07-01-2011, 00:48
Ja myślę że to jest tak -Mamy duszę, ale nasze ciała mogą ją mocno "ograniczyć". Powiedzmy że dusza to dysk twardy, a nasz mózg to pendrive na którym dusza "tymczasowo", podczas pobytu w ciele, przechowuje dane w postaci materialnej, impulsów elektrycznych. Więc jeśli dojdzie do uszkodzenia mózgu, powiedzmy że nie dostarczymy mu tlenu przez dłużej niż 4 minuty, to dojdzie do uszkodzenia tego i tamtego. Przez pryzmat mózgu nasze "ja" nie odczytuje tego wszystkiego jak należy -jesteśmy uwięzieni w wadliwym ciele, jeśli jednak z niego wyjść, to będzie już OK. To jak z samochodami -silnik może być funkiel nówka, ale jeśli zdejmiemy koła, to za cholerę nie ruszy z miejsca.
Tak to widzę...
Tak to widzę...





