, zastanawiając się przy tym czy aby na pewno nie śnisz.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">26.</span></span> W LD można zrobić wszystko. Ograniczeniem jest jedynie nasza wyobraźnia.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">27.</span></span> Podczas snu nasz mózg wykorzystuje znacznie więcej swoich możliwości niż podczas jawy. Wzrasta kreatywność, która pogarsza się zazwyczaj się u ludzi wraz z dorastaniem. Dzięki temu podczas snu możemy tworzyć i robić rzeczy, na które w realnym świecie w życiu byśmy nie wpadli. Dlatego tak wielu artystów czerpie inspiracje ze snów.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Czyli wszystko, co każdy szanujący się Oneironauta powinien wiedzieć. Często pojawiają się od różnych userów takie same pytania, więc tworzę tę oto "księgę LD" by zamiast pisać każdemu od początku to samo, będę po prostu podawał odpowiednie punkty  :mrgreen: <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">To dopiero namiastka tego, co powinien ten temat zawierać. Będę to na bieżąco aktualizował dodając kolejne punkty. </span><br />
<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">1.</span></span> Świadomy Sen (Lucid Dream - LD) jest zwykłym snem, różniącym się tylko tym, że PODCZAS tego snu jesteśmy świadomi faktu, iż śnimy. Praktykujących świadome śnienie nazywamy Oneironautami, a nauką LD -Oneironautyką.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">2.</span></span> Świadomość we śnie nie oznacza kontroli nad snem. Oznacza kontrolę siebie we śnie. Przekłada się to na to, że możesz panować nad swoimi myślami, które z kolei na bieżąco zaginają świat snu.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">3.</span></span> Są ludzie, którzy podczas LD od razu mają możliwość niemal pełnej kontroli nad snem. Są też tacy, którym przychodzi kontrola z trudem i muszą się jej uczyć, między innymi także zrozumieć znaczenie punktu 2.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">4.</span></span> Sen buduje podświadomość. Podświadomość tworzy go za pomącą swojej "bazy danych" która jest aktualizowana od początku naszego życia, sekunda w sekundę. Wszystkie bodźce zewnętrzne jak dźwięki, obrazy czy smaki i zapachy zapisuje w naszej głowie by później ich użyć do zbudowania snu niczym z klocków lego. Sen od strony treści tworzony jest podobnie. To o czym często myślimy, co nas trapi, co utkwiło nam w pamięci i inne (nie musimy być tego nawet świadomi -dlatego tak wielu doszukuje się w snach przekazów od podświadomości). Podświadomość zna nas lepiej niż my sami i nieraz zaskakuje swoimi możliwościami symulowania prawdziwego świata.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">5.</span></span> Wszystkie inne byty we śnie prócz nas są projekcjami podświadomości. Są jak skrypty, ale rozmawiając z nimi nawiązujemy bezpośredni kontakt z naszą podświadomością. Zdarzają się senne postacie zwalające swoimi cytatami z nóg, ale i takie, które zachowują się jak boty z CS'a.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">6.</span></span> Świadomość w LD dzielimy na 4 poziomy:<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">1 stopień:</span> przedświadomość<br />
Prześladuje cię przeczucie, że coś nie jest w porządku, ale nie możesz nic na to poradzić. Kiedy się budzisz, dostajesz oświecenia - "Oczywiście, że coś było nie tak! Przecież to mi się śniło! Jak mogłem nie zauważyć?"<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Świadomość 2 stopnia:</span> niska świadomość<br />
Przez krótki okres jesteś świadomy tego, że śnisz, ale nie możesz utrzymać tej myśli. Chcesz świadomie działać na sen, ale szybko ten sen cię porywa i tracisz tę świadomość.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Świadomość 3 stopnia:</span> wysoka świadomość<br />
Wiesz, że śnisz i że wszystko co się dzieje to sen, a ty nie jesteś w żaden sposób zagrożony, a twoje ciało bezpieczne leży w łóżku. Wszystko jest jasne i czyste, kolory są intensywniejsze, zapachy są lepsze i wydaje ci się, że możesz patrzeć nieskończenie daleko. Wysoka świadomość może dać na prawdę ogromnego "kopa".<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Świadomość 4 stopnia:</span> absolutna (totalna) świadomość<br />
Od momentu, kiedy zasypiasz wiesz, że śnisz i wszystko jest pod Twoją kontrolą. Nie odzyskujesz świadomości w czasie snu, ale zapadasz w ten sen całkiem świadomie. Do wywołania tylko techniką WILD (i jej ewentualnymi modyfikacjami)<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">7.</span></span> Hipnagogi to halucynacje pojawiające się przy zasypianiu -tak się zaczyna pierwsze marzenie senne. Przeciętny człowiek ich nie zauważa, bo nie stara się utrzymać świadomości przy zasypianiu. Zjawisko to jest naturalne i występuje u nas każdej nocy.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;">Zjawisko fizjologiczne pojawiające się podczas zasypiania charakteryzujące się występowaniem wyrazistych wyobrażeń. Wyobrażenia te mogą być wzrokowe lub słuchowe; często dotyczą sytuacji z minionego dnia i mogą przejść w zwykłe marzenia senne. Mimo podobieństwa w nazwie z omamami, hipnagogia jest zjawiskiem całkowicie normalnym - nie będący stanem psychopatologicznym.</span><br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">8.</span></span> Sen dzielimy na pięć faz:<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">NREM 1</span> (Non Rapid Eye Moves, bez szybkich ruchów oczu) - W tę fazę wchodzimy podczas zasypiania. W czasie jej trwania doświadczamy hipnagogii. Trwa ona kilka minut.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">NREM 2</span> - Funkcje fizjologiczne zwalniają, tracimy kontakt z rzeczywistością, fale mózgowe ulegają wydłużeniu.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">NREM 3</span> - Pojawia się od 30 do 45 minut po zaśnięciu. Pojawiają się w niej fale typu delta. Trwa ona kilka minut, i umożliwia organizmowi przejście w fazę 4.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">NREM 4</span> - Czyli faza snu głębokiego (nazywana czasem snem delta) stanowi 10 ? 15% całego czasu snu. Wszystkie funkcje fizjologiczne są maksymalnie spowolnione, mózg produkuje najwolniejsze fale typu delta. Podczas tej fazy dochodzi do takich zjawisk, jak lunatykowanie czy moczenie nocne.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">REM</span> - Zanim nastąpi, organizm ponownie musi przejść przez fazy NREM 3 i NREM 2. W tej fazie niektóre obszary mózgu są tak aktywne jak za dnia, oczy wykonują szybkie ruchy (stąd nazwa tej fazy), a my śnimy. W tym czasie nasze ciało ulega naturalnemu paraliżowi (paraliż senny), abyśmy nie zrobili sobie krzywdy wykonując jakieś nagłe ruchy podczas snu. Po zakończeniu fazy REM może dojść do krótkiego przebudzenia, którego jednak zazwyczaj nie będziesz pamiętał po obudzeniu. Jeśli się nie obudzisz, to od razu wrócisz do fazy NREM 2.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">9.</span></span> Świadome Śnienie jest tak bezpieczne jak bezpieczne jest śnienie zwykłe. Praktykowanie LD nie jest zalecane jedynie dla osób z schizofrenią czy wadami serca.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">10.</span></span> Przy odpowiednim treningu można mieć nawet 200 świadomych snów w ciągu roku.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">11.</span></span> Paraliż senny (porażenie przysenne) to stan w który wchodzimy zawsze przy zasypianiu. Jest to pewnego rodzaju blokada na nasze fizyczne ciało, by nie zrobiło sobie krzywdy podczas marzenia sennego (ruchy we śnie przechodziłyby wtedy na ruchy naszego prawdziwego ciała). Jedynie gałki oczne nie posiadają takiej "blokady". <br />
<br />
Możliwe jest także uzyskanie paraliżu sennego podczas przejścia ze snu do czuwania. Objawia się to porażeniem mięśni (katapleksja) przy jednoczesnym zachowaniu pełnej świadomości. Jest to zjawisko zazwyczaj bardzo nieprzyjemne, żeby nie powiedzieć przerażające. Nie możemy nawet drgnąć, ogarnia nas całkowita niemoc, a na domiar złego może nas odwiedzić Zmora Nocna - Klasyczna halucynacja. Sparaliżowany czuje czyjąś obecność, widzi w swoim pokoju przerażającą sylwetkę, która z czasem zaczyna się zbliżać, a na koniec nawet dusić sparaliżowanego (mimo realistycznych doznań nic nie może nam się stać). Aby wyjść z tego stanu należy skupić się na jednej części ciała, np. palcu u ręki i starać się nim poruszyć z całych sił. "Odblokowanie" jednej części ciała powoduje całkowite zniesienie paraliżu. Oneironauci wykorzystują ten stan do ponownego, świadomego wejścia w sen -ponieważ jesteśmy już sparaliżowani, przychodzi nam to z dużą łatwością.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">12.</span></span> U większości oneironautów pierwsze LD kończy się chwilę po uzyskaniu świadomości. Nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ uświadomienie się (zwłaszcza pierwsze) to niezwykłe przeżycie, wzrasta w nas euforia i radość przez co szybko nas wyrzuca. Aby temu zapobiec, trzeba nauczyć panować się nad emocjami i myśleć trzeźwo.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">13.</span></span> To, co zrobimy w LD, musimy mieć wcześniej zaplanowane. Uświadomienie się we śnie jest jak szok termiczny -jesteśmy zdezorientowani a dostęp do wspomnień z jawy jest różny, co zależy od naszego opanowania w LD. Dlatego lepiej mieć wszystko dobrze zaplanowane i utwierdzone w głowie, bo zazwyczaj zaraz po uświadomieniu chcemy zrobić tysiąc rzeczy na raz, spieszymy się, boimy przebudzenia co kończy się zazwyczaj tym że nic nie zrobimy.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">14.</span></span> MLD (multiply lucid dream, świadomy sen współdzielony) jest to LD, tyle że prócz śniącego i jego projekcji zasiedlają go inni śniący. MLD nie zostało udowodnione naukowo, choć są ludzie, którzy twierdzą, że współdzielili ze sobą sny.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">15.</span></span> Teoretycznie we śnie nie można poczuć bólu (co najwyżej odrętwienie, uczucie "przepływu energii"). Są jednak ludzie, którzy twierdzą iż mogą poczuć ból, jednak jest to ból "na życzenie".<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">16.</span></span> Afirmacja (autosugestia) to metoda na "programowanie" podświadomości. Polega na wmawianiu sobie danych sugestii, które nasza podświadomość podłapuje i -o ile wszystko pójdzie dobrze -zrealizuje. Ważna jest przede wszystkim intencja. Jeśli czegoś naprawdę chcemy, dostaniemy to. Afirmację głównie wykorzystuje się do zapamiętywania snów. W tym przypadku podczas zasypiania powtarzać należy sugestię typu "gdy się obudzę, będę pamiętał wszystkie swoje sny".<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">17.</span></span> Do nauki świadomego śnienia wymagana jest odpowiednia pamięć zwykłych snów. Aby zwiększyć pamięć snów, należy założyć dziennik snów -może to być zeszyt, notatnik lub dokument w komputerze w którym zapisywać będziemy swoje sny. Najlepszą opcją jest zeszyt lub mały notatnik, gdzie możemy wziąć ze sobą wszędzie i mieć blisko łóżka (budząc się zwyczajnie nie będzie nam się chciało wstawać, dlatego ułatwiamy sobie wszystko najbardziej jak to tylko możliwe). W komplecie powinien występować oprócz dziennika długopis (przeznaczony tylko do zapisywania snów!) i mała podręczna latarka, w razie gdybyśmy się przebudzili w nocy. Pamiętaj, by zapisywać sny od razu po przebudzeniu, gdyż pamięć snu jest ulotna jak oddech. Wystarczy na chwilę pomyśleć o czymś innym, by sen całkiem nam wyleciał z głowy. Jeśli nie pamiętamy niczego lub tylko część snu, kładziemy się w takiej pozycji w jakiej się obudziliśmy, zamykamy oczy i spokojnie staramy się przypomnieć sobie sen. Często się zdarza, że po paru minutach takiego leżenia sen przypomina się po prostu sam.<br />
<br />
Techniką na zapamiętywanie snów jest afirmacja (punkt 16). Sugestie można dowolnie modyfikować, np. aby najlepiej pamiętać sny trzeba się przebudzić zaraz po ich zakończeniu i zapisywać je pojedynczo, dlatego sugestia "Obudzę się po każdym zakończonym śnie i będę pamiętał ten sen" jest jak najbardziej na miejscu.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">18.</span></span> TR (test rzeczywistości, RT -reality test) jest to oprócz dziennika snów całkowitą podstawa w oneironautyce. TRy pozwalają Ci sprawdzić na 100%, czy śnisz. Wykonanie testu rzeczywistości to początek świadomego snu -jest naszym unikalnym "uświadamiaczem". Przykładem testu rzeczywistości jest zatkanie palcami nosa i próba wciągnięcia powietrza w ten sposób. We śnie oddychamy niezależnie od tego czy mamy otwartą gębę / nos czy nie, czy znajdujemy się na powierzchni czy pod wodą. Dlatego jeśli uda nam się wciągnąć powietrze, będzie to jednoznacznie oznaczać, iż śnimy. TRy wykonywać musimy wykonywać ja jawie, by weszły nam w nawyk. Jeśli często coś robimy w realu, będziemy to robić także we śnie. Im częściej robimy TRy, tym szybciej będziemy mieli LD. Standardowo <br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">19.</span></span> Oneironauta powinien mieć regularny cykl snu i sypiać nie mniej niż 7h na dobę.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">20.</span></span> Korzystając z technik typu MILD, WILD itp. zawsze łącz je z techniką WBTB -skuteczność wzrasta nawet kilkunastokrotnie.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">21.</span></span> W oneironautyce ważna jest intencja. Im bardziej pragniesz LD, tym łatwiej i szybciej Ci przyjdzie. Efekt placebo ma w LD duże znaczenie.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">22.</span></span> Znaki snów, nazywane czasami symbolami snów, to drobne szczegóły, które pozwolą Ci odróżnić sen od rzeczywistości. Mogą to być często przewijające się motywy w twoich snach. Jeśli często śni Ci się jakiś przedmiot, osoba lub zdarzenie to dojrzenie czegoś takiego da ci znak, byś automatycznie zrobił test rzeczywistości (punkt 18). Znakiem snu może też być coś, co w realu nie mogło by mieć miejsca, np. atak latającego potwora spaghetti na twój dom.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">23.</span></span> Sny są tak niestabilne, że ich struktura zmienia się bez przerwy. Jeśli np. przeczytasz jakiś tekst we śnie, odwrócisz na chwilę wzrok i znów spojrzysz na ten sam tekst, z pewnością ulegnie on zmianie.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">24.</span></span> W oneironautyce ważna jest dyscyplina i sumienne wykonywanie TRów (punkt 18) oraz zapisywanie snów (punkt 17). Twoim największym wrogiem jest lenistwo. Jeśli będziesz wszystko robił dobrze i nie wątpił w siebie -uzyskasz LD, choćby miało mieć to miejsce kilka miesięcy od rozpoczęcia treningu, ale uzyskasz. Nie należy się poddawać. U jednych LD przychodzi już pierwszej nocy, innych po tygodniu, a jeszcze innych po miesiącu -ale każdy może je mieć.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">25.</span></span> Jeśli TRy często zawodzą podczas snu (działają, ale i tak się nie uświadamiasz) to znaczy, że na jawie robisz je zbyt "mechanicznie". Rób je dłużej i dokładniej, zastanawiając się przy tym czy aby na pewno nie śnisz.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">26.</span></span> W LD można zrobić wszystko. Ograniczeniem jest jedynie nasza wyobraźnia.<br />
<br />
<span style="color: #FF8000;"><span style="font-weight: bold;">27.</span></span> Podczas snu nasz mózg wykorzystuje znacznie więcej swoich możliwości niż podczas jawy. Wzrasta kreatywność, która pogarsza się zazwyczaj się u ludzi wraz z dorastaniem. Dzięki temu podczas snu możemy tworzyć i robić rzeczy, na które w realnym świecie w życiu byśmy nie wpadli. Dlatego tak wielu artystów czerpie inspiracje ze snów.]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>