02-08-2011, 20:42
2.08.2011
Pierwszy sen.
To była jakaś kolonia czy coś w tym rodzaju. Było dużo małych dzieci (8-10 lat). Sytuacja miała miejsce, na wielkim tarasie w jakimś zamku. Podbiegł do mnie jeden chłopak, którego znam normalnie, o imieniu Maks. Zaczął mi mówić, że jutro wszyscy umrzemy, że powiedział mu to jakiś przewodniczący grupy (podał nazwę, ale nie pamiętam). Spytałam o jego nazwisko. Chłopak powiedział, że jest nim Sławek
Tak więc poszłam do Sławka i mówię mu - co ty sobie wyobrażasz opowiadając takie rzeczy małemu chłopcu? Wtedy Slavia się wkurzył i popchnął mnie, a ja wpadłam na jakiś stół. Podszedł do mnie, podniósł mnie jakby miał jakąś super moc i znowu uderzył o stół. Potem podszedł, podał mi rękę na zgodę i przeprosił. Powiedziałam, że nic się nie stało i co z tym śpiworem.
On mi go dał i okazało się, że jest bardzo duży i wygodny. Od razu chciałam napisać do kogoś, ale stwierdziłam, że nie bo go obudzę (to wszystko działo się w nocy). Dzieci cały czas się bawiły, a ja leżałam na śpiworze i się na wszystko patrzyłam.. 
Drugi sen.
Moim chłopakiem był jakiś facet, który miał długie, brązowe włosy. Na oko miał 30-35 lat. Szykowała się jakaś impreza, więc poszliśmy do sklepu, żeby kupić soki do drinków. On powiedział jakie, ale takich nie było. I ogólnie przez cały sen stałam przed regałem z sokami i nie mogłam znaleźć tego prawidłowego. W końcu wzięłam jakiś pomarańczowy Hortexu i porzeczkowy, ale w takiej szklanej butelce.. hmm.. karafce? Takiej w jakiej często jest wino
I poszliśmy zapłacić. 
Zapamiętanych snów : 2
Liczba przespanych godzin : 9
LD: 0
Pierwszy sen.
To była jakaś kolonia czy coś w tym rodzaju. Było dużo małych dzieci (8-10 lat). Sytuacja miała miejsce, na wielkim tarasie w jakimś zamku. Podbiegł do mnie jeden chłopak, którego znam normalnie, o imieniu Maks. Zaczął mi mówić, że jutro wszyscy umrzemy, że powiedział mu to jakiś przewodniczący grupy (podał nazwę, ale nie pamiętam). Spytałam o jego nazwisko. Chłopak powiedział, że jest nim Sławek
Tak więc poszłam do Sławka i mówię mu - co ty sobie wyobrażasz opowiadając takie rzeczy małemu chłopcu? Wtedy Slavia się wkurzył i popchnął mnie, a ja wpadłam na jakiś stół. Podszedł do mnie, podniósł mnie jakby miał jakąś super moc i znowu uderzył o stół. Potem podszedł, podał mi rękę na zgodę i przeprosił. Powiedziałam, że nic się nie stało i co z tym śpiworem.
On mi go dał i okazało się, że jest bardzo duży i wygodny. Od razu chciałam napisać do kogoś, ale stwierdziłam, że nie bo go obudzę (to wszystko działo się w nocy). Dzieci cały czas się bawiły, a ja leżałam na śpiworze i się na wszystko patrzyłam.. 
Drugi sen.
Moim chłopakiem był jakiś facet, który miał długie, brązowe włosy. Na oko miał 30-35 lat. Szykowała się jakaś impreza, więc poszliśmy do sklepu, żeby kupić soki do drinków. On powiedział jakie, ale takich nie było. I ogólnie przez cały sen stałam przed regałem z sokami i nie mogłam znaleźć tego prawidłowego. W końcu wzięłam jakiś pomarańczowy Hortexu i porzeczkowy, ale w takiej szklanej butelce.. hmm.. karafce? Takiej w jakiej często jest wino
I poszliśmy zapłacić. 
Zapamiętanych snów : 2
Liczba przespanych godzin : 9
LD: 0
Kod:
OGÓŁEM
[color=#80BF00]Ilość zapamiętanych snów:[/color] 3
[color=#80BF00]Ilość snów świadomych:[/color] 0
[color=#80BF00]Liczba przespanych godzin:[/color] 19,5
nothing is everything





