27-06-2010, 04:23
Na pierwszy rzut oka wspólny sen wydaje się być zjawiskiem niemożliwym. Pierwsze co przychodzi na myśl to fakt, że sny są wytworem naszej wyobraźni czy jak kto woli, są podróżą po meandrach naszego umysłu. Trudno się z tym niezgodzić...ale czy od razu należy odrzucić możliwość wspólnego snu?
Właściwie do tej pory nikt nie udowodnił, że wspólny sen jest możliwy/niemożliwy (da się to zrobić?). Sam jestem do tego dość sceptycznie nastawiony. Na czym taki sen miałby się opierać...na rzekomej telepatii?
Co o tym sądzicie? Spodziewam się natychmiastowej negacji owego stanu :mrgreen:
Właściwie do tej pory nikt nie udowodnił, że wspólny sen jest możliwy/niemożliwy (da się to zrobić?). Sam jestem do tego dość sceptycznie nastawiony. Na czym taki sen miałby się opierać...na rzekomej telepatii?
Co o tym sądzicie? Spodziewam się natychmiastowej negacji owego stanu :mrgreen:





