21-07-2011, 11:03
LD nie było,pewnie dlatego że bardziej zależało mi na tym,aby pamiętać w końcu swoje sny i udało się,pamiętam tylko jeden sen,ale zawsze to jakiś start :mrgreen:
Sen był jakiś dziwny,w sumie nie wiem dlaczego takie otoczenie przypomina psychodeliczny sen,byłem na łodzi podwodnej chyba,byli tam pracownicy z pracy bliskiej mi osoby,było ciemno jak to na łodzi podwodnej bywa...(tło przypominało mi filmy, które często oglądałem gdzie akcja rozgrywała się nie raz na łodziach podwodnych :lol: ) Prawdopodobnie testowaliśmy mini łodz podwodną,ja siedziałem za konsolą z bezpiecznikami itp i kontrolowałem stan techniczny testowanej maszyny,był to chyba nowy wynalazek firmy, pojawiały sie wyrazne dialogi między nami,których niestety nie pamiętam.Pojawiła się pewna awaria z maszyną i sprawdzałem każdy bezpiecznik,kontrolki.Ktoś prowadził na paleciaku jakieś materiały do budowy czegoś,nie mam pojęcia czego,w pewnym momencie ten paleciak zjechał i wszystko co było na nim się rozbiło.
Strasznie dziwne to było,mało logiki w tym wszystkim.
Sen był jakiś dziwny,w sumie nie wiem dlaczego takie otoczenie przypomina psychodeliczny sen,byłem na łodzi podwodnej chyba,byli tam pracownicy z pracy bliskiej mi osoby,było ciemno jak to na łodzi podwodnej bywa...(tło przypominało mi filmy, które często oglądałem gdzie akcja rozgrywała się nie raz na łodziach podwodnych :lol: ) Prawdopodobnie testowaliśmy mini łodz podwodną,ja siedziałem za konsolą z bezpiecznikami itp i kontrolowałem stan techniczny testowanej maszyny,był to chyba nowy wynalazek firmy, pojawiały sie wyrazne dialogi między nami,których niestety nie pamiętam.Pojawiła się pewna awaria z maszyną i sprawdzałem każdy bezpiecznik,kontrolki.Ktoś prowadził na paleciaku jakieś materiały do budowy czegoś,nie mam pojęcia czego,w pewnym momencie ten paleciak zjechał i wszystko co było na nim się rozbiło.
Strasznie dziwne to było,mało logiki w tym wszystkim.





