10-01-2011, 22:58
Szczerze mówiąc nie odebrałam tego jako koszmaru, było mi żal mojego taty i td. ale tak jak mówisz chyba sama potrafię zinterpretować to... coś, chyba nawet go rozumiem, podejrzewam, że w żadnym senniku nie znajdę symboliki Ojca latającego za córką, chcącego ją zabić :lol: wiem, że to nie jest śmieszne, ale jakoś mnie to nie rusza, ostatnio mam same takie dziwne sny - przywykłam
hehe, no ale dzięki za szczerość Hris
hehe, no ale dzięki za szczerość Hris
Wolałabym żyć, niż po prostu ''być''.





