25-07-2010, 20:42
Hirsley, o Renault to mi nie mów, bo jak słyszę tę nazwę to mnie trzęsie.
Co do dzisiejszego wyścigu to jestem bardzo rozczarowana podium. Oczywiście najbardziej zasmuciła mnie pozycja Vettela, który startował przecież z pol position, a na mętę dojechał (o zgrozo) jako trzeci! Liczyłam ze wygra, ale cóż. Co do Kubicy to liczyłam na mniej więcej to miejsce, bo często zdarza sie tak, że pozycja z której startuje, jest też jego miejscem na mecie. No i jestem zła(tak, zła), bo wygrał Alonso. Kierowca jakoś nie przypadł mi do gustu, wydaje mi się że jest przereklamowany. A i jeszcze jestem mile zaskoczona dziesiątym miejscem Pietrova, bo myślałam że poprzestał na tych (bodajże) sześciu punktach które dotychczas zdobył. Niestety nie oglądałam całego wyścigu, zdąrzyłam z ledwością na siedem ostatnich okrążeń.
Co do dzisiejszego wyścigu to jestem bardzo rozczarowana podium. Oczywiście najbardziej zasmuciła mnie pozycja Vettela, który startował przecież z pol position, a na mętę dojechał (o zgrozo) jako trzeci! Liczyłam ze wygra, ale cóż. Co do Kubicy to liczyłam na mniej więcej to miejsce, bo często zdarza sie tak, że pozycja z której startuje, jest też jego miejscem na mecie. No i jestem zła(tak, zła), bo wygrał Alonso. Kierowca jakoś nie przypadł mi do gustu, wydaje mi się że jest przereklamowany. A i jeszcze jestem mile zaskoczona dziesiątym miejscem Pietrova, bo myślałam że poprzestał na tych (bodajże) sześciu punktach które dotychczas zdobył. Niestety nie oglądałam całego wyścigu, zdąrzyłam z ledwością na siedem ostatnich okrążeń.
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"





