26-11-2010, 20:06
Hrislay napisał(a):Wspaniała ironia Twojego umysłuNa prawdę mi się podoba
Hmm niby czemu ironia umysłu?

I nie, nie znam tej książki.. Hmm ta kobieta w moim śnie była naprawdę piękna, no i z miejsca poczułam, że jest moją przyjaciółką. Rozumiałam się z nią jak z nikim, bez słów.
Hmm z tym nauczycielem to było tak, że miałam wrażenie, iż stał za mną, ale go nie widziałam. Po prostu czułam, że tam jest..No i nie jestem pewna czy on do mnie mówił, czy bardziej przekazywał mi myśli..I jeszcze należy dodać, że traktowałam go autentycznie jak Mistrza, robiłam co mi kazał, czyli skupiałam się jak najbardziej, byle tylko widzieć ten "świat obok"..Z tym tygrysem nie wiem o co chodziło, ale widziałam go najwyraźniej z wszystkich tych bytów astralnych.
Hmm, a zdradzisz czemu te Twoje poglądy tak drastycznie się zmieniły?

Ogólnie NIE, Twoja interpretacja jest genialna i nie mam zamiaru zamieniać jej na żadną świecką
Jestem..pełna podziwu, poważnie, bo wszystko co napisałeś jest tak racjonalne i dopiero po tej Twojej analizie mi też to wszystko połączyło się w całość..hmm..nie wiem czy całość, ale jestem niemal pewna, że te sny sa ze sobą powiązane, poza tym, następowały po sobie w krótkim czasie xD Świetna, naprawdę bardzo, bardzo dobra (jak dla mnie wcale nie amatorska) interpretacja
Dzięki xD
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"




Na prawdę mi się podoba 
