LDreamer
#5
Dzisiaj miałem rewelacyjny LD. Gdy w pewnym momencie uświadomiłem, że śnię (TRem z nosem) zacząłem zwiedzać świat snu. Tym razem nie latałem, ani nie bawiłem się w kaczkę. Po prostu chciałem zobaczyć jakie tajemnice kryje mój sen i jak najdłużej starałem utrzymać się we śnie, co mi się udało. W tym śnie głównie zwiedzałem moją niedużą miejscowość. Wszystko wyglądało jak prawdziwe, niektóre rzeczy wymagały korekcji, ale ja już się tym zająłem. W tym momencie odkryłem, że mogę zmieniać co mi się. Wystarczy zamknąć oczy, pomyśleć co się chce tu zmienić i wsio. Co jakiś czas zatykałem nos i sprawdzałem czy nadal śnię. Samo zatykanie nosa sprawiało mi frajdę. W tym śnie spotkałem naprawdę wiele znanych osób, z każdym udało mi się przeprowadzić konwersację i uświadomić mu, że to co go otacza to sen. Być może wspólnie z kimś śniłem o ile wspólny sen istnieje (jeszcze go nie próbowałem ale zaraz o tym opowiem). W pewnym momencie przypomniało mi się, że miałem zrobić eksperyment i sprawdzić czy da się wspólnie śnić. W tym celu z kolegą umówiłem się tak, że spróbuje wejść do jego snu, lub wciągnąć go do mojego. Niestety nie zrobiłem tego bo przyszłą taka myśl: "teraz Kuba na pewno nie śpi więc go nie wyciągnę". Wywnioskowałem że nie śpi, po porze dnia we śnie. Był już wieczór, około godziny 3-4 gdy robi się ciemno. W pomieszczeniach mogłem zmieniać kolor świateł, fajna zabawa. Po jakimś czasie spróbowałem się przenieść w inne miejsce, pomyślałem sobie o plaży. I znowu niepowodzenie. Obraz znikł a ja leżałem nawet nie otwierając oczu i nie ruszając się z myślą, że powrócę do tego snu. Udało mi się powrócić do snu prawie w tym samym miejscu w którym się zbudziłem. Tym razem szybko spotkałem dziwną postać w czarnym płaszczu. Powiedział, że ja nie śnie i że nie powinno mnie tu być. Zrobiłem dla pewności test rzeczywistości i nadal śniłem. Chciałem tą istotę pokonać telepatycznie. Wyrzucając go na przykład z mojego snu. Niestety nie miałem nad tą postacią kontroli, więc doszło do rękoczynów. Walka szybko przeniosła się w powietrze (podleciałem do góry razem z tym kolesiem). Byliśmy coraz wyżej, a walka wyglądała jak w Dragon Ballu. Walkę przegrałem i nie pamiętam spadania, ale pamiętam jak goniłem pociąg. Pociąg sięcoraz bardziej oddalał, aż go zgubiłem. Pewnie był to pociąg mojego snu, z którego zostałem wyrzucony.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Wiadomości w tym wątku
LDreamer - przez LDreamer - 26-11-2010, 17:45
Re: Moje postępy w LD - przez Slavia - 26-11-2010, 19:27
Re: Moje postępy w LD - przez wampia - 26-11-2010, 20:25
Re: Moje postępy w LD - przez Slavia - 26-11-2010, 21:51
Re: Moje postępy w LD - przez LDreamer - 27-11-2010, 08:52
Re: Moje postępy w LD - przez Przyjaciel Noni - 27-11-2010, 15:04
Re: Moje postępy w LD - przez LDreamer - 27-11-2010, 16:43
Re: Moje postępy w LD - przez Slavia - 27-11-2010, 18:05
Re: Moje postępy w LD - przez LDreamer - 27-11-2010, 19:47
Re: Moje postępy w LD - przez Slavia - 27-11-2010, 22:17
Re: LDreamer - przez LDreamer - 04-12-2010, 09:51
Re: LDreamer - przez High Contrast - 04-12-2010, 11:13
Re: LDreamer - przez LDreamer - 11-12-2010, 15:25
Re: LDreamer - przez Przyjaciel Noni - 11-12-2010, 17:52
Re: LDreamer - przez LDreamer - 11-12-2010, 19:54
Re: LDreamer - przez LDreamer - 16-12-2010, 08:03
Re: LDreamer - przez Przyjaciel Noni - 16-12-2010, 13:25

Skocz do:

UA-88656808-1