21-07-2010, 23:43
Elvisa mam dwupłytowy the best i kilka płyt katalogowych. Michaela Jacksona mam płytę Bad, thriller i Off the wall. Sabbathów mam wszystkie LP z Ozzym
(BTW: Kocham wokal Ozziego ^^) a Beatlesów mam prawie całą dyskografię wydaną na Odeonie (jedno z droższych wydań )
(BTW: Kocham wokal Ozziego ^^) a Beatlesów mam prawie całą dyskografię wydaną na Odeonie (jedno z droższych wydań )
Chwila trwa sekundę. Legenda trwa wiecznie...





