30-06-2011, 23:29
Mi kojarzy się to co piszesz z synestezją.
Mam znajomego, który każdemu słowu przypisuje jakiś kolor, oczywiście nieświadomie
Wystarczy mu powiedzieć np. "drabina" a w jego mózgu rozbłyska czerwona barwa. On twierdzi że nie wyobraża sobie jak można tak nie mieć, że życie "zwykłych" ludzi musi być bardzo szare
To nie to samo, bo u Ciebie wrażenia węchowe wywołują tylko obrazy rzeczy, które mają charakterystyczny zapach, ale to co opisujesz może być jakąś formą synestezji.
Cytat:Synestezja to wrażenie zmysłowe, czysto indywidualne, polegające na tym, że wrażenia odbierane jednym ze zmysłów (np. słuchem) łączą się z doznaniami charakterystycznymi dla innego zmysłu (np. wzroku).
Mam znajomego, który każdemu słowu przypisuje jakiś kolor, oczywiście nieświadomie
Wystarczy mu powiedzieć np. "drabina" a w jego mózgu rozbłyska czerwona barwa. On twierdzi że nie wyobraża sobie jak można tak nie mieć, że życie "zwykłych" ludzi musi być bardzo szare
To nie to samo, bo u Ciebie wrażenia węchowe wywołują tylko obrazy rzeczy, które mają charakterystyczny zapach, ale to co opisujesz może być jakąś formą synestezji.
Hrislay napisał(a):Chodziło mniej więcej o to, że ośrodki odpowiedzialne za przetwarzanie danych wyłapanych przez oczy (wzrok) są połączone (od urodzenia) z innymi ośrodkami czego efektem są takie "anomalie". Są połączone, ponieważ jak byłeś płodem to się od siebie nie oddzieliły poprawnie. To nie jest nic złego i u Ciebie jest tego delikatna forma.To mniej więcej tak wygląda, ale nie wiem czy Hrislay myślał o tym samym...
The sky it's not the limit and you're never gonna guess what is.





