12-04-2011, 16:16
Spałam od 1.30 do 11.30
1. "Księżniczka ukryta w mroku"
(To było trochę jak oglądanie filmu od środka, dopiero po następnych wydarzeniach zaczaiłam o co chodzi. W tym śnie byłam tylko obserwatorem, nie miałam żadnej postaci.)
Głównie "podążałam" za jakąś dziewczyną. Miała 15-17 lat, długie, czarne włosy, sama ubrana w jakiś czarny płaszczyk.
Zaczęło się w zatłoczonym metrze. Stała przy drzwiach. Później spojrzała się na jakąś dziewczynę znacząco, znały się. Stała przy następnych drzwiach. Miała długie, blond włosy. Wtedy Czarnowłosa napisała coś szybko na kartce formatu A5, pokazała ją tak aby druga zobaczyła co tam pisze. Ta przytaknęła i uśmiechnęła się Drzwi metra się otworzyły, i ta wyszła. Przy wychodzeniu zauważyłam co pisało na kartce. Była ona już trochę zapisana markerem, miała też jakiś rysunek, karykaturę, ale informacja dla koleżanki brzmiała w stylu "mam go", "znalazłam go" lub "widzę go".
Dookoła było ciemno, tylko lekkie światła kilku latarni. Okolica przypominała jakiś zakład, stare budynki, jakieś beczki itd. Kilka kroków i zobaczyła przy jednej zgaszonej latarni 3 gości, którzy leżeli skuleni na ziemi. Dziewczyna kopnęła jednego is spytała "gdzie on jest". Ci po chwili powiedzieli że "tu go nie ma". Wtedy ta się odwróciła przestraszona. Kilkunastu mężczyzn zaczęło otaczać całą czwórkę. Krąg się zaciskał. Po chwili okazał się że w środku koła było jeszcze kilka innych osób, między innymi blondynka z metra. Protagonistka zauważyła wolną przestrzeń między ludźmi, więc pędem wszyscy pobiegli za nią uciekając z pola bitwy. Mężczyźni kawałek ich gonili, a później już odpuścili. Mimo tego uciekinierzy wciąż pędzili. Dotarli do terenu jakiejś wielkiej willi z basenem, w nowoczesnym stylu. Tam już był dzień. Tam czarnowłosa zauważyła dużego, czarnego konia. Był to jakiś super niezwykły koń, dziewczyna coś powiedziała i wskoczyła na niego. Kawałek na nim jechała a grupka wciąż szła za nią. Wtedy spotkali tam 2, czy 3 dorosłych ludzi. Zaczęli coś mówić do tej dziewczyny, ta sobie przypomniała że była już w tej willi kiedyś, i że gdzieś tu musi być magiczny kasztan, i że dzięki niemu będzie mogła być znowu być księżniczką. Nieopodal zauważyła kasztan, podniosła go i zmieniła się w księżniczkę z "Never ending story".
możliwe interpretacje: ee... przed spaniem oglądałam ruski film gdzie była scena w metrze, a tak to nie wiem. (Magiczny kasztan... dajcie spokój)
2. "Francja elegancja"
Chodziłam po bardziej ruchliwych ulicach Paryża z siostrą, ciocią i jeszcze kilkoma innymi osobami których nie znam (byłam tam 2 razy więc śniły mi się znajome miejsca). Weszliśmy do jakiegoś sklepu zwierzęcego, super ekskluzywnego. Praktycznie wszystko było złote. Różne smycze, obroże. Przy kasie znalazłam jakąś szarą sukienkę i gumowe breloczki. Wtedy podeszła do mnie Paris Hilton (?) i zaczęła do mnie coś gadać, typu "Jak sądzisz, kupić mojemu małemu misiaczkowi tą sukieneczkę, czy może..." . Ja tylko spojrzałam na nią z przerażeniem i uciekłam od niej. Wtedy zauważyłam że po całym sklepie są poprowadzone bramki, jakby wyznaczony kierunek zwiedzania. Było tam kilku ochroniarzy przebranych jak obsługa hotelowa. Jeden coś do mnie zagadał, powiedział abym nie zwracała uwagi na te durne burżuje. Po wymianie kilku zdań wybiegłam ze sklepu, dogoniłam siostrę i powiedziałam jej że w tym sklepie był jakiś miły gościu, a ona przytaknęła.
możliwe interpretacje: finansowo to jestem pod kreską, więc wszystko wydaje się drogie. (ciężko jest interpretować swoje mało sensowne sny >.>)
3. "Psycho"
Byłam w jakimś zakładzie dla psycholi. Małe pomieszczenie, było dużo osób. Ściany były ciemnobrązowe. Pamiętam że miałam ... rozwalony kciuk O.o jakby ktoś mi przeciął skórę skalpelem i rozciągnął ją, więc widziałam w środku różne mięśnie, jakąś też ropę widziałam, mazie itd. Najpierw szukałam plasterka (xD) potem pomyślałam że lepiej będzie to zszyć. Szukałam więc w tym całym gwarze pomocy medycznej, chociaż igły i nitki. Zanim naprawiam sobie palec zdążyłam się obudzić w lekkim szoku, czując wciąż lekki ból w kciuku...
możliwe interpretacje: może chodzi o to że ostatnio mam wrażenie że wszyscy mnie ignorują mimo tego że potrzebuję czegoś
1. "Księżniczka ukryta w mroku"
(To było trochę jak oglądanie filmu od środka, dopiero po następnych wydarzeniach zaczaiłam o co chodzi. W tym śnie byłam tylko obserwatorem, nie miałam żadnej postaci.)
Głównie "podążałam" za jakąś dziewczyną. Miała 15-17 lat, długie, czarne włosy, sama ubrana w jakiś czarny płaszczyk.
Zaczęło się w zatłoczonym metrze. Stała przy drzwiach. Później spojrzała się na jakąś dziewczynę znacząco, znały się. Stała przy następnych drzwiach. Miała długie, blond włosy. Wtedy Czarnowłosa napisała coś szybko na kartce formatu A5, pokazała ją tak aby druga zobaczyła co tam pisze. Ta przytaknęła i uśmiechnęła się Drzwi metra się otworzyły, i ta wyszła. Przy wychodzeniu zauważyłam co pisało na kartce. Była ona już trochę zapisana markerem, miała też jakiś rysunek, karykaturę, ale informacja dla koleżanki brzmiała w stylu "mam go", "znalazłam go" lub "widzę go".
Dookoła było ciemno, tylko lekkie światła kilku latarni. Okolica przypominała jakiś zakład, stare budynki, jakieś beczki itd. Kilka kroków i zobaczyła przy jednej zgaszonej latarni 3 gości, którzy leżeli skuleni na ziemi. Dziewczyna kopnęła jednego is spytała "gdzie on jest". Ci po chwili powiedzieli że "tu go nie ma". Wtedy ta się odwróciła przestraszona. Kilkunastu mężczyzn zaczęło otaczać całą czwórkę. Krąg się zaciskał. Po chwili okazał się że w środku koła było jeszcze kilka innych osób, między innymi blondynka z metra. Protagonistka zauważyła wolną przestrzeń między ludźmi, więc pędem wszyscy pobiegli za nią uciekając z pola bitwy. Mężczyźni kawałek ich gonili, a później już odpuścili. Mimo tego uciekinierzy wciąż pędzili. Dotarli do terenu jakiejś wielkiej willi z basenem, w nowoczesnym stylu. Tam już był dzień. Tam czarnowłosa zauważyła dużego, czarnego konia. Był to jakiś super niezwykły koń, dziewczyna coś powiedziała i wskoczyła na niego. Kawałek na nim jechała a grupka wciąż szła za nią. Wtedy spotkali tam 2, czy 3 dorosłych ludzi. Zaczęli coś mówić do tej dziewczyny, ta sobie przypomniała że była już w tej willi kiedyś, i że gdzieś tu musi być magiczny kasztan, i że dzięki niemu będzie mogła być znowu być księżniczką. Nieopodal zauważyła kasztan, podniosła go i zmieniła się w księżniczkę z "Never ending story".
możliwe interpretacje: ee... przed spaniem oglądałam ruski film gdzie była scena w metrze, a tak to nie wiem. (Magiczny kasztan... dajcie spokój)
2. "Francja elegancja"
Chodziłam po bardziej ruchliwych ulicach Paryża z siostrą, ciocią i jeszcze kilkoma innymi osobami których nie znam (byłam tam 2 razy więc śniły mi się znajome miejsca). Weszliśmy do jakiegoś sklepu zwierzęcego, super ekskluzywnego. Praktycznie wszystko było złote. Różne smycze, obroże. Przy kasie znalazłam jakąś szarą sukienkę i gumowe breloczki. Wtedy podeszła do mnie Paris Hilton (?) i zaczęła do mnie coś gadać, typu "Jak sądzisz, kupić mojemu małemu misiaczkowi tą sukieneczkę, czy może..." . Ja tylko spojrzałam na nią z przerażeniem i uciekłam od niej. Wtedy zauważyłam że po całym sklepie są poprowadzone bramki, jakby wyznaczony kierunek zwiedzania. Było tam kilku ochroniarzy przebranych jak obsługa hotelowa. Jeden coś do mnie zagadał, powiedział abym nie zwracała uwagi na te durne burżuje. Po wymianie kilku zdań wybiegłam ze sklepu, dogoniłam siostrę i powiedziałam jej że w tym sklepie był jakiś miły gościu, a ona przytaknęła.
możliwe interpretacje: finansowo to jestem pod kreską, więc wszystko wydaje się drogie. (ciężko jest interpretować swoje mało sensowne sny >.>)
3. "Psycho"
Byłam w jakimś zakładzie dla psycholi. Małe pomieszczenie, było dużo osób. Ściany były ciemnobrązowe. Pamiętam że miałam ... rozwalony kciuk O.o jakby ktoś mi przeciął skórę skalpelem i rozciągnął ją, więc widziałam w środku różne mięśnie, jakąś też ropę widziałam, mazie itd. Najpierw szukałam plasterka (xD) potem pomyślałam że lepiej będzie to zszyć. Szukałam więc w tym całym gwarze pomocy medycznej, chociaż igły i nitki. Zanim naprawiam sobie palec zdążyłam się obudzić w lekkim szoku, czując wciąż lekki ból w kciuku...
możliwe interpretacje: może chodzi o to że ostatnio mam wrażenie że wszyscy mnie ignorują mimo tego że potrzebuję czegoś





