27-11-2010, 16:43
Captain Noni napisał(a):Może miałeś obe nie LD i nie powinno Cię być tam gdzie byłeś i zostałeś stamtąd jeszcze grzecznie wyrzucony. W momencie urwania snu szybko zmieniłeś wymiar. Pod względem realności świata i możliwości nie które systemy energetyczne o których mówił Monroe przypominają świat snu lub są z nim połączone. W każdym bądź razie fakt że ktoś Cię stamtąd wyrzucił i powiedział że nie śnisz mówi dla Mnie sam za Siebie. teraz kiedy uda Ci się tam trafić kolejny raz znowu spotkasz tą postać i znowu Cie wyrzucina początku takie spotkania to rzeczywiście nie śmieszna sprawa.
Możliwe, że było to OBE, uwzględniając to, że wcześniej bawiłem się w architekta i tworzyłem mój świat, dodając drzewka, zmieniając kolory, czy stawiając budynki, po przebudzeniu już tak nie mogłem. Być może też miałem paraliż senny bo przejście z jednego snu do drugiego trwało zaledwie kilka/kilkanaście sekund, nawet nie próbowałem się ruszać czy wstawać. Wracając do tej postaci twarzy nie pamiętam, jak to w snach bywa, jednak on pierwszy rozpoczął rozmowę i on pierwszy zaatakował. Rozmowa trwała na pewno dłużej niż mi się wydaje. Z pewnością był on mądrzejszy ode mnie. I z nim raczej nie walczyłem w powietrzu, to już był inny sen (miałem dosyć długie LD i wszystkiego w kolejności chronologicznej nie pamiętam, ale pamiętam podział między pierwszym snem a drugim snem/oobe. Czy to w ogóle możliwe, tak szybkie osiągnięcie OOBE? OOBE próbowałem jedynie 2 razy techniką WILD z niepowodzeniem.




na początku takie spotkania to rzeczywiście nie śmieszna sprawa.
