05-03-2011, 14:07
Jest mi bardzo przykro że stałem się powodem kłótni. Jestem zobowiązany więc spróbować przynajmniej załagodzić sytuację i poprawić wam nastroje.
Oczywiście że rozpędzony pociąg to metafora życia, ale przede wszystkim doświadczania i jak każda metafora nie odzwierciedla rzeczywistości jako takiej w 100%. Odnosi się do wybranych tylko elementów. Motyw z wysiadaniem z pociągu jest trafiony, tylko w pewnym stopniu. Napisałem że nie da się wysiąść z pociągu ponieważ nie mamy pojęcia co tam jest, może nigdy nasza świadomość nie znika nawet po śmierci ciała, więc zawsze jesteśmy w takim umownym pociągu. Może powinienem napisać że nie wolno wysiąść z pociągu, zamiast że nie da się, ale to już co innego by oznaczało.
SlaviaConsesiao: przyzwyczajaj się do takich akcji jak ta. To forum niestety jest podzielone na ezoteryków i "jajogłowych", chrześcijan i własnowierców, wiedzących o życiu więcej i wiedzących o życiu mniej. To się robi przykre.
Oczywiście że rozpędzony pociąg to metafora życia, ale przede wszystkim doświadczania i jak każda metafora nie odzwierciedla rzeczywistości jako takiej w 100%. Odnosi się do wybranych tylko elementów. Motyw z wysiadaniem z pociągu jest trafiony, tylko w pewnym stopniu. Napisałem że nie da się wysiąść z pociągu ponieważ nie mamy pojęcia co tam jest, może nigdy nasza świadomość nie znika nawet po śmierci ciała, więc zawsze jesteśmy w takim umownym pociągu. Może powinienem napisać że nie wolno wysiąść z pociągu, zamiast że nie da się, ale to już co innego by oznaczało.
SlaviaConsesiao: przyzwyczajaj się do takich akcji jak ta. To forum niestety jest podzielone na ezoteryków i "jajogłowych", chrześcijan i własnowierców, wiedzących o życiu więcej i wiedzących o życiu mniej. To się robi przykre.
Powinniśmy się jakoś dogadywać, przecież należymy do tego samego gatunku.





