08-04-2011, 19:45
Hej, trochę mnie nie było 
Powiem tylko tyle, komputer kaput
Trochę to potrwa zanim poradzę sobie z usterką, póki co jestem na laptopie kuzyna.
Schodzę z kamiennych schodów, gdzieś koło dworca. Mam w ręce 5,50 zł, chciałem sobie kupić coś do picia. Wtem potykam się i spadam, pieniądze wylatują mi z ręki, wpadam na jakąś żebraczkę. Siedziała pod murem, zaraz pod schodami, miała taki garnuszek w którym zbierała drobne. Moje pieniądze niefortunnie wpadają akurat do pojemnika tej biedaczki. Otrzepuje się, nic mi się nie stało. Jednak chyba bardzo zależało mi na tych drobniakach, bo zwracam się do niej z prośbą, czy może mi oddać moje 5,50. Więc ona wyjmuje, ale nie moje pieniądze, tylko grosz po groszu, aż nazbierała się kupka. Dalej nie wiem co się dzieje, budzę się.
Analiza? Nie mam pojęcia co to mogło znaczyć, a bardzo mnie ciekawi, sen taki nietypowy jak dla mnie...

Powiem tylko tyle, komputer kaput
Trochę to potrwa zanim poradzę sobie z usterką, póki co jestem na laptopie kuzyna.Schodzę z kamiennych schodów, gdzieś koło dworca. Mam w ręce 5,50 zł, chciałem sobie kupić coś do picia. Wtem potykam się i spadam, pieniądze wylatują mi z ręki, wpadam na jakąś żebraczkę. Siedziała pod murem, zaraz pod schodami, miała taki garnuszek w którym zbierała drobne. Moje pieniądze niefortunnie wpadają akurat do pojemnika tej biedaczki. Otrzepuje się, nic mi się nie stało. Jednak chyba bardzo zależało mi na tych drobniakach, bo zwracam się do niej z prośbą, czy może mi oddać moje 5,50. Więc ona wyjmuje, ale nie moje pieniądze, tylko grosz po groszu, aż nazbierała się kupka. Dalej nie wiem co się dzieje, budzę się.
Analiza? Nie mam pojęcia co to mogło znaczyć, a bardzo mnie ciekawi, sen taki nietypowy jak dla mnie...





