09-02-2011, 18:42
Wczoraj z nudów żeby wywołać LD, powiedziałem sobie niech będą dzwięki. I nic nie było, aż tu nagle się kapłem że jestem w środku snu (niepowiem byłem wczoraj bardzo zmęczony), no to dobra robie LD-eka, i nagle się budze w łóżku, a tu zzzzzzzzzzzzz, wstaje podchodze do kontaktu próbuje zapalić światło, a tu nic. No to już wiem gdzie jestem. Usłyszałem ten sam dzwięk, ale nie przed snem tylko już w czasie trwania snu. I jeszcze jedno ja jak osiągam LD-eka to na 99% poprostu budze się w swoim łóżku, a tam już dla mnie łatwo sprawdzić czy to sen.





