03-08-2011, 20:24
Dziś znów 1 sen, ale za to dość wyraźny i rozwinięty. Siedzieliśmy na tzw. "schodkach" mojego domu (to miejsce pełni rolę jakby werandy). Byłem ja, mój tata, paru facetów z okolicy, pili sobie piwo i takie tam. Nagle drogą zaczynają szybko jeździć różne pojazdy, z których strzelają fajerwerki. Kombajn, traktor, samochody, rowery. Ktoś rzucił nam petardę wielkości prawie dynamitu, żółtą. Zacząłem krzyczeć, bo prawie nikt nie zauważył. Nagle jakoś wszyscy zniknęli, został tylko mój tato - odrzucił petardę w ostatniej chwili. Potem siostra coś do mnie mówiła, że to pochód na 3 maja. Wyszedłem na drogę i zobaczyłem że bardzo dużo osób jeszcze jedzie. Ktoś znów rzucił do mnie petardą. Zdenerwowałem się i odrzuciłem ją prosto w kierunku ludzi, po czym poszedłem do domu. Gdy wszedłem za ogrodzenie ktoś podszedł i mówi że ta petarda zabiła 3 osoby, a ja nie mogłem w to uwierzyć, nie wiedziałem co teraz będzie i strasznie się bałem. To był dość trudny sen. Potem patrzyłem przez okno w pokoju, a drogą, na rowerach wiozą ciała tych zabitych osób, leżą tak bezwładnie. Obudziłem się przestraszony i dopiero po chwili zdałem sobie sprawę że to był sen.
Dlaczego? - Trudno powiedzieć. Grałem w nocy w Mass Effect, a tam się dużo dzieje. Może dlatego.
Średnio mi idzie robienie TR. Zdecydowanie nie mam jeszcze nawyku, a nawet nie zawsze robię co pół godziny.
Zapamiętanych snów: 1
Przespanych godzin: 6+2=8(Obudziłem się i potem jeszcze trochę spałem)
LD: 0
Dlaczego? - Trudno powiedzieć. Grałem w nocy w Mass Effect, a tam się dużo dzieje. Może dlatego.
Średnio mi idzie robienie TR. Zdecydowanie nie mam jeszcze nawyku, a nawet nie zawsze robię co pół godziny.
Zapamiętanych snów: 1
Przespanych godzin: 6+2=8(Obudziłem się i potem jeszcze trochę spałem)
LD: 0
Kod:
OGÓŁEM
[color=#80BF00]Ilość zapamiętanych snów:[/color] 4
[color=#80BF00]Ilość snów świadomych:[/color] 0
[color=#80BF00]Liczba przespanych godzin:[/color] 21




