31-07-2011, 18:50
Szkoda zaprzątać czyjs notatnik dyskusjami, ale to ciekawy temat akurat
Wydaje mi się, że odpowiednia gra przespanych godzin i czasu utrzymywania uwagi ( czyli Wbtb) warunkuje właśnie pozostawienie we śnie wglądu z rzeczywistości - czyli umożliwia zczajenie się, że coś jest nie tak.
Bez tego nie tylko przyjmie się rzeczywistość senną bez krytyki, a nawet będzie się go kiepsko pamiętało.
Z kolei TRowanie co stały okres czasu żeby wyrobić sobie taki nawyk we śnie jest dla mnie w pełni logiczny, ale ani mnie samemu, ani nikomu kogo pytałem nie udało się go przenieść do snu ( jak już zrobili spontaniczny TR to źle go zinterpretowali )

Wydaje mi się, że odpowiednia gra przespanych godzin i czasu utrzymywania uwagi ( czyli Wbtb) warunkuje właśnie pozostawienie we śnie wglądu z rzeczywistości - czyli umożliwia zczajenie się, że coś jest nie tak.
Bez tego nie tylko przyjmie się rzeczywistość senną bez krytyki, a nawet będzie się go kiepsko pamiętało.
Z kolei TRowanie co stały okres czasu żeby wyrobić sobie taki nawyk we śnie jest dla mnie w pełni logiczny, ale ani mnie samemu, ani nikomu kogo pytałem nie udało się go przenieść do snu ( jak już zrobili spontaniczny TR to źle go zinterpretowali )





