06-01-2011, 21:12
Ok, dziś w nocy miałam drugi LD w mojej oneironautycznej karierze
Więc, jako że Świadomy Sen ciągle jest dla mnie nie lada wydarzeniem, to może opiszę, chociaż ogólnie.
No więc miałam jakiś sen, już nie pamiętam jaki i ktoś, z kim rozmawiałam użył w swojej wypowiedzi słowa "sen". Oczywiście zorientowałam się, że przecież TO właśnie jest sen
Właściwie byłam nastawiona na tylko jedną rzecz, mianowicie-chciałam się..spotkać z taką jedną osobą xD No i było kilka prób, nawet jedna z lustrem, ale nie wyszło. Miałam naprawde kiepską kontrolę, bo kiedy chciałam sprawdzić, czy mogę cokolwiek i chciałam znaleźć się na łące, to wyszła mi jakaś ciemna i niewyraźna. Było jednak w tym LD coś dla ciekawego, tzn. po raz pierwszy w LD otworzyłam oczy i odezwałam się..świadomie. Hmm.. w obu przypadkach czułam taki..strach, obawę, że jeśli np. się odezwę, to zrobię to tez w realu. Tak samo zresztą z oczami- byłam przekonana, że jeśli otworzę oczy we śnie (co zresztą było czynnością..trudną), to otworzę je naprawdę. Dziwne i raczej nieprzyjemne wrażenie..Hmm no i wspomnę jeszcze o tym, że za każdym razem, kiedy mam LD, mam takie wrażenie, że jeśli tylko otworzyłę oczy, to to będzie koniec LD..
Więc, jako że Świadomy Sen ciągle jest dla mnie nie lada wydarzeniem, to może opiszę, chociaż ogólnie. No więc miałam jakiś sen, już nie pamiętam jaki i ktoś, z kim rozmawiałam użył w swojej wypowiedzi słowa "sen". Oczywiście zorientowałam się, że przecież TO właśnie jest sen
Właściwie byłam nastawiona na tylko jedną rzecz, mianowicie-chciałam się..spotkać z taką jedną osobą xD No i było kilka prób, nawet jedna z lustrem, ale nie wyszło. Miałam naprawde kiepską kontrolę, bo kiedy chciałam sprawdzić, czy mogę cokolwiek i chciałam znaleźć się na łące, to wyszła mi jakaś ciemna i niewyraźna. Było jednak w tym LD coś dla ciekawego, tzn. po raz pierwszy w LD otworzyłam oczy i odezwałam się..świadomie. Hmm.. w obu przypadkach czułam taki..strach, obawę, że jeśli np. się odezwę, to zrobię to tez w realu. Tak samo zresztą z oczami- byłam przekonana, że jeśli otworzę oczy we śnie (co zresztą było czynnością..trudną), to otworzę je naprawdę. Dziwne i raczej nieprzyjemne wrażenie..Hmm no i wspomnę jeszcze o tym, że za każdym razem, kiedy mam LD, mam takie wrażenie, że jeśli tylko otworzyłę oczy, to to będzie koniec LD..
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"





