Sny - najśmieszniejsze sytuacje i cytaty
#15
Wiem ;p często jak sobie to przypomnę to się śmieję ;D

Olśniło mnie, przypomniało mi się parę śmiesznych snów ;D


Cytat:DATA: Kiedyś w dzieciństwie.. :P
W dzieciństwie miałem straszną panią od matematyki. Nienawidziłem jej tak bardzo, że po prostu miałem ochotę nie iść często do szkoły i zrobić wagary - ale wiecie, w wieku 11 lat wagary to wszyscy robili na ciebie oczy typu... " :o "... xd

I śniła mi się moja pani od matematyki. Oczywiście musiałem iść do tablicy za gadanie.
Dała mi zadanie matematyczne takie, że wgl. to jakieś chińskie znaczki były, no po prostu wpadłem w szok ;/ ile ja się nastresowałem przy tej tablicy... najgorsze że jak to sen to nie jesteś przy tablicy 2 minuty, tylko mi się wydawało że ja tam z 15 minut sterczę, taka cisza w sali (jakby nikogo nie było ale byli) i wszyscy gapią się na mnie o tak " :shock: "
A ja... w którymś momencie nie wiem co we mnie wstąpiło, kredą rzucam w panią i wychodzę z sali, za mną cała klasa i do pani tekst "Sajonara!"
No i byłem potem w domu. Cała klasa stała na korytarzu (!?) a ja w domu bawiłem się :D, najgorsze było to że potem bałem się w tym śnie odsłonić okna bo wiedziałem że za oknem gapi się moja pani matematyczka i schowałem się do łazienki pod wannę (!?!?!?!?). Wraca mama z Anglii (!?!?!?!?!?!?!?) i daje mi słodycze. Na nich oczywiście moje ulubione (w tamtych czasach) tatuaże. Ale na nich twarz matematyczki ;/;/...

W którymś momencie okazuje się, że pani matematyczka to moja siostra. ._. jeszcze lepiej... xD no i się obudziłem :P

Cytat:DATA: 08.10.10
Śniło mi się, że byłem w aquaparku ale spadnę z jakiś wysokości, bo zamiast zjeżdżać to łaziłem prawie przy dachu aquaparku na tych 'kolumnach' co się tak rozpiętrzają jak nogi pająka - coś, jak rusztowanie ;d i wgl prawie mogłem spaść ale wolałem to niż zjeżdżanie O_o xD

[/quote]Pożar śnił mi się. Wszystko by było dobrze, gdyby nie to, że to nie był pożar tylko 'budynki pomalowane ogniem' O_o...[/quote]

Cytat:DATA: 15.10.10
Znów coś za oknem. Tym razem kuny. Pukały mi do okna - ja myślałem, że jakiegoś zawału dostanę, bo mi po parapecie łaziły i się bałem odsłonić ;D - a śniło mi się to dlatego, że gałęzie waliły (po raz pierwszy) w parapet i się tego przestraszyłem, ale potem się uspokoiłem i poszłem spać ;P... dalsza część snu...

Te kuny nie nazywały się tak zwyczajnie - miały jakąś 'egzotyczną' nazwę... xD np 'kolorowe/chińskie/niebieskie cośtam kuny ;D'...

Potem mój brat wraca z anglii a ja akurat oglądam teledysk aguilery - hurt (dziwne było to, że teledysk stał w miejscu no w sensie ten sam moment że tam sobie płacze) amuzyka to w kółko ten 'epicki' fragment taki najważniejszy, poruszający xD... i te kuny to się 'kunki' nazywały, najgorsze było to że w moim śnie poszłem spać (!?) z 4 razy, to 4 razy się stresowałem bo one mi przychodziły i do okna pukały ;D

Cytat:DATA: 16.10.10
Śniło mi się, że idę z mamą na na zakupy. Konkretnie po laptop.
Zna ktoś firmę apple? (iphone, ipod, ipad, mac, mac os, imac itp... xd)
To mieliśmy z ich firmy kupić sobie laptopy.
Mama nie pozwoliła mi kupić jakiegoś fajnego, tylko taki skórzany O_o...
Wyobraźcie sobie laptop w teczce, takiej grubej brzydkiej i włochatej ;D w sensie otwieram taką grubą, brzydką włochatą teczę, a tam klawiatura i ekran.xD
A mój brat Marcin wybrał sobie taki laptop jak te płaskie telewizory - tylko że długi był na 2 metry i wgl.. ale..
Potem stwierdził, że po co mu taki super laptop (który wyglądał jak telewizor xD) i zamieniliśmy się :D

Cytat:DATA: 18.10.10
Byłem na jakimś polu, bez ludzi w sensie ładnie tam jakieś kamienie, góry, morze...
Przeszliśmy jakąś górę, a za nią był... jednorożec. Najgorsze było to, że on mnie gonił, a byliśmy dokładnie jakby na jakimś placu zabaw. Tam chwyciłem się za linę, bo on mnie atakował, ale mojej rodziny nie O_o..

Cytat:DATA: 21.10.10
Śnił mi się koncert gagi.
Najlepsze było to, że ona i tancerze byli wszyscy w takich obręczach/kołach jak logo olimpiady ;D tylko że w kształcie trójkąta...
O
OO
OOO
OOOO

Coś takiego :D.
A potem że byłem w kuchni, odsłoniłem okno a tam WIEEEEEELKI KSIĘŻYC, który się do mnie uśmiechał, ale dziwne było to że był on niebieski O_o...

Cytat:DATA: 25.10.10
Śnił mi się chłopak mojej siory i moja siora, ona zawsze jest taka w miarę miła itp ;d

Ale w tym śnie zachowywała się jak prostytutka - robiła to na klatce schodowej i wgl mnie tyrała tak że bym ją rozszarpał, jakby mi takie coś powiedziała w realu, no po prostu taki wnerwiony byłem...

Cytat:DATA: 01.11.10
Śnił mi się las i przychodnia....
W tym lesie były rozbite samoloty, a w nich!? (bo z ciekawości oczywiście tam mózg nakazał mi wejść ;D) spali biedacy, bezdomni... xd i tekst
"Zamknij drzwi bo wieje!!!" jakiś bezdomny krzyczał xD ale tam było ciepło, wręcz duszno bo pamiętam - ale rozbite samoloty czyli nie że jakieś spalone bez okien itp, zupełnie normalne tylko trochę brązowe, ale w całości i leżały w trawie xd
A potem byłem w jakiejś 'szatni' lub jakimś przedsionku dla lekarek i się tam zamknąłem i nie wiem czemu ale chciałem ukraść pompkę do... sami wiecie czego ;D nie, nie do roweru tylko męskiej części intymnej xD i jeszcze viagrę, nagle ktoś się dobija tam do drzwi ja w stres wszystko chciałem do kieszeni pochować ale nie miałem tyle miejsca, to w ostateczności otwieram, a tam mój wujek i robię z nim układ, na który się zgodził chociaż przyszedł po to samo co ja O_o - on bierze tabletki na ból głowy, a ja te pompki i viagrę ;D

No.. jak coś was rozśmieszyło, to dobrze :)

Jakby co, to te daty bo prowadziłem wtedy dziennik snów i sobie pozapisywałem, ale potem 2 tyg. zaprzepaściłem i teraz dalej prowadzę (od rozpoczęcia TR'ów aby osiągnąć LD, to bd wiedział dokładnie po ilu dniach pierwszy LD :) )
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Wiadomości w tym wątku
Re: Sny -najśmieszniejsze sytuacje i cytaty - przez Friv - 30-11-2010, 23:25

Skocz do:

UA-88656808-1