02-08-2011, 11:12
Hah , patrzcie co się dzieje kiedy się gwałtownie odstawi leki nasenne po 2 tygodniach:
Przespanych godzin 5.5 Zapamiętanych snów 4 Snów świadomych 2 ( jeden sen o ld ) Deja vu 1
Drugi sen świadomy jest wart opisu, zapierał mi dech:
Świadomość zyskałem w momencie gdy pomyślałem że coś jest nie tak z moim ciałem - a konkretnie nie mam go wcale. Siłą woli odzyskałem jakieś kończyny i wybudziłem się - fałszywie:
Siedziałem oparty o jakiś stragan a obok mnie jakaś dziewczynka pokazywała mi jak mam oddychać żeby zrobić Wilda ( Może opiekunka
) Udało się i odleciałem :
Spadałem jakimś szerokim szybem, którego ściany , jak piętra w windzie , obite były motywami rożnych kościołów różnych religii, w których byłem lub nie
W końcu wylądowałem w jakimś śmisznym mieście - Prawie wszystko było tam w remoncie
Całe ulice i rynki pokryte płachtami , gipsem , wszędzie rusztowania , masa robotników , Nawet katedry i wieżowce w połowie niedokończone , umaraszone cementem umieszczone były za wielkimi kotarami ze znakami ostrzegawczymi.
Powróciłem do dziewczynki i poleciałem Wildem jeszcze raz - w iście magiczne miejsce - Ni to wydma ni to pustynia , ledwo w nocnym świetle widać jakąś opuszczoną karawanę. Wokół niej ruchome piaski - ale nie ruchome jak na filmach - Piasek falował jak wzburzona woda w przyspieszonym tempie!
Spojrzałem w niebo, żeby zobaczyć czemu jest tak jasno : W miejscu gdzie powinny być chmury niebo rozświetlały dziwaczne spirale i wybuchy koloru gwiazd - najbardziej przypominało to eksplozje fajerwerku puszczaną z wideo non stop w przód i w tył. Z kolei na drugim planie widać było całe galaktyki - z których największa - wyglądająca jak skłębione tornado - miotała błyskami i piorunami rozświetlając kawałeczki ciemności wokół siebie.
Przespanych godzin 5.5 Zapamiętanych snów 4 Snów świadomych 2 ( jeden sen o ld ) Deja vu 1

Drugi sen świadomy jest wart opisu, zapierał mi dech:
Świadomość zyskałem w momencie gdy pomyślałem że coś jest nie tak z moim ciałem - a konkretnie nie mam go wcale. Siłą woli odzyskałem jakieś kończyny i wybudziłem się - fałszywie:
Siedziałem oparty o jakiś stragan a obok mnie jakaś dziewczynka pokazywała mi jak mam oddychać żeby zrobić Wilda ( Może opiekunka
) Udało się i odleciałem :Spadałem jakimś szerokim szybem, którego ściany , jak piętra w windzie , obite były motywami rożnych kościołów różnych religii, w których byłem lub nie
W końcu wylądowałem w jakimś śmisznym mieście - Prawie wszystko było tam w remoncie
Całe ulice i rynki pokryte płachtami , gipsem , wszędzie rusztowania , masa robotników , Nawet katedry i wieżowce w połowie niedokończone , umaraszone cementem umieszczone były za wielkimi kotarami ze znakami ostrzegawczymi.Powróciłem do dziewczynki i poleciałem Wildem jeszcze raz - w iście magiczne miejsce - Ni to wydma ni to pustynia , ledwo w nocnym świetle widać jakąś opuszczoną karawanę. Wokół niej ruchome piaski - ale nie ruchome jak na filmach - Piasek falował jak wzburzona woda w przyspieszonym tempie!
Spojrzałem w niebo, żeby zobaczyć czemu jest tak jasno : W miejscu gdzie powinny być chmury niebo rozświetlały dziwaczne spirale i wybuchy koloru gwiazd - najbardziej przypominało to eksplozje fajerwerku puszczaną z wideo non stop w przód i w tył. Z kolei na drugim planie widać było całe galaktyki - z których największa - wyglądająca jak skłębione tornado - miotała błyskami i piorunami rozświetlając kawałeczki ciemności wokół siebie.





