01-07-2011, 18:43
Hrislay napisał(a):Ależ Twój kolega ma szczęście. Wprawdzie jest to przypadłość i czasem może być męcząca a nawet niebezpieczna (w skrajnych sytuacjach), ale chciałbym mieć synestezję i słuchać muzykiTeż mu zawsze zazdrościłam, to musi być niezwykłe. Akurat dla niego to nie jest to też w żaden sposób męczące, przeciwnie, nie wyobraża sobie bez tego życiabez końca!
superkwasek napisał(a):Wielkie dzięki, teraz będę mógł rozpocząć poszukiwaniaBardzo proszę

wampia napisał(a):Wampia chyba ma racje, mi też na myśl o drabinie przychodzi do głowy kolor brązowy, tak samo kojarzę np. serce z czerwonym, liczby parzyste z ciepłymi kolorami, nieparzyste z chłodnymi. I tak, synesteci (być może nie wszyscy, bo są przecież różne jej rodzaje) przypisują kolory nie tylko słowom oznaczającym przedmioty fizyczne, które rzeczywiście mogą być w jakimś kolorze, jak wspomniana drabina, ale też pojęciom opisującym np. uczucia jak zazdrość, które nie mają w rzeczywistości określonego koloru (mi akurat zazdrość kojarzy się z żółtym, ale to też oczywiste skojarzenie).superkwasek napisał(a):Hmm z czymś takim też nie raz się spotkałem, ale albo to moja wyobraźnia, albo w moim przypadku mam to na bardzo małym etapie "rozwinięte", co do drabiny to akurat kojarzy mi się z brązowym, ale do takich słów jak "zazdrość" nie umiem przypisać koloru, a synesteci z tego co wyczytałem tak.Wydaje mi się, że tak ma chyba każdy, ja też automatycznie kojarzę drabinę z brązowym, więc to chyba nic niezwykłego.
The sky it's not the limit and you're never gonna guess what is.




bez końca! 

