13-04-2011, 13:26
22.30 - 8.45
Całą noc się budziłam, więc mało pamiętam
"Jump"
Byłam z siostrą (tak, tą normalną moją, starszą). Miałyśmy jakieś zadanie typu złapać kogoś, zabić, czy wytropić. Weszłyśmy do jakiegoś mieszkania, w budynku mieszkalnym. Była to mała kawalerka, gdzie większość powierzchni zajmowało duże, dwuosobowe łóżko. Na nim siedział jakiś wielki gościu, hybryda sępa z człowiekiem. Wystraszył się nas. Wywaliłyśmy go, bo powiedziałyśmy, że potrzebujemy jego okna. Śpieszyłyśmy się. Gdy wyszedł wyjrzałyśmy przez okno, po czym wyskoczyłyśmy przez nie. Skok był chyba z 15-20 piętra. Była noc, wokoło pełno latarni. Widać byłyśmy w centrum miasta. Upadek złagodził wielki kontener z ubraniami. Zauważyłam też że mam o wiele dłuższe włosy, ciemnoszare spodnie i oficerki. Miałam też chyba przepaskę na oku, tak jakoś czułam o.o . Jak wylądowałyśmy, szybko się wygrzebałyśmy z kupy ubrań. Siostra mi jeszcze kazała zmienić buty na lżejsze, bo powiedziała że teraz będziemy dużo biec. Zirytowało mnie że znowu mi matkuje, i że zostawię te, bo je lubię. Zanim zdążyłam jej coś powiedzieć to się obudziłam.
Możliwe interpretacje: Ostatnio bardziej denerwuje mnie matkowanie mojej siostry. Zawsze musi coś dorzucić, jak jej się coś nie podoba.
Moje ubrania były inne, bo ostatnio akurat często rysuję postać z bardzo podobnymi.
Całą noc się budziłam, więc mało pamiętam
"Jump"
Byłam z siostrą (tak, tą normalną moją, starszą). Miałyśmy jakieś zadanie typu złapać kogoś, zabić, czy wytropić. Weszłyśmy do jakiegoś mieszkania, w budynku mieszkalnym. Była to mała kawalerka, gdzie większość powierzchni zajmowało duże, dwuosobowe łóżko. Na nim siedział jakiś wielki gościu, hybryda sępa z człowiekiem. Wystraszył się nas. Wywaliłyśmy go, bo powiedziałyśmy, że potrzebujemy jego okna. Śpieszyłyśmy się. Gdy wyszedł wyjrzałyśmy przez okno, po czym wyskoczyłyśmy przez nie. Skok był chyba z 15-20 piętra. Była noc, wokoło pełno latarni. Widać byłyśmy w centrum miasta. Upadek złagodził wielki kontener z ubraniami. Zauważyłam też że mam o wiele dłuższe włosy, ciemnoszare spodnie i oficerki. Miałam też chyba przepaskę na oku, tak jakoś czułam o.o . Jak wylądowałyśmy, szybko się wygrzebałyśmy z kupy ubrań. Siostra mi jeszcze kazała zmienić buty na lżejsze, bo powiedziała że teraz będziemy dużo biec. Zirytowało mnie że znowu mi matkuje, i że zostawię te, bo je lubię. Zanim zdążyłam jej coś powiedzieć to się obudziłam.
Możliwe interpretacje: Ostatnio bardziej denerwuje mnie matkowanie mojej siostry. Zawsze musi coś dorzucić, jak jej się coś nie podoba.
Moje ubrania były inne, bo ostatnio akurat często rysuję postać z bardzo podobnymi.





