31-01-2011, 22:12
Hmm.. szczerze? Często się zastanawiam, czy nasze życie nie jest totalną fikcją. Często pytam się mamy, czy to możliwe, że mogłabym być teraz w śpiączce a to wszystko mi się wydaje. I wtedy pojawia się strach, że jak się obudzę nie będę pamiętała tych pięknych chwil jakie przeżyłam i przeżywam.
Ale wątpię... Wydaje mi się, że nasze życie jest prawdziwe, ale jesteśmy marionetkami, a świat jest jednym wielkim teatrem którym kierują komercja i pieniądz. Ale mimo to uważam, że życie jest piękne
Co jest po śmierci.? Nic.
Ale wątpię... Wydaje mi się, że nasze życie jest prawdziwe, ale jesteśmy marionetkami, a świat jest jednym wielkim teatrem którym kierują komercja i pieniądz. Ale mimo to uważam, że życie jest piękne

Co jest po śmierci.? Nic.
nothing is everything





