28-07-2011, 19:27
Witam
Od kilku miesięcy mam dość dziwne sny. Na przykład we śnie budzę się i patrzę na zegarek jest 3.30, wstaję, idę do łazienki i nagle biegnę do pokoju a tam okazuje się że stoję w drzwiach i śmieję się sama do siebie takim złowieszczym śmiechem wtedy się budzę i jest rzeczywiście ta 3.30. Inny przykład: jak zwykle budzę się we śnie jest 3.30, budzę mojego chłopaka i mówię mu że coś słyszałam w drugim pokoju on biegnie to sprawdzić, za chwilę wraca ale w drzwiach mija się z drugim sobą wtedy się budzę i znowu widzę 3.30 na zegarku. Jeszcze inny przykład: Budzę się we śnie patrzę na zegarek jest 4:545 (widzę minuty właśnie jako trzy liczby), włączam telewizor na jakiś kanał muzyczny i patrzę że tam pokazują godzinę 7:454, idę sprawdzić do komputera a tam 9:454, idę do przedpokoju widzę cień za oknem i za chwilę słyszę że ktoś wali w drzwi wejściowe, już chcę je otworzyć, sięgam do klamki ale same się otwierają i widzę jakąś ciemną istotę która wyciąga do mnie rękę i mówi: chodź a ja podaję mu swoją rękę i wtedy się budzę i na zegarku miałam 4:54. Za każdym razem schemat jest ten sam widzę godzinę i budzę się jest ta sama godzina co we śnie, zawsze widzę albo siebie we śnie albo jakąś ciemną postać i mam wrażenie, że to dzieje się naprawdę. Te sny pojawiają się coraz częściej i zawsze jestem po nich przerażona. Będę wdzięczna za jakąś interpretację czy przemyślenia
A może macie jakieś sposoby na koszmary?
Od kilku miesięcy mam dość dziwne sny. Na przykład we śnie budzę się i patrzę na zegarek jest 3.30, wstaję, idę do łazienki i nagle biegnę do pokoju a tam okazuje się że stoję w drzwiach i śmieję się sama do siebie takim złowieszczym śmiechem wtedy się budzę i jest rzeczywiście ta 3.30. Inny przykład: jak zwykle budzę się we śnie jest 3.30, budzę mojego chłopaka i mówię mu że coś słyszałam w drugim pokoju on biegnie to sprawdzić, za chwilę wraca ale w drzwiach mija się z drugim sobą wtedy się budzę i znowu widzę 3.30 na zegarku. Jeszcze inny przykład: Budzę się we śnie patrzę na zegarek jest 4:545 (widzę minuty właśnie jako trzy liczby), włączam telewizor na jakiś kanał muzyczny i patrzę że tam pokazują godzinę 7:454, idę sprawdzić do komputera a tam 9:454, idę do przedpokoju widzę cień za oknem i za chwilę słyszę że ktoś wali w drzwi wejściowe, już chcę je otworzyć, sięgam do klamki ale same się otwierają i widzę jakąś ciemną istotę która wyciąga do mnie rękę i mówi: chodź a ja podaję mu swoją rękę i wtedy się budzę i na zegarku miałam 4:54. Za każdym razem schemat jest ten sam widzę godzinę i budzę się jest ta sama godzina co we śnie, zawsze widzę albo siebie we śnie albo jakąś ciemną postać i mam wrażenie, że to dzieje się naprawdę. Te sny pojawiają się coraz częściej i zawsze jestem po nich przerażona. Będę wdzięczna za jakąś interpretację czy przemyślenia
A może macie jakieś sposoby na koszmary?





