30-11-2010, 21:04
bethka95 napisał(a):Też chodzę spac po północy, bo inaczej sie nie da, a muszę wstawać przed szóstą, jeszcze teraz... ten śnieg to już w ogóle masakra.Zastanawiam się, co tak bardzo fascynującego może się dziać miedzy 9 w nocy a północą, że niektórzy ludzie nic z życia nie mają?
Po prostu idziemy z biegiem czasu, cos strasznego, znam ludzi, którzy idą spać przed dziewiątą, a i tak się wyrabiają ze wszystkim. Tylko nic z życia nie mają, no cóż, coś za coś...
Ale mniejsza o to...Slavia dobrze Ci radzi, sam u siebie zauważyłem ogromny zanik pamięci snów kiedy śpię po 4-6h, muszę zacząć wcześniej chodzić spać...





