07-06-2011, 18:37
hej!
niedawno w środku nocy obudziłam się i szukałam desperacko zapałki, myślałam że jest mi niezbędna. po pewnym czasie przyszedł tata i pytał się czego szukam, ja nie chciałam się przyznać, ale po pewnym czasie się przyznałam, pomyślałam że rano poszukam. Położyłam się do łóżka i usypiając ponownie, zrozumiałam czego ja szukam i że Tej zapałki w ogóle nie ma. Rano gdy wstałam myślałam że to sen i dopiero rozmowa z tatą uświadomiła mi że to mi się nie śniło. teraz pytanie
czy to było fałszywe przebudzenie jak zawarłam w temacie, czy było coś innego, jeśli tak, to co??
niedawno w środku nocy obudziłam się i szukałam desperacko zapałki, myślałam że jest mi niezbędna. po pewnym czasie przyszedł tata i pytał się czego szukam, ja nie chciałam się przyznać, ale po pewnym czasie się przyznałam, pomyślałam że rano poszukam. Położyłam się do łóżka i usypiając ponownie, zrozumiałam czego ja szukam i że Tej zapałki w ogóle nie ma. Rano gdy wstałam myślałam że to sen i dopiero rozmowa z tatą uświadomiła mi że to mi się nie śniło. teraz pytanie
czy to było fałszywe przebudzenie jak zawarłam w temacie, czy było coś innego, jeśli tak, to co??





