06-04-2011, 20:18

Ok jedziemy. Pierwsza rzecz to bardzo poprosiłem kanapkę z szynką i ogórkiem aby dała mi dzisiaj LD. Byłem bardzo dla niej grzeczny więc może się uda. Wyobraziłem również sobie jak kanapka ocieka taką zieloną energią LD. Ciekawe co z tego wyjdzie
Inkubuję i chyba nieźle mi to wychodzi, no ale zobaczymy.
TR wykonuję ale zdarzy mi się dłuższy okres czasu bez trka i muszę to wyeliminować. Myślę że jakieś 8-10 dni i będzie perfekcyjnie.
A teraz mój ulubiony sen. (bo najbardziej wyraźny i najbardziej porąbany
)11.07.10 r.
"NAP, deska, i psy antyterroryści"
Siedziałem na kompie i kolega mi piszę na gg, że przyjęli mnie do NAP-u (jeden z najlepszych klanów w grze w którą niegdyś grałem). Ale miałem radochę. Chciałem to uczcić więc wyszedłem do kuzyna wzięliśmy deskorolki i pojechaliśmy potrikować do parku (chociaż w realu nie umiem jeździć na desce). Potem kuzyn gdzieś zniknął a z drzew wyskoczył mój sąsiad z kilkoma psami na smyczy , a te psy miały takie maski jak antyterroryści z jednej gry i zaczęli się do mnie wydzierać "Fire in the hole! Counter-terrorist win!" Zacząłem spierniczać na tej desce tak daleko jak mogłem, a dalej już zniknęła świadomość.
Sami widzicie jaki mam porąbany łeb :lol: A teraz mój wyinkubowany sen, który mam nadzieję nawiedzi mnie dzisiejszej nocy.
Leżę w łóżku, budzi mnie przez otwarte łóżko chłodny, rześki poranek, ja się budzę, robię TR i mogę oddychać. Leżę w łóżku i mówię: "Niech się stanie światłość". I wtedy zapali się światło. A dalej przejdę do zabawy.
Ok, a teraz sny z dzisiejszej nocy.
Czas spania: 23.00-7.00
Liczba zapamiętanych snów: 2
1."Aleksander Sosnowski"
Śniło mi się że były igrzyska olimpijskie, a cała Polska żyła tym, że w finale turnieju bokserskiego wystąpi Polak. Był to nijaki Aleksander Sosnowski. Jego przeciwnikiem był jakiś Australijczyk. Bardzo czekałem na jego walkę. Wygrał on igrzyska 4 lata temu, a w finale pokonał Kliczkę, a teraz ma 38 lat i tato mówił, że jeżeli wygra to zostanie legendą boksu. Ok zaczęła się walka. Oglądałem ją z tatą na takim małym telewizorze 21-calowym jaki miałem parę lat temu. Wcale nie była to walka bokserska. Sosnowski złapał jakoś dziwnie kolesia za szyję jedną ręką, a drugą tłukł go po twarzy. W prawym dolnym rogu ekranu był licznik punktów i za każdy cios w twarz Polak dostawał punkt. Było już 85:0 dla Sosnowskiego, a tata podekscytowany powiedział "Jeszcze tylko 19 punktów i wygra". Potem Australijczyk się jakoś wyrwał. Pamiętam że był on czarny i łysy.
P.S. Kompletnie nie wiem skąd wiem że Sosnowski wygrał igrzyska cztery lata temu z Kliczką i że teraz ma 38 lat. Po prostu to wiedziałem. Dla nie poinformowanych to naprawdę mamy bardzo dobrego boksera tylko on się nazywa Albert Sosnowski i nie ma jeszcze 38 lat.
Emocje towarzyszące podczas snu: podekscytowanie
Najważniejsze wyrazy: Igrzyska, Sosnowski, Kliczko, Australijczyk
Możliwa interpretacja: No kurczę nie wiem możecie podsunąć jakiś pomysł.
2. "Wywiad z Gortatem"
W telewizji był wywiad z Marcinem Gortatem, który mówił że boks pozwala rozwijać osobowość, odwagę, skromność i jeszcze tam dużo gadał. W pewnym momencie redaktorka weszła mu w słowo i powiedziała "To prawda". Ale on nie zrażony dalej gadał od rzeczy
Emocje towarzyszące podczas snu: -
Najważniejsze wyrazy: Gortat, boks
Możliwa interpretacja: Nie należy być zbyt nachalnym
I wanna fly, fly high in OOBE ;D





