31-01-2011, 22:21
Moim zdaniem to zależy tylko i wyłącznie od tego w co wierzysz... Spotkałam w życiu człowieka który mówił, że tam był... I był w najpiękniejszym miejscu jakie widział i najwspanialszym. Powiedział, że Maryja istnieje i Jezus też. No i jak tu teraz myśleć.. Albo koleś mówi prawdę albo jest chory psychicznie... Ja nic z tego nie wybrałam. Nie wiem co o tym myśleć. W sumie boję się tego co jest po drugiej stronie. Boję się śmierci. Boję się, że wtargnie tu jutro, a wtedy.. no cóż. Za późno będzie na spowiedź itd. W takim wypadku wolałabym, żeby nie było niczego. Po prostu znikamy. Jakby nigdy nas nie było.
Wiara czyni cuda.
Wiara czyni cuda.
nothing is everything





