07-04-2011, 14:44
6 kwiecień 2011r.
Bardzo niemiły sen, przepełniony grozą. Śniła mi się noc,razem z moją córką i teściową wyszłyśmy z domu. Wszystko dookoła naszego domu było spalone, trawa, domy, poprostu czarna pustynia, a w środku my. W oddali było widać żarzące się miasto. Nie wiadomo było, co tak naprawde sie stało, ale miałam wrażenie, że to koniec świata. Bałam się, bo nie wiedziałam co się stało z moimi rodzicami i co dzieje się z moim mężem, który przebywa w Warszawie.
:cry: ld nie było i więcej snów nie pamiętam, często się budziłam.
ilość przespanych godzin: ciężko określić, ponieważ budziłam się chyba 4 razy i ciężko było potem zasnąć. Połozyłam się spać ok godz. 22- ej, a wstałam o 6-ej.
Bardzo niemiły sen, przepełniony grozą. Śniła mi się noc,razem z moją córką i teściową wyszłyśmy z domu. Wszystko dookoła naszego domu było spalone, trawa, domy, poprostu czarna pustynia, a w środku my. W oddali było widać żarzące się miasto. Nie wiadomo było, co tak naprawde sie stało, ale miałam wrażenie, że to koniec świata. Bałam się, bo nie wiedziałam co się stało z moimi rodzicami i co dzieje się z moim mężem, który przebywa w Warszawie.
:cry: ld nie było i więcej snów nie pamiętam, często się budziłam.
ilość przespanych godzin: ciężko określić, ponieważ budziłam się chyba 4 razy i ciężko było potem zasnąć. Połozyłam się spać ok godz. 22- ej, a wstałam o 6-ej.





