Normana LD
#5
Witam, nie pisałem, gdyż miałem stosunkowo mało czasu. A i właściwie nie było nic ciekawego, godnego opisania na forum. Dzisiejszej nocy miałem bardzo ciekawy przypadek.
Miałem sen, był on dosyć długi, i ku mojemu zdziwieniu zapamiętałem baardzo dużo szczegółów, cała fabuła była też pogmatwana, niczym w hoolywood'dzkim filmie akcji, ale to mało istotne. Następny sen, tej samej nocy rozpoczynał się dokładnie tak samo, szczegół, w szczegół. Zapaliła mi się czerwona lampka... Zaraz, zaraz, przecież ja już to widziałem... To musi być sen ! Jednak, nie jestem w stanie stwiedzić, czy do końca świadomie, czy jak to Slavia opisywał na pierwszym lub drugim poziomie świadomości, postanowiłem spróbować zmienić bieg wydarzeń. Jak mówiłem, pierwszy sen nadawałby się na dobry scenariusz filmu akcji, a zaczynał się tak, że Ja (detektyw Chicago'wskiej policji) i mój najlepszy przyjaciel prowadziliśmy jakieś śledztwo w ogromnym wierzowcu, wpadała grupa złych facetów, po kilku wydarzeniach, których opisywał nie będę, rozdzielali nas i toczyła się zawiła akcja. Na końcu snu okazało się jednak, że to ów partner stoi za tym napadem i wieloma atakami terrorystycznymi, które działy się wtedy w Chicago. Jak się można domyśleć, była bijatyka, strzelanina, aż w końcu czarny charakter przegrał a ja z walącego się wierzowca wskoczyłem na pokład helikoptera. No więc, wracając do wątku drugiego snu, widząc dokładnie ten sam budynek i poprzedzające, strzelaninę wydarzenia, zorientowałem się, że to sen. Postanowiłem zmienić bieg wydarzeń i... Zastrzeliłem drugiego detektywa. Wybiegłem z budynku i tu dziwna sprawa, podbiegł do mnie jakiś inny koleś, nie wiem kim on był, bo w pierwszym śnie go nie było, ale wtedy czułem, jakby to był stary znajomy. Zrobiliśmy zasadzkę na zbirów i wtedy się obudziłem. Sama treść snów może nie jest ważna, ważne jest to, że ten sam sen powtórzył się dwa razy, lecz za drugim byłem w pewnym stopniu świadomy. Zadziwiła mnie też ogromna ilość szczegółów jakie zapamiętałem, nawet takie jak, pojedyńcze źdźbła trawy, poruszające się na wietrze. Nawet teraz mam przed oczyma ten obraz i jestem w stanie powiedzieć w którą stronę które źdźbło się porusza.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Wiadomości w tym wątku
Normana LD - przez Norman - 03-12-2010, 17:48
Re: Normana LD - przez Ninja - 03-12-2010, 17:56
Re: Normana LD - przez Slavia - 03-12-2010, 19:18
Re: Normana LD - przez Norman - 03-12-2010, 19:32
Re: Normana LD - przez Norman - 18-12-2010, 20:19

Skocz do:

UA-88656808-1