07-12-2010, 11:08
Postanowiłem aktualizować mój notatnik po wydarzeniach z dzisiejszej nocy.
Albo miałem najdłuższe LD dotychczas, albo miałem ich z dziesięć
Latałem, chodziłem po domu, waliłem się w ściane - nie czułem bólu. Tylko dziwne były przeskoki między "scenami" i stąd moja wątpliwość czy to jedno długie, przerywane LD czy kilka LD. Ogólnie były one dość realistyczne, ale nie takie jak mogłyby być. Pierwszy raz udało mi się latać, utrzymać sen dłużej niż 15 sekund. To jeszcze nie to czego bym chciał, ale jestem z siebie bardzo zadowolony. W sumie trwało to ok 40 min prawdziwego czasu, we śnie też zdążyłem zrobić wiele rzeczy
Albo miałem najdłuższe LD dotychczas, albo miałem ich z dziesięć

Latałem, chodziłem po domu, waliłem się w ściane - nie czułem bólu. Tylko dziwne były przeskoki między "scenami" i stąd moja wątpliwość czy to jedno długie, przerywane LD czy kilka LD. Ogólnie były one dość realistyczne, ale nie takie jak mogłyby być. Pierwszy raz udało mi się latać, utrzymać sen dłużej niż 15 sekund. To jeszcze nie to czego bym chciał, ale jestem z siebie bardzo zadowolony. W sumie trwało to ok 40 min prawdziwego czasu, we śnie też zdążyłem zrobić wiele rzeczy
"Żadna książka nie wyrządziła na świecie tyle zła co Biblia"





